<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: C lat z komputerem</title>
	<atom:link href="http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/</link>
	<description>Głębsze notki Ktosia, na tematy całkowicie różne. Opinie, oceny i różne ględzenie.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 08 Feb 2010 13:03:57 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Jacek</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/comment-page-1/#comment-10154</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Dec 2007 13:41:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/#comment-10154</guid>
		<description>Mój pierwszy pecet to był składak z procesorem 486DX2/80 i 8 MB RAMu. Kupiłem go w klasie maturalnej. Pamiętam, że w okolicach grudnia popsuł mi się monitor, a ponieważ nie miałem funduszy na naprawę lub nowy sprzęt, to przynajmniej miałem czas uczyć się do matury. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mój pierwszy pecet to był składak z procesorem 486DX2/80 i 8 MB RAMu. Kupiłem go w klasie maturalnej. Pamiętam, że w okolicach grudnia popsuł mi się monitor, a ponieważ nie miałem funduszy na naprawę lub nowy sprzęt, to przynajmniej miałem czas uczyć się do matury. :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dot</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/comment-page-1/#comment-10006</link>
		<dc:creator>Dot</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Nov 2007 01:01:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/#comment-10006</guid>
		<description>Huh, jedynie Ghenesis mnie przebija ;P Ale tutaj dochodzi chyba kwestia wieku jeszcze, bo ja w 88 to byłem 2-latkiem i raczej nie pamiętam co wtedy się działo :). Moją przygodę z kompami zacząłem zaraz po urodzeniu ;P. W praktyce - nie pamiętam kiedy. Pierwszy komputer, jeszcze nie prywatny, a służbowy taty, to był jakiś XT. Taktowanie procesora mierzone w kilohercach chyba, na pewno dysk nie przekraczający 20 MB. Do tego bursztynowy monitor (chyba 13&quot;) - w&amp;b wymiękają :D.

Do tego dochodzi w międzyczasie jakiś stary dziwoląg, ale już nie pamiętam co to dokładnie - tyle co pamiętam, to że programowało się na nim w BASICu, za zewnętrzny nośnik danych robił magnetofon, a całość podłączało się pod telewizor.

Potem 286, 386 (ten pamiętam, że pracował na 8MHz, a w trybie turbo dochodził do 40 :D), ze dwa 486, potem pentium, p3, p4, sempron64 i aktualnie prywatny Celeron 3.3GHz z 1GB RAMu i dwoma monitorami (pierwszy komputer, w którym udało mi się to zrealizować).

Do tego dochodzi przygoda z programowaniem zaczęta w równie zamierzchłych czasach. Pierwsza rzecz, którą jestem w stanie umiejscowić w czasie, to przesiadka z TurboBasica (wcześniej GW BASIC) na Turbo Pascala - rok 1992, kiedy to miałem 6 lat i jeszcze nie radziłem sobie za dobrze z pisaniem długopisem po kartce papieru :) (z innej beczki - potrafiłem pisać w owych czasach lewą ręką od prawej do lewej i litery w lustrzanym odbiciu i nie widziałem w tym żadnego problemu :) - do tej pory mi zostało, że jak widzę odbicie tekstu w lustrze albo do góry nogami, to nie mam raczej trudności z czytaniem w zwyczajnym - ale niezbyt dużym - tempie).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Huh, jedynie Ghenesis mnie przebija ;P Ale tutaj dochodzi chyba kwestia wieku jeszcze, bo ja w 88 to byłem 2-latkiem i raczej nie pamiętam co wtedy się działo :). Moją przygodę z kompami zacząłem zaraz po urodzeniu ;P. W praktyce &#8211; nie pamiętam kiedy. Pierwszy komputer, jeszcze nie prywatny, a służbowy taty, to był jakiś XT. Taktowanie procesora mierzone w kilohercach chyba, na pewno dysk nie przekraczający 20 MB. Do tego bursztynowy monitor (chyba 13&#8243;) &#8211; w&amp;b wymiękają :D.</p>
<p>Do tego dochodzi w międzyczasie jakiś stary dziwoląg, ale już nie pamiętam co to dokładnie &#8211; tyle co pamiętam, to że programowało się na nim w BASICu, za zewnętrzny nośnik danych robił magnetofon, a całość podłączało się pod telewizor.</p>
<p>Potem 286, 386 (ten pamiętam, że pracował na 8MHz, a w trybie turbo dochodził do 40 :D), ze dwa 486, potem pentium, p3, p4, sempron64 i aktualnie prywatny Celeron 3.3GHz z 1GB RAMu i dwoma monitorami (pierwszy komputer, w którym udało mi się to zrealizować).</p>
<p>Do tego dochodzi przygoda z programowaniem zaczęta w równie zamierzchłych czasach. Pierwsza rzecz, którą jestem w stanie umiejscowić w czasie, to przesiadka z TurboBasica (wcześniej GW BASIC) na Turbo Pascala &#8211; rok 1992, kiedy to miałem 6 lat i jeszcze nie radziłem sobie za dobrze z pisaniem długopisem po kartce papieru :) (z innej beczki &#8211; potrafiłem pisać w owych czasach lewą ręką od prawej do lewej i litery w lustrzanym odbiciu i nie widziałem w tym żadnego problemu :) &#8211; do tej pory mi zostało, że jak widzę odbicie tekstu w lustrze albo do góry nogami, to nie mam raczej trudności z czytaniem w zwyczajnym &#8211; ale niezbyt dużym &#8211; tempie).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ghenesis</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/comment-page-1/#comment-9989</link>
		<dc:creator>ghenesis</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Nov 2007 13:11:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/#comment-9989</guid>
		<description>Ahh, miło powspominać... Ale 486DX4 100 to już na prawdę nowożytne czasy komputeryzacji :)

Moim pierwszym był ZX Spectrum+, najpierw z magnetofonem Grundig, później z polskim magnetofonem, który miał kolor żółty (tylko tyle pamiętam). Pamiętam, że ten żólty magnetofon kupowałem z Tatą w Centralnej Składnicy Harcerskiej, na 1szym piętrze. Zastanawiałem się nad stacją dysków FDD3000, produkcji polskiej, z resztą. Ta stacja to było by spełnienie marzeń - 3&quot; dyskietki, wygląd profesjonalnego komputera. A ja miałem wtedy 9, może 10 lat. Dość szybko później nastąpił czas Atari 65XE, najpierw z magnetofonem, potem przeróbka na Turbo2000 (system do szybszego wgrywania danych z taśmy, z resztą wymyślony przez rodaków). Dzięki T2000 gry wchodziły w 4-5 minut zamiast 15-20. I jeszcze dodatkowo rzadziej pojawiały się błędy. Teraz ciężko to sobie wyobrazić, ale transfer w podstawowej wersji z magnetofonu do komputera odbywał się z prędkością około 300 bodów/sekundę (czyli około 0.3 kb/s). Następnym krokiem było kupno stacji dysków LDW2000, która była tak klimatyczna, że do dziś mam ciarki jak o niej myślę.

Potem to już były czasy komputerów 16-bitowych. Postanowiłem być wierny marce i pojawiło się Atari ST. Modeli tego Atari miałem chyba z 6, więc cięzko wymieniać. Ale czasy Atari skończyły się z początkiem ekspansji PC. I pierwszy pecet to był, pamiętam do dziś, 386SX 25 Mhz. Ile ramu nie wiem, ale dysk twardy miał 80Mb - Caviar. Dość długo służył. Potem kolejne pecety, ile ich było - ciężko zliczyć, ale myślę, że ponad 10.

Pozdro dla wszytskich geeków :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ahh, miło powspominać&#8230; Ale 486DX4 100 to już na prawdę nowożytne czasy komputeryzacji :)</p>
<p>Moim pierwszym był ZX Spectrum+, najpierw z magnetofonem Grundig, później z polskim magnetofonem, który miał kolor żółty (tylko tyle pamiętam). Pamiętam, że ten żólty magnetofon kupowałem z Tatą w Centralnej Składnicy Harcerskiej, na 1szym piętrze. Zastanawiałem się nad stacją dysków FDD3000, produkcji polskiej, z resztą. Ta stacja to było by spełnienie marzeń &#8211; 3&#8243; dyskietki, wygląd profesjonalnego komputera. A ja miałem wtedy 9, może 10 lat. Dość szybko później nastąpił czas Atari 65XE, najpierw z magnetofonem, potem przeróbka na Turbo2000 (system do szybszego wgrywania danych z taśmy, z resztą wymyślony przez rodaków). Dzięki T2000 gry wchodziły w 4-5 minut zamiast 15-20. I jeszcze dodatkowo rzadziej pojawiały się błędy. Teraz ciężko to sobie wyobrazić, ale transfer w podstawowej wersji z magnetofonu do komputera odbywał się z prędkością około 300 bodów/sekundę (czyli około 0.3 kb/s). Następnym krokiem było kupno stacji dysków LDW2000, która była tak klimatyczna, że do dziś mam ciarki jak o niej myślę.</p>
<p>Potem to już były czasy komputerów 16-bitowych. Postanowiłem być wierny marce i pojawiło się Atari ST. Modeli tego Atari miałem chyba z 6, więc cięzko wymieniać. Ale czasy Atari skończyły się z początkiem ekspansji PC. I pierwszy pecet to był, pamiętam do dziś, 386SX 25 Mhz. Ile ramu nie wiem, ale dysk twardy miał 80Mb &#8211; Caviar. Dość długo służył. Potem kolejne pecety, ile ich było &#8211; ciężko zliczyć, ale myślę, że ponad 10.</p>
<p>Pozdro dla wszytskich geeków :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Fluxid</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/comment-page-1/#comment-9965</link>
		<dc:creator>Fluxid</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Nov 2007 01:06:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/#comment-9965</guid>
		<description>Ohohoho :D
Ja do komputera dobrałem się mając... hmmm... 8 lat? Ale nie robiłem nic na nim produktywnego, ani nie grałem (prawie wcale nie grałem) :D Pamiętam że na Windowsie 3.1 odpaliłem QBasica (klikałem co popadnie). Pokazał się niebieski ekran edytora. Strasznie się wtedy przestraszyłem bo wyglądało to inaczej i bałem się przez to że tata mnie zabije :D Trauma mi została i do tej pory *niebieski ekran* budzi u mnie przerażenie :D
Nie pamiętam jaki to był komputer... Nie miał jeszcze karty dźwiękowej, w ogóle Windows 3.1 chyba nawet nie obsługiwał multimediów jeszcze. Na splashu pamiętam że był branding Optimusa :D

W klasie 6, a może jeszcze 5 podstawówki raz na chama zainstalowałem MS-DOS 6. Zepsułem windowsa, ale już wiedziałem jak go naprawić. Na dosie zacząlem pisać pierwsze programy w QB, typu wygrywanie melodyjek, jakieś programy typu &quot;podaj imię&quot; albo jakieś wykreślanki. Wszystko z helpa :D Do tej pory się dziwię jak mi się to udawało... To byl już mój własny komputer, Cyrix 166 z 16MB RAM i 1,5GB dysku. W pierwszej gimnazjum, na tym samym kompie postawiłem Mandrake Linuxa (Lnx4Win - wirtualny system plików na partycji windowsa :D _... Też szok :D Pobawiłem się grami i wróciłem na Windę.

Następny komputer to był Duron 700 i 64MB, przez chwilę ze starym dyskiem, ale potem juz 20GB. Sam go składałem :D

Teraz mam Athlona 64 z 512MB, staruszek sprzed 4 lat. Na biurku roczny laptop z Sempronem, a nogi mi grzeje... Tak jest, powrót do przeszłości: Pentium-MMX 166MHz, 48MB RAM, a dysk twardy... Karta Compact-Flash 2GB :D
Stawiam na nim od zera linuxa (Linux From Scratch) poprzez SSH...

W przyszłości myślę że będę miał dwa mikrusy na bazie procesora AMD Geode oraz jedno dwuprocesorowe pudełko. MOże laptop. Ale co będzie: się okaże :)

Chyba sobie zaraz dosboxa postawię...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ohohoho :D<br />
Ja do komputera dobrałem się mając&#8230; hmmm&#8230; 8 lat? Ale nie robiłem nic na nim produktywnego, ani nie grałem (prawie wcale nie grałem) :D Pamiętam że na Windowsie 3.1 odpaliłem QBasica (klikałem co popadnie). Pokazał się niebieski ekran edytora. Strasznie się wtedy przestraszyłem bo wyglądało to inaczej i bałem się przez to że tata mnie zabije :D Trauma mi została i do tej pory *niebieski ekran* budzi u mnie przerażenie :D<br />
Nie pamiętam jaki to był komputer&#8230; Nie miał jeszcze karty dźwiękowej, w ogóle Windows 3.1 chyba nawet nie obsługiwał multimediów jeszcze. Na splashu pamiętam że był branding Optimusa :D</p>
<p>W klasie 6, a może jeszcze 5 podstawówki raz na chama zainstalowałem MS-DOS 6. Zepsułem windowsa, ale już wiedziałem jak go naprawić. Na dosie zacząlem pisać pierwsze programy w QB, typu wygrywanie melodyjek, jakieś programy typu &#8220;podaj imię&#8221; albo jakieś wykreślanki. Wszystko z helpa :D Do tej pory się dziwię jak mi się to udawało&#8230; To byl już mój własny komputer, Cyrix 166 z 16MB RAM i 1,5GB dysku. W pierwszej gimnazjum, na tym samym kompie postawiłem Mandrake Linuxa (Lnx4Win &#8211; wirtualny system plików na partycji windowsa :D _&#8230; Też szok :D Pobawiłem się grami i wróciłem na Windę.</p>
<p>Następny komputer to był Duron 700 i 64MB, przez chwilę ze starym dyskiem, ale potem juz 20GB. Sam go składałem :D</p>
<p>Teraz mam Athlona 64 z 512MB, staruszek sprzed 4 lat. Na biurku roczny laptop z Sempronem, a nogi mi grzeje&#8230; Tak jest, powrót do przeszłości: Pentium-MMX 166MHz, 48MB RAM, a dysk twardy&#8230; Karta Compact-Flash 2GB :D<br />
Stawiam na nim od zera linuxa (Linux From Scratch) poprzez SSH&#8230;</p>
<p>W przyszłości myślę że będę miał dwa mikrusy na bazie procesora AMD Geode oraz jedno dwuprocesorowe pudełko. MOże laptop. Ale co będzie: się okaże :)</p>
<p>Chyba sobie zaraz dosboxa postawię&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MySZy życie...</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/comment-page-1/#comment-9959</link>
		<dc:creator>MySZy życie...</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Nov 2007 20:59:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/#comment-9959</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Z pamiętnika geeka...&lt;/strong&gt;

Przeczytałem właśnie wpis Marcina na temat jego początków z komputerami. Jakby nie patrzeć, mam tutaj sporo podobieństw ;)
Ja zaczynałem nieco wcześeniej, bo pierwszy komputer na jakim szalałem to było C64 w okolicach &#039;88-89. Po pierwszy[....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Z pamiętnika geeka&#8230;</strong></p>
<p>Przeczytałem właśnie wpis Marcina na temat jego początków z komputerami. Jakby nie patrzeć, mam tutaj sporo podobieństw ;)<br />
Ja zaczynałem nieco wcześeniej, bo pierwszy komputer na jakim szalałem to było C64 w okolicach &#8216;88-89. Po pierwszy[&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ktos</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/comment-page-1/#comment-9957</link>
		<dc:creator>Ktos</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Nov 2007 20:08:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/#comment-9957</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Luken&lt;/strong&gt;: Miałem do czynienia tylko z Commodore 64, a i z tym króciutko. Żałuję do dziś, choć nie jestem pewien czy aby w szafie nie mam Atari ST (jako samej płyty głównej), muszę dokładnie się przyjrzeć :-)

&lt;strong&gt;Tomek Topa&lt;/strong&gt;: Accolade zrobiło też &quot;Winter Olympics&quot; i &quot;Summer Olympics&quot; w które też się w wiele osób zagrywaliśmy. A i jeszcze Mortal Kombat był (1 i 2). I Wacky Wheels. I OMF2057 (a może 2097)... o rany, zapędziłem się ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Luken</strong>: Miałem do czynienia tylko z Commodore 64, a i z tym króciutko. Żałuję do dziś, choć nie jestem pewien czy aby w szafie nie mam Atari ST (jako samej płyty głównej), muszę dokładnie się przyjrzeć :-)</p>
<p><strong>Tomek Topa</strong>: Accolade zrobiło też &#8220;Winter Olympics&#8221; i &#8220;Summer Olympics&#8221; w które też się w wiele osób zagrywaliśmy. A i jeszcze Mortal Kombat był (1 i 2). I Wacky Wheels. I OMF2057 (a może 2097)&#8230; o rany, zapędziłem się ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomasz Topa</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/comment-page-1/#comment-9956</link>
		<dc:creator>Tomasz Topa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Nov 2007 19:40:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/#comment-9956</guid>
		<description>To już 12 lat minęło? UUuuu...

Ja zacząłem chyba 2-3 miesiące wcześniej, jakoś w wakacje AD 1995r. 

Sprzęt: Intel 486/66MHz, 4MB RAM, DOS 6.22, CD-ROMx2, Win 3.11 for Workgroups, NC5.0, jakiś Microsoft Works... Oryginalny zestaw Optimusa, załatwiany przez firmę wujka, prawie 4000zł to wtedy stało. Pieniądze z komunii, kilku wcześniejszych urodzin, dorzucenie się rodziców, dziadków... Dobrze zainwestowali ;-)

Gry? &quot;Wolfenstein 3D&quot;, &quot;Doom&quot;, &quot;F1&quot; Accolade (chyba tak się ta firma nazywała), &quot;Raptor&quot;, &quot;Commander Keen&quot; - yeah ;-) 

A z tych czasów i tak pamiętam jedną wypowiedź kumpla, który dostał pół roku później full wypas kompa z prockiem Pentium 60. Na starcie BIOS mu pokazywał &quot;P5 computer&quot; (P5 - oznaczenie pierwszych Pentiumów - tak dla młodszych czytelników ;)). Najlepszym jego tekstem powtarzanym zawsze przy wspólnym grywaniu było: &quot;A ja w swoim kompie mam *5 procesorów Pentium*, a Ty jakieś jedno lamerskie 486!!!&quot; ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To już 12 lat minęło? UUuuu&#8230;</p>
<p>Ja zacząłem chyba 2-3 miesiące wcześniej, jakoś w wakacje AD 1995r. </p>
<p>Sprzęt: Intel 486/66MHz, 4MB RAM, DOS 6.22, CD-ROMx2, Win 3.11 for Workgroups, NC5.0, jakiś Microsoft Works&#8230; Oryginalny zestaw Optimusa, załatwiany przez firmę wujka, prawie 4000zł to wtedy stało. Pieniądze z komunii, kilku wcześniejszych urodzin, dorzucenie się rodziców, dziadków&#8230; Dobrze zainwestowali ;-)</p>
<p>Gry? &#8220;Wolfenstein 3D&#8221;, &#8220;Doom&#8221;, &#8220;F1&#8243; Accolade (chyba tak się ta firma nazywała), &#8220;Raptor&#8221;, &#8220;Commander Keen&#8221; &#8211; yeah ;-) </p>
<p>A z tych czasów i tak pamiętam jedną wypowiedź kumpla, który dostał pół roku później full wypas kompa z prockiem Pentium 60. Na starcie BIOS mu pokazywał &#8220;P5 computer&#8221; (P5 &#8211; oznaczenie pierwszych Pentiumów &#8211; tak dla młodszych czytelników ;)). Najlepszym jego tekstem powtarzanym zawsze przy wspólnym grywaniu było: &#8220;A ja w swoim kompie mam *5 procesorów Pentium*, a Ty jakieś jedno lamerskie 486!!!&#8221; ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lukem</title>
		<link>http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/comment-page-1/#comment-9954</link>
		<dc:creator>Lukem</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Nov 2007 19:18:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ktos.info/notatki/2007/11/27/c-lat-z-komputerem/#comment-9954</guid>
		<description>Nie chwal się, gdybyś zahaczył o Atari albo Amigę to wtedy byłoby czym. :)

A tak serio - 12 lat to ładny kawał historii, jeśli chodzi o komputery, ogólnie jestem pod wrażeniem doświadczenia. Jeśli odliczyć Atari i Pegasusa, to ja zaczynałem dopiero w 1998 r. na P200MMX, niedługo po premierze Windows 98. A w Jazz Jackrabbit (pierwszą, drugą część, dodatek) grywałem godzinami. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie chwal się, gdybyś zahaczył o Atari albo Amigę to wtedy byłoby czym. :)</p>
<p>A tak serio &#8211; 12 lat to ładny kawał historii, jeśli chodzi o komputery, ogólnie jestem pod wrażeniem doświadczenia. Jeśli odliczyć Atari i Pegasusa, to ja zaczynałem dopiero w 1998 r. na P200MMX, niedługo po premierze Windows 98. A w Jazz Jackrabbit (pierwszą, drugą część, dodatek) grywałem godzinami. :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
