Blog nie jest już dalej prowadzony, ani aktualizowany. Wpisy i komentarze pozostaną dostępne przez jakiś czas. Dzięki.

Archive for Książki

Windows PowerShell Step by Step

W dobie nadchodzącego wielkimi krokami Windows PowerShell w wersji drugiej publikacja recenzji pozycji opisującej wersję 1.0, i do tego pozycji pochodzącej z maja 2007 roku? W świetle szybkości rozwoju technologii może się to wydawać dziwne, ale PowerShell V2 nie odbiega przecież główną koncepcją od swojego poprzednika i swobodnie można uczyć się elementów pochodzących z wersji pierwszej.

Podstawową wadą tej niezbyt grubej, bo liczącej “tylko” 300 stron, książki jest stosunkowo wysoka cena – $39.99. Na Amazonie na przykład teraz jest jednak blisko $13 zniżki, a niektórzy szczęśliwcy – między innymi ja – nawet dostali ją za darmo. Wydana jest pod egidą Microsoft Press.

Jest tutaj sporo: providery, skryptowanie, WMI, zarządzanie Active Directory i Exchange 2007, plus płyta CD z przykładami, narzędziami i wersją elektroniczną. Spory plus zwłaszcza za to ostatnie? Niestety, nie do końca, e-book jest zabezpieczony przed kopiowaniem, nici z kopiowania przykładów z książki – za to można przeszukiwać. Skrypty z książki są z kolei dostarczane w oddzielnym instalatorze (!).

Formułą nie odbiega od innych poradników z serii Step by Step – naprawdę krok po kroku pojawiają się zrozumiałe opisy cmdletów i jest duża ilość przykładów użycia i przykładowych skryptów PowerShella. Problemem jest wrażenie niedosytu – czy tak w krótkich rozdziałach udaje się zawrzeć wszystkie informacje na temat skryptowania? Oczywiście nie, jest trochę problemów, zdarzają się nagle wprowadzane elementy, niezbyt dobrze wyjaśnione, są przeskoki, czasem jest wyjaśniane aż do bólu, a czasem pojawia się znikąd bardziej zaawansowany temat. I są literówki.

Nie jestem zachwycony. Widać, że autor posiada sporą wiedzę, także na temat WSH (pod koniec jest porównanie różnych poleceń Visual Basic Script z opisem jak je zrealizować w PS), jednak chyba starał się zawrzeć zbyt wiele informacji naraz.

| Komentarze (2)

Sztuka pisania oprogramowania. Wybór i redakcja Joel Spolsky.

Książka o takim tytule, wydana na początku zeszłego roku, wpadła w moje ręce przypadkiem. Przypadek ten polegał na tym, że wybierając książki do kupienia – bo skoro już kupuję książki informatyczne to lepiej kilka naraz niż jedną, natknąłem się na nią szukając innej książki – autorstwa samego pana Spolsky1.

Okładka, z Helion.pl

“Sztuka pisania oprogramowania” to zbiór 29 esejów, wybranych i zapewne lubianych przez redaktora wybierającego, autorstwa kilkunastu autorów, wśród których są tak znane w świecie programistycznym osobistości jak Bruce Eckel czy Ron Jeffries, oraz garść mniej znanych – ale są to programiści, konsultanci, bloggerzy. Zresztą książka jest zbiorem tekstów, które już wcześniej ukazały się w Internecie – tutaj jednak są one w formie papierowej (to jest ważne, tak!), przetłumaczone i zebrane razem.

Czyta się przyjemnie – choć niektóre teksty są w mojej opinii okropne, to inne – nawet krótkie – wstawki są niekiedy naprawdę wciągająco napisane i świetnie opowiadają o niektórych elementach pracy programisty w wielkiej (lub mniejszej) korporacji. A moją ostatnią metodą na śmiech jest spojrzenie na Rozdział 2, i krótkie przedstawienie najgłupszego interfejsu użytkownika w historii, czyli psa szukającego w Windows XP i porównanie z Google (#).

Z jednej strony są żartobliwe wstawki, jak ta wyżej. Z drugiej – dyskusja o statycznej kontroli typów czy języku Processing. O pisaniu Worda dla Maków, ale i o tym jak wygląda praca Starbucks w oku programisty. A nawet “czego nas nauczyły flamewars” oraz “jak Microsoft przegrał wojnę o API”.

Możecie się śmiać, że na randce będziecie rozmawiać o tym, że oto jedno ostatnio przeczytało powieść Moniki Szwai “klub mało używanych dziewic”, a drugie – czyta eseje o programowaniu. Nie ma się z czego śmiać, świetna lektura i polecam – nawet dla odprężenia, ale i przemyśleń o paru sprawach. W końcu dlaczego informatycy mają czytać tylko takie opasłe tomiska jak “Introducing Windows Server 2008″ czy “Applications = Code + Markup”? Kawałek nieco luźniejszego tekstu, związanego z branżą, nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie.

Zasłużona piątka w mojej opinii. Aż żal mi znów oceniać kolejną książkę tak wysoko.

[1] – na jednym z wykładów z przedmiotu “Inżynieria oprogramowania” została postawiona teza, iż dziadek tego pana wyemigrował do USA i tam został zapytany “Who are you?”, na co odpowiedział “Z Polski” i tak już zostało ;-)

| Comments off