Poldek pod CentOS-em

Wydawać by się mogło, że na łamach tego bloga nigdy nie pojawi się wątek tego alternatywnego systemu operacyjnego na literę “L”, prawda? A może nadal myślicie, że to jest tylko żart, że ja nie mam wcale zamiaru pisać ani o poldku, ani o CentOS-ie? Bynajmniej.

To, że czasem żartuję, że Linux jest zły, a ja bronię Microsoftu, to żart. To, ze używam Windows i lubię ten system - to jest fakt. Niemniej Linuksa używam także - a dokładniej dystrybucji CentOS (czyli “otwartej” wersji Red Hat Enterprise Linux) w wersji 4.5, na moim stojącym w domu serwerze (na którym wkrótce się i ktos.info ma znaleźć). Owa dystrybucja jako swój główny menedżer pakietów wybrała, jak i Fedora, yuma. Ja jednak używając (krótko, bo krótko) dystrybucji prawie rodzimej, PLD, bardzo polubiłem poldka, który jest tamtejszym menedżerem pakietów (choć w gruncie rzeczy, jak i yum, obydwa są nakładkami na program rpm), a bardzo nie spodobał mi się yum. Zatem przyszło pytanie - czy od CentOS-em da się używać poldka?

Pamiętam, ze kiedyś próbowałem zrobić to pod Fedorą Core 6, ale poldek pod Fedorę był jedynie do wersji Core 4 i starszych. A wówczas męczyć z próbami kompilacji mi się nie chciało. Jednak do CentOS-a jest poldek dostępny, niby do wersji 4.2, a więc różnica nie jest tak duża już. Pierwsza instalacja paczki wyrzuciła prosty do naprawienia błąd, ale muszę się z wrodzonej złośliwości przyczepić.

[ktos@leia ~]$ sudo rpm -i poldek-0.20-1.i386.rpm
błąd: Niespełnione zależności:
        libdb-4.1.so jest wymagany przez poldek-0.20-1.i386
    Sugerowane sposoby spełnienia:
        /home/buildcentos/CENTOS/en/4.0/i386/CentOS/RPMS/compat-db-4.1.25-9.i386.rpm
[ktos@leia ~]$

Postawiłem się w sytuacji teraz normalnego użytkownika. Od kiedy u licha ciąg znaków /home… jest sposobem na spełnienie zależności? Trochę to niezrozumiałe ;-) Oczywiście oznacza to, że należy zainstalować ów compat-db, więc sudo yum install compat-db… i się zainstalowało. Kolejne rpm -i poldek-0.20.1.i386.rpm także. Co następnie? Próba uruchomienia poldka skończyła się z komunikatami, że nie może otworzyć swoich repozytoriów, do wersji 4.2 naturalnie. Bo takowe… nie istnieją już! Może i nie dziwne. Jednak prosta zmiana w pliku /etc/poldek/centos-source.conf - zamiana 4.2 na 4.5 w zmiennej _prefix i gotowe. Menedżer się uruchomił, pobrał co trzeba z serwerów i działa. Prawie dobrze, bo polecenie search wywołuje przy każdej (?) paczce informację “load package info failed” - zapewne z powodu innych repozytoriów PLD oraz CentOS-a. Niemniej polecenia install, ls czy get działają.

I jest fajnie.

Technorati Tags: , , , , ,

Liczba komentarzy: 4

»
  1. #1 Wojtosz
    wrzesień 20, 2007 godzina 22:45

    piekło zamarzło ? Marcin, przeoczyłem coś ? :)

  2. #2 Łukasz Horodecki
    wrzesień 21, 2007 godzina 10:51

    Wiem, że to nie Poldek, ale jeżeli on ci nie ruszy, to może spróbuj smarta? To naprawdę fajny kawałek softu do zarządzania pakietami, pracuje z całą masą dystrybucji (używałem go z SUSE i Mandrivą). No i poza klikanym GUI ma dwa tryby pracy z palca: tradycyjny i interaktywny shell (coś w stylu Poldka).

  3. #3 Wojtosz
    wrzesień 21, 2007 godzina 15:56

    ze swojej strony, aby tradycji stało się za dość, zaproponuję po prostu używanie PLD :)

  4. #4 Ktos
    wrzesień 22, 2007 godzina 17:40

    Łukasz: Nie nie, poldek działa, nie ma problemu :-) Ale dzięki za info, może się przyjrzę (choć akurat na GUI to mi nie zależy, ale tryb interaktywny jest w większości przypadków fajny).

    Wojtosz: Gdybym miał większy dysk… pożyjemy zobaczymy, używanie PLD jest coraz bardziej prawdopodobne, i to na desktopie, na serwerze odechciało mi się cokolwiek od nowa robić, niech tam będzie ten CentOS już ;-)

Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback

Zostaw komentarz

Dozwolone są niektóre znaczniki XHTML, jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym blogu stosowana jest wtyczka antyspamowa Spam Karma. Jeżeli Twój komentarz nie pojawia się, lub po jego dodaniu otrzymujesz pustą stronę - poczekaj, komentarz został dodany, ale albo oczekuje w kolejce, albo został mylnie zakwalifikowany jako spam - spokojnie, gdy zajrzę do panelu administracyjnego to uratuję go.