Zawsze niestandardowy?
Już wiele wody upłynęło w Wiśle od czasu kiedy zakupiłem swój pierwszy telefon komórkowy. Była to Nokia 1611, z kartą w Simplusie, w czasach gdy minuta rozmowy w szczycie poza sieć kosztowała 2,95 PLN. Jak na dziś to suma niewyobrażalna jak na rozmowę, nie licząc roamingu. Od tego czasu telefon komórkowy zmieniałem już wiele razy i przymierzam się do kolejnej zmiany, aczkolwiek tym razem już na palmphone, prawdopodobnie Qtek 9100 vel SPV M3000, o którym już pisałem kiedyś. Ale to inna sprawa, bo chciałbym trochę nawiązać do tematu mówiąc o niestandardowości.
Następnym moim telefonem po tej prehistorycznej Nokii (dziś gdy na nią patrzę to się tylko uśmiecham - “obsługa wiadomości SMS” i takie tam nie są już niesamowitymi funkcjami) był telefon kompletnie nietypowy. Był to czas Nokii 3210, która zaczynała stawać się popularna, a ja wybrałem… ano wybrałem Trium Geo. “Co?” zapytają niektórzy. Telefony marki Trium, produkowane przez Mitsubishi i sprzedawane przez jakiś czas w Polsce, nie były popularne, ale z drugiej strony - były technicznie zaawansowane nieporównywalnie.
Weźmy ową Nokię 3210. W tym czasie pojawił się WAP, “internet w telefonie”, którego w swoim czasie byłem wielkim zapaleńcem (może ktoś kojarzy http://krwap.prv.pl?). Nokia jego obsługi nie posiadała. Jej następca, nadal popularny model 3310 - także (dopiero 3330 się dorobiło). Jako że technicznym fanatykiem jestem, to żadne bzdurne wiadomości graficzne nie dawały mi takiej radości jak WAP oraz HSCSD. Wtedy nie było GPRS, nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta te czasy (ale się staro poczułem) gdy Ericsson R320 z GPRS był prototypem na targach CeBIT ;-) Aczkolwiek miałem jakiś pakiet darmowego WAP iluś minut i korzystałem i było świetnie. Z Internetu po podłączeniu do komputera i poprzez HSCSD z zachwycającą szybkością 14,4 kbps też kilka chwil korzystałem, ale to inna sprawa :-)
Potem kolejnym telefonem z jakiego korzystałem i był niezmiernie zaawansowany technicznie był Ericsson T65. Wyświetlacz z dwoma odcieniami szarości (!), GPRS, klient e-mail… Prawie jak przepustka do nowoczesnego świata którego używamy dziś. I ten telefon też był bezapelacyjnie jednym z najlepszych w swojej klasie. Nokia? Ach, nasza najpopularniejsza marka zaproponowała 3410 - bez GPRS, dorobiła się go dopiero 3510 wraz z wyświetlaczem w odcieniach szarości, a potem przeszła w popularny nadal 3510i. I wtedy przyszedł czas szału aparatów w telefonach - do 3510i się nie dało podłączyć, a do T65 - nawiasem mówiąc - jak najbardziej. Aczkolwiek T65 został mi skradziony - a że hasło do e-mail zapisywał w postaci jawnej, to i moja skrzynka pocztowa (9 zł kosztowała - kyler1@skrzynka.pl) poszła sobie - jakiś ktoś zmienił hasło, a i wysłał obraźliwy e-mail do jednego z nadawców listów do mnie.
Dalej używałem jakiś czas Motoroli T192L (do tej pory mam uraz do tej firmy), Siemensa C55 (nagrywanie i dzwonki WAV) SonyEricssona T230 i T610 (który miał Bluetooth i od tej pory uwielbiam tą technologię) i obecnie jestem przy moim SE K700i. I szykuje się zmiana - myślałem o SE K750i, K790i, ale raczej będzie to jednak PocketPC. Niemniej jednak jeden szczegół - wszystkie telefony jakich używałem, z wyjątkiem SE T230/T610/K700i) były unikatowe - albo były ponad swoją epokę (Geo i T65), albo bardzo mało popularne (T192L i C55). Nigdy jakoś nie miałem telefonu “takiego jak wszyscy”. Teraz się to zmieniło, bo SonyEricsson staje się popularną firmą, zwłaszcza ten model T230. Pytanie - dlaczego? Może jakiś ukryty uraz i chęć bycia innym? Możliwe, zwłaszcza w odniesieniu do 3310. Po drugie - chęć posiadania zabawki z technicznymi możliwościami, która przewyższa produkty konkurencji.
A jak sobie kupię SPV M3000 to chyba znów będę inny. :->
Technorati Tags: mobile phones, spv m3000, trium geo
Liczba komentarzy: 3
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback

marzec 30, 2007 godzina 07:48
dla mnie telefon służy do dzwonienia - tylko i wyłącznie. powinien być niezawodny. kolejny rok używam 6310i - telefonu, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. zmieniam baterie (obecnie 3, bardzo dużo rozmawiam), obudowę poddałem renowacji. działa bez zarzutów :)
kwiecień 3, 2007 godzina 13:01
Trudno w to uwierzyc (koledzy tez patrza sie na mnie dosc dziwnie) ale uzywam komorki Siemens ME45 rocznik 2001 z oryginalna bateria (wytrzymuje lekko 3 dni), przetrwala 11 upadkow, 4 razy ladowala w umywalce z odkrecona woda (choc po takim czasie uszczelki juz tak dobrze nie trzymaja). Po co mi taka komorka? Nie potrzebuje nic wieej tylko zadzwonic… :]
kwiecień 4, 2007 godzina 15:09
Ech, ale jednak fajnie jest, jak komórka posiada przynajmniej takie cechy jak kolorowy wyświetlacz, możliwość wysyłania/odbierania SMSów i polifoniczne dzwonki :). No i im dłużej bateria trzyma i im lżejszy jest telefon, tym lepiej :).