Nie wszystko złoto co się… płonie
Używam Firefoksa 3 od dnia jego oficjalnej premiery i przedtem nie używałem jakiejkolwiek wersji beta tego produktu. Stąd zaskoczyła mnie opcja, że oto wreszcie mogę przeglądać jakie to wtyczki (nie mylić z rozszerzeniami) są doinstalowane i nawet zarządzać nimi mogę, jakie to typy danych mają otwierać.
Problem jednak pojawił się pewnego dnia, gdy chciałem obejrzeć w przeglądarce umieszczony na stronie internetowej film w formacie QuickTime. Firefox radośnie poinformował mnie, że oto moja wtyczka QT została “Wyłączona z przyczyn bezpieczeństwa”. Pomyślałem tylko krótkie “co?”, niestety opcja “Włącz” nie jest dostępna, a strona więcej informacji kieruje do angielskiej strony na której nie ma jakichkolwiek sensownych informacji na temat tej wtyczki akurat. Oraz drugiej jaka z tych samych przyczyn jest zablokowana, Windows Genuine Advantage.
Po aktualizacji mojego QuickTime już nie jest zablokowany, więc problem się rozwiązał. W teorii. Bo ostatnio - przy próbie otwarcia pliku MP3 osadzonego na stronie znów chciało instalować wtyczkę, którą już posiadam. Pewnie w nowszej, albo w oficjalnej wersji, bo używam QuickTime Alternative.
Z dodatkami problem był jeszcze jeden. Duży, co chwila Firefox robił crash i tyle go widziałem. Winowajcą okazała się wtyczka Microsoft Silverlight. Nie dość, że nie była wykrywana przez skrypty na stronach, to jeszcze powodowała wywracanie się Firefoksa częste. Ciekawostką jest jednak to, że Silverlight 1.0 nie działa, natomiast 2.0b1, którego nie ma na liście dodatków - bez problemu odtworzył mi film osadzony na stronach Microsoftu. Aż chyba czas spróbować zainstalować nową wersję wtyczki.
Oczywiście powiecie, że Silverlight jest zły, że Flash jest otwarty, że Microsoft, że Obj-J, Cappucino i te sprawy. Ale to nie powód, żeby nie działało.
Czekam też na finalną wersję Firebuga 1.1, bo 1.05 nie działa w Firefoksie 3. No i fajnie by było rozwiązać problemy z WebDeveloperem, którego skróty klawiaturowe są nadpisane przez skróty samej przeglądarki (CTRL+SHIFT+H uruchamia mi jakąś bibliotekę nieznaną bliżej, zamiast wysyłać stronę do walidatora na stronach W3C).
Aczkolwiek jestem i tak bardzo zadowolony z migracji. Nowy pasek adresu jest miejscami przydatny, moje niezbędne (oraz fajne) rozszerzenia działają (bałem się bardzo czy będzie działać Grab and Drag na tablecie oraz Tab Scope na laptopie), z wyjątkiem wspomnianego Firebuga, aczkolwiek muszę powiedzieć, że nie widzę różnic w zajętości pamięci - po prostu nie zaglądam do menedżera zadań. Czy działa szybciej? Trudno powiedzieć.
Technorati Tags: Silverlight, Firefox 3, QuickTime, Firebug
Liczba komentarzy: 2
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback
lipiec 1, 2008 godzina 10:49
Polecam Firebug 1.2b4, który się świetnie u mnie sprawuje:
http://getfirebug.com/releases/index.html
Oraz Rainbow for Firebug, który dodaje ładne kolorowanie składni JavaScript w samym Firebug’u:
http://xrefresh.com/rainbow
lipiec 1, 2008 godzina 12:59
CTRL+SHIFT+H to skrót do historii. Ja mam podobny problem z javą. Bo mimo za każdym razem jak jest jakiś applet na stronie to ff i tak chce instalować wtyczkę.