<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Otoczony gadżetami</title>
	<atom:link href="http://www.ktos.info/notatki/2008/03/13/otoczony-gadzetami/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/03/13/otoczony-gadzetami/</link>
	<description>Głębsze notki Ktosia, na tematy całkowicie różne. Opinie, oceny i różne ględzenie.</description>
	<pubDate>Sat, 17 May 2008 05:17:30 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5.1</generator>
		<item>
		<title>By: Wojciech</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/03/13/otoczony-gadzetami/#comment-13222</link>
		<dc:creator>Wojciech</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 14:17:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2008/03/13/otoczony-gadzetami/#comment-13222</guid>
		<description>Gadżeciarstwo jako sposób lansowania swojej osoby - na wspomnianym przykładzie lustrzanki - to jest "słabe" i tandetne.

Gadżeciarstwo jako remedium na lenistwo?
Potrzeba samozaparcia, a nie gadżetów.

Gadżeciarstwo mające na celu uprościć i ułatwić życie ich właściciela, bez przekraczania taj magicznej granicy, którą naniosłem powyżej?
Bardzo chętnie.

Jestem użytkownikiem Tabletu.
Nie dlatego, że jest super gadżetem i wszyscy do okoła zazdroszczą. Dlatego, że idea "paperless" jest bardzo mi bliska - a może i jestem elektronicznym "freakiem".
Zamieniłem kalendarz, terminarz, szkicownik, notes i całą resztę: karteczki, notesiki, post-ity, no wszystko - na 2 kg 12" Tablet.
To nie gadżet - to genialne narzędzie.

A co mam w torbie?
Na pewno nie waży 15 kg.
Oprócz Tabletu, zapasowej baterii i zasilacza, mam przy sobie zawsze pen-drive ( to chyba naj-naj-naj-popularniejszy środek wymiany informacji, jeśli nie ma Wi-Fi ani Bluetootha ), kabelek ethernet oraz... linijkę.
Tak, plastikową, 20 cm linijkę.
Jak trzeba narysować linię prostą.
Bo już dawno zapomniałem, że ta kartka, po której od kilku już lat piszę, to nie papier, a mieszanka poli-silikonów i Bóg wie czego jeszcze.

W.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gadżeciarstwo jako sposób lansowania swojej osoby - na wspomnianym przykładzie lustrzanki - to jest &#8220;słabe&#8221; i tandetne.</p>
<p>Gadżeciarstwo jako remedium na lenistwo?<br />
Potrzeba samozaparcia, a nie gadżetów.</p>
<p>Gadżeciarstwo mające na celu uprościć i ułatwić życie ich właściciela, bez przekraczania taj magicznej granicy, którą naniosłem powyżej?<br />
Bardzo chętnie.</p>
<p>Jestem użytkownikiem Tabletu.<br />
Nie dlatego, że jest super gadżetem i wszyscy do okoła zazdroszczą. Dlatego, że idea &#8220;paperless&#8221; jest bardzo mi bliska - a może i jestem elektronicznym &#8220;freakiem&#8221;.<br />
Zamieniłem kalendarz, terminarz, szkicownik, notes i całą resztę: karteczki, notesiki, post-ity, no wszystko - na 2 kg 12&#8243; Tablet.<br />
To nie gadżet - to genialne narzędzie.</p>
<p>A co mam w torbie?<br />
Na pewno nie waży 15 kg.<br />
Oprócz Tabletu, zapasowej baterii i zasilacza, mam przy sobie zawsze pen-drive ( to chyba naj-naj-naj-popularniejszy środek wymiany informacji, jeśli nie ma Wi-Fi ani Bluetootha ), kabelek ethernet oraz&#8230; linijkę.<br />
Tak, plastikową, 20 cm linijkę.<br />
Jak trzeba narysować linię prostą.<br />
Bo już dawno zapomniałem, że ta kartka, po której od kilku już lat piszę, to nie papier, a mieszanka poli-silikonów i Bóg wie czego jeszcze.</p>
<p>W.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: CoSTa</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/03/13/otoczony-gadzetami/#comment-12278</link>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Mar 2008 20:50:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2008/03/13/otoczony-gadzetami/#comment-12278</guid>
		<description>Gadżet jest gadżet! Trzeba jakiś mieć i nie ma przeproś, za rogiem czai się już kolejny :).

ALE

Jest coś, co stawia naturalna tamę ilości gadżetów chowanych po kieszeniach. To coś nazywa się "lenistwo" i nawet chyba wyprzedza chęć posiadania gadżetu w niektórych osobniczych przypadkach. Moje lenistwo jest na tyle wielkie, że nie pozwala mi wziąć niczego więcej prócz iPoda touch (na którym mam wszystko, czego od przenośnego centrum moich danych mógłbym chcieć) i komórki. Wszystko inne wymaga zbyt wielkiej ilości poświęconej uwagi chociażby przy pakowaniu, więc leci w cholerę :).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gadżet jest gadżet! Trzeba jakiś mieć i nie ma przeproś, za rogiem czai się już kolejny :).</p>
<p>ALE</p>
<p>Jest coś, co stawia naturalna tamę ilości gadżetów chowanych po kieszeniach. To coś nazywa się &#8220;lenistwo&#8221; i nawet chyba wyprzedza chęć posiadania gadżetu w niektórych osobniczych przypadkach. Moje lenistwo jest na tyle wielkie, że nie pozwala mi wziąć niczego więcej prócz iPoda touch (na którym mam wszystko, czego od przenośnego centrum moich danych mógłbym chcieć) i komórki. Wszystko inne wymaga zbyt wielkiej ilości poświęconej uwagi chociażby przy pakowaniu, więc leci w cholerę :).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: michał</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/03/13/otoczony-gadzetami/#comment-12277</link>
		<dc:creator>michał</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Mar 2008 20:12:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2008/03/13/otoczony-gadzetami/#comment-12277</guid>
		<description>hmm, przecież my to lubimy? to czemu rezygnować..
kupno nowych urządzeń wynika z potrzeb a nie z mody. naczytałeś się książki o zarządzaniu czasem, potrzebujesz paa albo pda, jak paa to potrzebujesz dlugopis.. przydatny jest pendrive.. no bo idziesz do kolegi i musisz cos zgrac.. przyda sie smartfon/palmtop all-in-one no bo lepiej elektroniczny kalendarz prowadzić, aprat? no bo w smartfonie jest beznadziejny a jak wyjdzisz bez aparatu to akurat będzie boska mgła albo piękny zachód, albo zobaczysz zające na polu (ja tak mam, dlatego staram sie nosic aprat przy sobie). Telefon? no bo smartfon sluzy do gadania na gg/jabberze i lubi sie rozladowac.. pendrive? no bo smartfon ma malo pamieci.. psp? bo sa kultowe gry, aniektorzy sa maniakami sony (ja zrezygnowalem z zakupu ps3 bo juz ztego wyrastam, ale psp nie pogardze, no i to zawsze jakies wifi :p) a smartfon tez do wifi, no bo jak nie miec wifi? a gps koniecznie bo raz na pol roku jedziesz do babci i nie chcesz zablodzić..

a właściwie chodzi o to, że są to kawałki świetnej elektroniki.. o nich się śni (ja o tytn II) i sa one realizacja marzeń i planów inwestycyjnych?

a na co byś wydawał kasę i co by Cie odróżniało od lamerów? ja lubię sprzęt  widać kto lubi, kolega mi kiedys powiedział, że mam ładną lustrzanke.. dla innych to narzedzie.. dla nas to zabawka, ladnie blyszcząca :p</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hmm, przecież my to lubimy? to czemu rezygnować..<br />
kupno nowych urządzeń wynika z potrzeb a nie z mody. naczytałeś się książki o zarządzaniu czasem, potrzebujesz paa albo pda, jak paa to potrzebujesz dlugopis.. przydatny jest pendrive.. no bo idziesz do kolegi i musisz cos zgrac.. przyda sie smartfon/palmtop all-in-one no bo lepiej elektroniczny kalendarz prowadzić, aprat? no bo w smartfonie jest beznadziejny a jak wyjdzisz bez aparatu to akurat będzie boska mgła albo piękny zachód, albo zobaczysz zające na polu (ja tak mam, dlatego staram sie nosic aprat przy sobie). Telefon? no bo smartfon sluzy do gadania na gg/jabberze i lubi sie rozladowac.. pendrive? no bo smartfon ma malo pamieci.. psp? bo sa kultowe gry, aniektorzy sa maniakami sony (ja zrezygnowalem z zakupu ps3 bo juz ztego wyrastam, ale psp nie pogardze, no i to zawsze jakies wifi :p) a smartfon tez do wifi, no bo jak nie miec wifi? a gps koniecznie bo raz na pol roku jedziesz do babci i nie chcesz zablodzić..</p>
<p>a właściwie chodzi o to, że są to kawałki świetnej elektroniki.. o nich się śni (ja o tytn II) i sa one realizacja marzeń i planów inwestycyjnych?</p>
<p>a na co byś wydawał kasę i co by Cie odróżniało od lamerów? ja lubię sprzęt  widać kto lubi, kolega mi kiedys powiedział, że mam ładną lustrzanke.. dla innych to narzedzie.. dla nas to zabawka, ladnie blyszcząca :p</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
