Przyszłość wprowadzania danych

Zawsze gdy słyszę, że rozpoznawanie mowy przez komputer zastąpi wprowadzanie danych przy użyciu klawiatury i myszy myślami jestem w wielkim biurze, gdzie każdy mówi coś do swojego komputera. Czy też przychodzi do pracy i głośno wymawia swoje hasło. A może UAC przyszłości, gdzie trzeba co chwilę mówić do komputera coś w rodzaju “tak, na pewno chcę to zrobić!” (”zamknij się i rób co mówię!”)? Sytuacja taka wydaje mi się absurdalna i o ile rozpoznawanie mowy może sprawdzić się przy komputerach osobistych, to mimo to - nie zawsze. W głośnym otoczeniu? Wśród innych ludzi robiących to samo?

Wizja jest owszem, ciekawa, ale trochę nierealna. Bardziej prawdopodobne wydaje mi się upowszechnienie ekranów dotykowych (”na odległość”, znaczy reagujących już na palec kilka centymetrów od ekranu) czy też używanie gestów (aczkolwiek nie myszy, a rąk), podobnie jak np. w filmie “Raport mniejszości”. Choć oczywiście słychać też o sterowaniu poprzez ruch oczu i koncentrowanie wzroku na czymś. Ale ani dotykowość ani gesty nie likwidują klawiatury. Mysz owszem, ale klawiaturę? Ten, kto próbował wpisywać jakikolwiek dłuższy tekst za pomocą rysika wie, jak bardzo jest to niewygodne - być może klawiatura wyświetlana na większym ekranie była by skuteczna, ale to nadal nie jest zlikwidowanie klawiatury, a jedynie jej “uwirtualnienie”. Podobne swoją drogą też do fajnego pomysłu laserowo wyświetlanej klawiatury na dowolnej powierzchni.

Pewnym rozwiązaniem może być rozpoznawanie pisma odręcznego, w końcu jest to metoda komunikacji stosowana z powodzeniem od jakiś paru tysięcy lat. Ale obecnie sprawuje się na podobnym poziomie jak rozpoznawanie mowy (a a propos rozpoznawania mowy - jeszcze wyobrażam sobie pisanie listu czy innego dokumentu w ten sposób, ale programowanie, jak pokazuje pewien filmik krążący po Internecie to całkowita porażka - choć i tak IMO najlepsze to jest to wykonywania normalnych rzeczy jak - “zamnij okno”, “przełącz pulpit” i tym podobne), co nie jest niestety szczytem umiejętności - korzystając ostatnio z pewnego palmtopa musiałem się dowiedzieć, że “a” należy pisać inaczej niż ja piszę, bo system nie rozumie. Choć pewnie dało by się go nauczyć.

A teraz weźmy pod uwagę inną sytuację. Jest sobie przyszłość, mamy ze sobą komputery osobiste w pełni, z jakimiś wyświetlaczami pokazującymi bezpośrednio informacje na siatkówce oka, mamy stałe połączenie z Internetem przez jakiś WiMax. Ale jak mamy naszemu osobistemu komputerowi nakazać zrobienie czegoś? Obecne eksperymenty wykorzystują klawiaturę, często akordową, by była jak najmniejsza. Ja wyobrażam sobie też rozpoznawanie mowy - jednak ludzie chodzący ulicą i mówiący do siebie to trochę dziwna wizja.

Zostaje rzecz najdziwniejsza - myśli. Sterowanie poprzez myślenie, w paru eksperymentach, dało całkiem sensowne rezultaty, choć póki co to tylko w dziedzinie “porusz w lewo/prawo”. Wydaje się naprawdę ciekawe, ale na razie niestety - wymaga niezłej koncentracji, bo bez niej nie jesteśmy w stanie odczytać aktywności mózgu. A szkoda.

Patrząc na moje zużyte już nieźle klawiatury i myszy jestem ciekawy jak będzie to wyglądało w przyszłości. Czy będę siedział i dyktował ten tekst, a może tylko o nim myślał?

Liczba komentarzy: 5

»
  1. #1 wz.
    marzec 24, 2007 godzina 15:24

    Tak, też czytamy Newsweeka ;-)

  2. #2 zx
    marzec 24, 2007 godzina 16:47

    Machanie łapkami po ekrenie? Ciekawe czy dałbym rady tak cztery godziny… to się nie sprawdza przy dłuższym posiedzeniu przy komputerze IMO. Pół biedy jak jeszcze można łokcie oprzeć, ale tak już człowiek skonstruowany, że po jakimś czasie mięśnie zaczynają boleć.

  3. #3 Dot
    marzec 24, 2007 godzina 18:55

    Jeśli chodzi o machanie przed ekranem - przy obecnym ich ustawieniu jest to niewygodne, ale kto powiedział, że monitory nie mogą być ustawione ukośnie albo w ogóle poziomo, tak jak klawiatura na biurku?
    Jeśli chodzi o rozpoznawanie mowy - w wielu przypadkach fajny bajer, wygodny może do wyświetlania książki kucharskiej w trakcie gotowania albo coś - nie trzeba odrywać rąk od czegoś innego i jednocześnie można kierować komputerem. Pomijając fakt, że nie trzeba brudzić surowym ciastem na przykład myszy i klawiatury :D. Ale pisanie tekstu? Programowanie? Tworzenie grafiki? Nierealne, znaczy się może inaczej - nie wygodne po prostu, o tym, że wolne, nie wspominając.
    Sterowanie myślami? Ciekawa perspektywa. Gdyby technologia się wystarczająco rozwinęła, to jest to jedyna perspektywa czegoś, co mogłoby działać szybciej niż klawiatura.
    A, no i tutaj od razu ważna kwestia - w porównaniu ze wszelkimi innymi wynalezionymi do tej pory metodami interakcji użytkownik -> komputer, klawiatura do wprowadzania tekstów i myszka do operacji typu przesuwanie elementów itp. są po prostu najszybsze. No, do tego jeszcze dochodzą tablety albo ekrany dotykowe do ręcznego rysowania itp.

  4. #4 Dot
    marzec 24, 2007 godzina 19:02

    P.S. No i zapomniałem o jednej rzeczy - IMHO to, co zaprezentowane zostało w Raporcie Mniejszości jest jak najbardziej realne i wygodne w wielu zastosowaniach. Zresztą to, co zostało tam wyświetlone jest w dzisiejszych nowoczesnych systemach wręcz normą - możliwość “rzucania” okien itp. Zaś sama metoda sterowania odpowiednimi gestami - wymaga opanowania, ale może dać na prawdę zadowalające efekty. No a rękawiczki wykrywające ruchy rąk do sterowania urządzeniami elektronicznymi to w wielu przypadkach już absolutna norma. Poczynając od laboratoriów, gdzie takie rękawice używane są do sterowania manipulatorami, a kończąc na bajerantach od rzeczywistości wirtualnych.

  5. #5 walth
    marzec 26, 2007 godzina 15:22

    Pozwolę sobie na manualne umieszczenie trackbacka, jako, że mój bloguś nie obsługuje takich cudów na patyku :)

    Mów do mnie JESZCZE - on Walth’s World

    Mam nadzieje, że wolno mi?

    Pozdrawiam

Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback

Zostaw komentarz

Dozwolone są niektóre znaczniki XHTML, jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym blogu stosowana jest wtyczka antyspamowa Spam Karma. Jeżeli Twój komentarz nie pojawia się, lub po jego dodaniu otrzymujesz pustą stronę - poczekaj, komentarz został dodany, ale albo oczekuje w kolejce, albo został mylnie zakwalifikowany jako spam - spokojnie, gdy zajrzę do panelu administracyjnego to uratuję go.