<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Zły monopol, dobry monopol</title>
	<atom:link href="http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/</link>
	<description>Głębsze notki Ktosia, na tematy całkowicie różne. Opinie, oceny i różne ględzenie.</description>
	<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 12:18:59 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.3</generator>
		<item>
		<title>By: Aleksander Nowodziński</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11997</link>
		<dc:creator>Aleksander Nowodziński</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Feb 2008 15:56:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11997</guid>
		<description>Faktycznie o monopolu mówić tu nie można, bo to raczej chodzi o popularność. Rozpatrując w takim kontekście pytanie, czy może istnieć dobry monopol, jak zwykle dostajemy w czaszkę obusiecznym mieczem.
Z jednej strony duża popularność wiąże się z kompatybilnością i spójnością - wiele osób korzysta z tego samego rozwiązania, użytkownicy mogą tworzyć między sobą relacje wewnątrz usług, gdy zaś pojawia się jakieś hasło, każdy wie o co chodzi.
Z drugiej strony Google nie zna chyba jeszcze mojego numeru kołnierzyka i rozmiaru butów. Taka popularność wiąże się z ograniczeniem pewnej swobody wyboru - wszyscy używają "A", a ja chcę "B". "B" jednak nie działa z "A", więc używam "A". Nawet gdy istnieje alternatywa, jest ona czysto hipotetyczna (i nie mówię tu akurat o Google). Poza tym, gdy jakość usługi z jakiejś przyczyny drastycznie spadnie, trzeba dokonywać wielkiej migracji i "wędrówki pakietów".</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Faktycznie o monopolu mówić tu nie można, bo to raczej chodzi o popularność. Rozpatrując w takim kontekście pytanie, czy może istnieć dobry monopol, jak zwykle dostajemy w czaszkę obusiecznym mieczem.<br />
Z jednej strony duża popularność wiąże się z kompatybilnością i spójnością - wiele osób korzysta z tego samego rozwiązania, użytkownicy mogą tworzyć między sobą relacje wewnątrz usług, gdy zaś pojawia się jakieś hasło, każdy wie o co chodzi.<br />
Z drugiej strony Google nie zna chyba jeszcze mojego numeru kołnierzyka i rozmiaru butów. Taka popularność wiąże się z ograniczeniem pewnej swobody wyboru - wszyscy używają &#8220;A&#8221;, a ja chcę &#8220;B&#8221;. &#8220;B&#8221; jednak nie działa z &#8220;A&#8221;, więc używam &#8220;A&#8221;. Nawet gdy istnieje alternatywa, jest ona czysto hipotetyczna (i nie mówię tu akurat o Google). Poza tym, gdy jakość usługi z jakiejś przyczyny drastycznie spadnie, trzeba dokonywać wielkiej migracji i &#8220;wędrówki pakietów&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Pawel</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11990</link>
		<dc:creator>Pawel</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Feb 2008 20:03:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11990</guid>
		<description>To ja nie wiem, gdzie ja mieszkam, ale w Warszawie kupując bilet możesz jechać autobusem, tramwajem, metrem i koleją miejską(czy jak to sie zwie). Wszystko wygodnie dostępne w karcie miejskiej, ew. ELS.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To ja nie wiem, gdzie ja mieszkam, ale w Warszawie kupując bilet możesz jechać autobusem, tramwajem, metrem i koleją miejską(czy jak to sie zwie). Wszystko wygodnie dostępne w karcie miejskiej, ew. ELS.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Uzytkownik</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11975</link>
		<dc:creator>Uzytkownik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Feb 2008 15:15:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11975</guid>
		<description>Od siebie dodam, że należy jednak rozróżniać monopole naturalne. Podobnie jak te narzucone prawem (jak PP) i nie (zawsze istnieje groźba powastania Fx ;) ).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Od siebie dodam, że należy jednak rozróżniać monopole naturalne. Podobnie jak te narzucone prawem (jak PP) i nie (zawsze istnieje groźba powastania Fx ;) ).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: aprii</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11974</link>
		<dc:creator>aprii</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Feb 2008 11:12:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11974</guid>
		<description>Co do pierwszej opinii to się z Tobą nie zgodzę. Można w tym przypadku mówić o monopolu. Przecież poniekąd płacimy za używanie Googli tym, że mamy linki sponsorowane (idzie z nich kasa do Google). Używamy Gmaila, znów leci do nich kasa za klikanie w linki sponsorowane. Owszem, nie są one tak nachalne jak zwykła reklama na onecie, czy WP, ale jednak jest. Widać tu więc, jak sam autor tej "notatki na piasku" stwierdził, pozytywne kreowanie marki Google. Co do technicznych przeszkód w tworzeniu konkurencji to zgodzę się, że ich nie ma. Są za to inne przeszkody. Jeśli powstałaby teraz jakaś inna wyszukiwarki to wątpię, aby szybko zdobyła popularność choćby wyszukiwarki yahoo, albo Microsoftu, a co tu dopiero myśleć o konkurowaniu z Google. 

Podoba mi się komentarz mr. Podzielam Twoją opinię, że monopol jest zły. Nawet przykłady jacekowskiego mnie nie przekonują. Co do firmy ONE to różne przedsiębiorstwa również mogą się dogadać i sprzedawać do wszystkiego jeden bilet. Gdzieś we Wrocławiu widziałem ogłoszenie o "bilecie aglomeracyjnym", czy coś w tym rodzaju. W każdym razie idea miała polegać na tym, że wykupuje się jeden bilet na kilka środków transportu, m.in. autobusy miejskie, tramwaje i pociąg. AT&#38;T rozwijała się, ale wątpię żeby to jeszcze długo robiła. Podejrzewam, że gdyby jeszcze trochę poczekać firma ta przestała by się rozwijać i popadła w stagnacje właśnie przez brak konkurencji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do pierwszej opinii to się z Tobą nie zgodzę. Można w tym przypadku mówić o monopolu. Przecież poniekąd płacimy za używanie Googli tym, że mamy linki sponsorowane (idzie z nich kasa do Google). Używamy Gmaila, znów leci do nich kasa za klikanie w linki sponsorowane. Owszem, nie są one tak nachalne jak zwykła reklama na onecie, czy WP, ale jednak jest. Widać tu więc, jak sam autor tej &#8220;notatki na piasku&#8221; stwierdził, pozytywne kreowanie marki Google. Co do technicznych przeszkód w tworzeniu konkurencji to zgodzę się, że ich nie ma. Są za to inne przeszkody. Jeśli powstałaby teraz jakaś inna wyszukiwarki to wątpię, aby szybko zdobyła popularność choćby wyszukiwarki yahoo, albo Microsoftu, a co tu dopiero myśleć o konkurowaniu z Google. </p>
<p>Podoba mi się komentarz mr. Podzielam Twoją opinię, że monopol jest zły. Nawet przykłady jacekowskiego mnie nie przekonują. Co do firmy ONE to różne przedsiębiorstwa również mogą się dogadać i sprzedawać do wszystkiego jeden bilet. Gdzieś we Wrocławiu widziałem ogłoszenie o &#8220;bilecie aglomeracyjnym&#8221;, czy coś w tym rodzaju. W każdym razie idea miała polegać na tym, że wykupuje się jeden bilet na kilka środków transportu, m.in. autobusy miejskie, tramwaje i pociąg. AT&amp;T rozwijała się, ale wątpię żeby to jeszcze długo robiła. Podejrzewam, że gdyby jeszcze trochę poczekać firma ta przestała by się rozwijać i popadła w stagnacje właśnie przez brak konkurencji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: mr</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11972</link>
		<dc:creator>mr</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Feb 2008 23:58:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11972</guid>
		<description>Zgadzam się z przedmówcą! Oto kolejne przykłady:
TPsa mieli monopol i było ekstra, a teraz kurcze uwolnili pętlę lokalną i ceny kroplówki z internetem poleciały na łeb na szyję. LOT, kurczę byli jedyni i było ekstra, a teraz się wyroiło tych tanich przewoźników i nagle cena biletów spadła ośmiokrotnie... No i wspominany IE, był jedyny i było spokojnie a potem pojawił się ognilisek i opera i nagle okazało się że w kartach da sie przeglądać strony, i w sumie to można to robić łatwiej i szybciej. Bez sensu, monopol jest git bo pozwala nie wysilać się nad podejmowaniem decyzji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z przedmówcą! Oto kolejne przykłady:<br />
TPsa mieli monopol i było ekstra, a teraz kurcze uwolnili pętlę lokalną i ceny kroplówki z internetem poleciały na łeb na szyję. LOT, kurczę byli jedyni i było ekstra, a teraz się wyroiło tych tanich przewoźników i nagle cena biletów spadła ośmiokrotnie&#8230; No i wspominany IE, był jedyny i było spokojnie a potem pojawił się ognilisek i opera i nagle okazało się że w kartach da sie przeglądać strony, i w sumie to można to robić łatwiej i szybciej. Bez sensu, monopol jest git bo pozwala nie wysilać się nad podejmowaniem decyzji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: jacekowski</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11970</link>
		<dc:creator>jacekowski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Feb 2008 21:34:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11970</guid>
		<description>w wielkiej brytanii gdzie nie spojrzec monopol, spozywczy: tesco z niewielka konkurencja, telefoniczny: british telecom, transportowy: ONE (i jakos ceny maja dobre, a ja moge dzieki temu kupic sobie w jednym miejscu bilet na autobus, pociag i metro, a w polsce byla duza firma, podzielili bo monopol zly, i zamiast jednej silnej firmy mamy pare malutkich lokalnych skutecznie wygryzanych przez zagranicznego raabena i jemu podobne monopole), ameryka - at&#38;t, firma ktora stworzyla unixa i w znaczacy sposob przyczynila sie do rozwoju tamtejszego, a teraz po podziale na malutkie lokalne firemki tak na prawde nic nie znaczy, bo to wlasnie w wielkiej brytani gdzie wiekszosc firm to monopole zarobki sa lepsze i ciagle sie poprawiaja, a nie w ameryce gdzie od 10 lat jest recesja, spowodowana wlasnie takimi "ekonomistami" ktorzy pozwalniali by ludzi bo nadprodukcja (dajac im zasilki), polikwidowaliby monopole bo zle, ale lepsza silna duza firma z zapasem ludzi i wszystkiego ktora w razie malej awarii nie ma problemow z brakiem ludzi czy sprzetu (ostatnio ciagle slychac o problemach wizzair i innych lini ktore maja po pare samolotow gdzie awaria jednego oznacza katastrofe, a duza firma ma zapas i w razi awarii moze miec samolot, ludzi (o ile za rada "ekonomistow" ich nie pozwalniali, a zasilki kto placi - panstwo placi, a z czego placi, z podatkow ktore oni odprowadza, wiec czy zaplaca czlowiekowi bezposrednio czy posrednio przez podatki - koszt taki sam, tylko ze mniej ludzi do roboty) cokolwiek trzeba)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>w wielkiej brytanii gdzie nie spojrzec monopol, spozywczy: tesco z niewielka konkurencja, telefoniczny: british telecom, transportowy: ONE (i jakos ceny maja dobre, a ja moge dzieki temu kupic sobie w jednym miejscu bilet na autobus, pociag i metro, a w polsce byla duza firma, podzielili bo monopol zly, i zamiast jednej silnej firmy mamy pare malutkich lokalnych skutecznie wygryzanych przez zagranicznego raabena i jemu podobne monopole), ameryka - at&amp;t, firma ktora stworzyla unixa i w znaczacy sposob przyczynila sie do rozwoju tamtejszego, a teraz po podziale na malutkie lokalne firemki tak na prawde nic nie znaczy, bo to wlasnie w wielkiej brytani gdzie wiekszosc firm to monopole zarobki sa lepsze i ciagle sie poprawiaja, a nie w ameryce gdzie od 10 lat jest recesja, spowodowana wlasnie takimi &#8220;ekonomistami&#8221; ktorzy pozwalniali by ludzi bo nadprodukcja (dajac im zasilki), polikwidowaliby monopole bo zle, ale lepsza silna duza firma z zapasem ludzi i wszystkiego ktora w razie malej awarii nie ma problemow z brakiem ludzi czy sprzetu (ostatnio ciagle slychac o problemach wizzair i innych lini ktore maja po pare samolotow gdzie awaria jednego oznacza katastrofe, a duza firma ma zapas i w razi awarii moze miec samolot, ludzi (o ile za rada &#8220;ekonomistow&#8221; ich nie pozwalniali, a zasilki kto placi - panstwo placi, a z czego placi, z podatkow ktore oni odprowadza, wiec czy zaplaca czlowiekowi bezposrednio czy posrednio przez podatki - koszt taki sam, tylko ze mniej ludzi do roboty) cokolwiek trzeba)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Anonymous</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11969</link>
		<dc:creator>Anonymous</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Feb 2008 20:33:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2008/02/09/zly-monopol-dobry-monopol/#comment-11969</guid>
		<description>Fakt, monopol jest zawsze zły. IMHO trochę pogubiłeś się z jego definicją. O monopolu możemy mówić gdy firma świadczy usługi (szeroko rozumiane) ODPŁATNIE. Za produkty Google'a nie musimy płacić, więc niepoprawnie jest nazywać go monopolistą. Nawet gdyby z jego wyszukiwarki czy poczty korzystało 90% społeczeństwa. Nie istnieją ŻADNE techniczne przeszkody, żeby ktoś stworzył konkurencyjny produkt. W tym wypadku możemy mówić jedynie o popularności.

Co do Ubuntu - sprawy mają się tak samo. 

Ja bym zastąpił twoje pytanie o istnienie dobrego monopolu np. takim: Jakie konsekwencje niesie za sobą wysoka popularność jakiegoś produktu.

pozdro
pio</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fakt, monopol jest zawsze zły. IMHO trochę pogubiłeś się z jego definicją. O monopolu możemy mówić gdy firma świadczy usługi (szeroko rozumiane) ODPŁATNIE. Za produkty Google&#8217;a nie musimy płacić, więc niepoprawnie jest nazywać go monopolistą. Nawet gdyby z jego wyszukiwarki czy poczty korzystało 90% społeczeństwa. Nie istnieją ŻADNE techniczne przeszkody, żeby ktoś stworzył konkurencyjny produkt. W tym wypadku możemy mówić jedynie o popularności.</p>
<p>Co do Ubuntu - sprawy mają się tak samo. </p>
<p>Ja bym zastąpił twoje pytanie o istnienie dobrego monopolu np. takim: Jakie konsekwencje niesie za sobą wysoka popularność jakiegoś produktu.</p>
<p>pozdro<br />
pio</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
