Po co palmtopy?

Ja zakupiłem sobie laptopa (i bardzo go sobie chwalę). Ale dzisiaj będzie o pewnym mniejszym sprzęcie przenośnym, jakim jest palmtop. Obecnie kupił sobie takiego małego cudaka znajomy, dużo wcześniej kupił inny, a przed nim miał jeszcze jeden. Dwóch ma Palmy, ten najnowszy to iPAQ z Windows Mobile 2003. I oprócz tego, że robią wszystkie za kalkulatory naukowe (do obliczania macierzy liczb zespolonych i takich tam mało potrzebnych bzdur w teorii obwodów), to jest dostęp do Internetu przez Wi-Fi, są różne aplikacje, robi za odtwarzacz MP3 i filmów…

Muszę przyznać, że podoba mi się pod względem funkcjonalności, zastanawiam się czy by sobie takiego nie sprawić (ale przede wszystkim - 20 PLN na koncie to za mało na taki, jaki ja bym chciał), po drugie jednak - zastanawiam się czy jest potrzebny. W oko wpadł mi SPV M3000, czyli Era MDA III, czyli Wizard, czyli Qtek 9100 chyba. Ot, to co zwykle - tajwański sprzęt pod różnymi markami sprzedawany. Kosztuje około 1000 PLN, gdy będę miał pieniądze to zacznę się zastanawiać nad takim. W każdym razie wczoraj tak zacząłem myśleć i w sumie to oprócz tego, że znów uznałem, że postęp technologiczny jest okropną rzeczą (pierwszy raz to zauważyłem gdy po zakupie aparatu cyfrowego parę tygodni później był za taką samą cenę ulepszony znacznie model - z lampą błyskową i kartami pamięci), bo za cenę mojego wspomnianego aparatu (300 PLN), odtwarzacza MP3 (300 PLN) i telefonu komórkowego (też około 300 PLN) miałbym dziś takiego palmtopa który łączyłby spokojnie te urządzenia w jednym (no, może oprócz tego aparatu, bo mają niby 1,3 Mpix, a aparat ma 2, ale bez lampy błyskowej i tak wychodzi tragedia). Oczywiście dziś, a 2 lata temu kiedy dwa z tych urządzeń kupowałem, to różnica poważna, ale czy tak bardzo? Postęp…

W każdym razie wracając do palmtopów - do pamiętania róznych rzeczy, zapisywania zadań i tak dalej mam telefon, miałem też Outlooka, ale pod Vistą tak prehistoryczna wersja jak 2000 (kiedyś były takie fajne reklamy z dinozaurami używającymi Office 2000) nie działa poprawnie - w ogóle uruchomić nie mogę, więc i na synchronizację nie mam co liczyć, skoro danych nie ma jak wprowadzić. Brakuje mi też jakiegoś szybkiego elektronicznego notatnika. Używałem jakiś czas temu Microsoft OneNote 2003 i 2007, teraz jednak wersje trial/beta się skończyły… i mam obecnie kartki (zwykłe, papierowe), a stamtąd ciężko jest pomysły i notatki przenosić do komputera ;-) Na odtwarzacz MP3 też ponarzekam, ma te 128 MB pamięci i jest to za mało, a ja teraz zepsułem kolejne słuchawki (swoją drogą ciekawe od czego) i jest tragedia znów - muszę używać jako odtwarzacza telefonu… a on ma 40 MB pamięci i jest gorzej niż było. W ogóle moje słuchawki to oddzielna historia, nie na ten wpis…

A dlaczego chciałbym palmtopa z telefonem? Aby nie nosić wszystkiego ze sobą, skoro można mieć all-in-one. Mniej urządzeń to i mniej problemów (więcej jeśli się zgubi/ukradną), mniej wypchane kieszenie i tak dalej. A po co Wi-Fi? Dostęp do Internetu jest darmowy i bezprzewodowy na mojej uczelni (a w Instytucie Informatyki nawet otwarty podobno), a czasem w trakcie jakiejś przerwy można by z tego pokorzystać zamiast rozmawiać o głupotach z kolegami (bo przecież nikt się nie uczy ;-)) Powiecie że mam laptopa i mogę z nim chodzić na uczelnię, jak to wielu moich kolegów czyni, jednak ja widzę, że są to problemy. Choć muszę chyba zacząć w niektóre dni…

Jeszcze odnośnie palmtopów powiem dwa szczegóły - po pierwsze Pocket Internet Explorer z Windows Mobile 2003 jest tragiczny, ale posiada przez znajomego stara Opera jest - uwaga! - gorsza miejscami. A po drugie to jak widzę go stukającego namiętnie rysikiem w coś, to mam ochotę się śmiać. Bo to śmiesznie wygląda, nie ma co ukrywać.

A teraz może mała ankieta - jeśli posiadacie palmtopy, to w jaki sposób są wykorzystywane? Notatnik, kontakty, terminarz? Odbiornik GPS? Mobilny Internet? A może odtwarzacz wideo do oglądania nagranych odcinków serialu jakiegoś?

A jeśli nie posiadacie palmtopów to czy chcielibyście takie coś? Albo może raczej - czy znalazło by zastosowanie? Czy jest potrzebne? Czy takie wszystko-w-jednym, czy może wystarczy sam PDA, bez telefonu?

PS. Poważnie zastanawiam się nad sensem zakupu nowego odtwarzacza MP3. Może właśnie poczekać i na palmtopa zbierać? Za dwa-trzy miesiące odpowiednia ilość gotówki może będzie, to pytanie stanie się aktualniejsze…

Technorati Tags: , , , , , ,

Liczba komentarzy: 9

»
  1. #1 gshegosh
    styczeń 5, 2007 godzina 16:21

    A ja mam smartphone’a (Motorolę mpx200) i niby to jest całkiem przyjemne “all-in-one”… Ale jest jeden megaminus. Czas pracy na baterii w granicach 18-24 godzin. Następnym razem kupię osobno telefon (żeby trzymał z tydzień chociaż), osobno palmtopa (cobym miał terminarz przy sobie i iSilo na czas podróży) i osobno mp3 playera.

    Jak wejdą na rynek w ludzkiej jeszcze cenie ogniwa wodorowe czy jakieś tam inne atomowe, to może rozważę powrót do urządzeń “wszystko w jednym”.

  2. #2 Sky Ace
    styczeń 5, 2007 godzina 19:50

    Ja takźe mam smartphone’a, tylko źe młj trzyma do tygodnia, zaleźnie od wykorzystania (Nokia 9300). :) Ale z drugiej strony mam teź osobny mp3 player, więc zźeram mniej baterię.

    To Nokia, więc Symbian, więc nie ma Pocket IE/Wordłw, chociaź dokumenty office’owe czyta i zapisuje. Jako sam telefon bardzo fajny, bo w końcu mogę mieć ile chcę smsłw, jako pda - uźywam przewaźnie przeglądarki www (Opera Mobile) i edytora tekstłw (do pisania notek na blogu). Kalendarz z terminarzem teź ma, symbian putty takźe, więc właściwie wszystko co potrzebne jest. Aparatu akurat ten model niestety w ogłle nie ma, czego mi czasami brakuje. Ale generalnie jestem zadowolony.

    Nie chciałbym jednak czegoś takiego, co robi wszystko i słuźy za wszystko - funkcję mp3 playera jednak najlepiej spełniają ipody czy muvo, a nawet 3 megapikselowy aparat w komłrce nie będzie tak dobry jak analogiczna 3 mpixowa cyfrłwka.

  3. #3 macol
    styczeń 5, 2007 godzina 23:28

    ipaq z wm2003,
    book reader, internet, odtwarzacz wideo, konsola do gier, kalkulator naukowy, słownik - mniej więcej w kolejności od najwaźniejszego…

  4. #4 Piotr Konieczny
    styczeń 6, 2007 godzina 03:35

    Ja mam XDA IIs (Czyli takiego, ktłrego sobie upatrzyłeś — bo to sprzęt HTC sprzedawany rłźnym operatorom pod rłźnymi nazwami)
    http://www.flickr.com/photos/piotr_konieczny/310024368/

    Juź niebawem umieszcze recenzję, ale zostało mi jeszcze sporo testłw… i tak to się ciągnie od paru miesięcy ;)

    PDA świetna sprawa - na początku myślałem, źe to tylko gadźet, źe mi się znudzi, źe nie warto. Teraz nie źałuję i nie wyobraźam sobie źycia bez palma :)

  5. #5 Grego3
    styczeń 11, 2007 godzina 03:37

    Ja mam Hp rx3715. Uźywany głłwnie w nawigacji GPS, ale oprłcz tego jako przegladarka szybkich newsłw na lajf.onet.pl lub mobile.gazeta.pl. Do tego na pełnym ekraniku idzie ogladać panorame lub wiadmości ściągniete ze stronki. Po za tym notatnik, terminarz i budzik dzięki ktłremu mogę co jakis czas zmieniać dzwonek poranny bo za szybko się do nich przyzwyczajam. Na czytanie ksiąźek nie mam czasu, ale zawsze mam pod ręką pare tytułłw, tak na wypadek jakiejś awarii, źebym się przez te 9 godzin nie nudził. Aparat przydał się raz, bardziej przydatne było jako przegląd zdjęć z cyfrłwki ktłra teź jest na karty SD. Postęp moźe i jest no ale przecieź tego oczekujemy. Problem w tym, źe to raczej ja i tak niepotrafie sobie z tym poradzić. Mam pocketa, a i tak zabieram mp3playera, telefon, aparat i co najgorsze cały stos okablowania do wszystkich urządeń. Laptopa teź. Kurcze jak tylko mnie stac to kupuje kolejne zabawki :]

  6. #6 Aristo/Samar
    styczeń 21, 2007 godzina 03:55

    Witam ponownie, tym razem tutaj.
    Bardzo fajnie czytajaca sie strone masz, tak nawiasem mowiac.
    Ja pare lat temu wyjechalem do UK i tam mieszkam. Uzywana elektronika jest tutaj tansza niz w Polsce, to i zaszalalem i kupilem sobie O2 Xda Exec, palmtopa z WinMobile5 i telefonem. Fajna zabawka, trzeba przyznac. Pomaga mi bardzo terminarz, duzy przestronny, do ktorego moge wprowadzic sporo danych. Fajnie sie wszystko wyswietla na dosc duzym wyswietlaczu. Ostatnio nawet uruchomilem MSVS i zaczalem dlubac jakiegos appa na nia.
    Swojego PDA uzywam jak pisalem do wyreczania mnie w pamietaniu o spotkaniach i wszystkich tych rzeczach, ktore mam zrobic. Uzywam tez nawigacji satelitarnej (jeszcze sie czasem gubie w tym kraju.) Tutaj po kodzie pocztowym mozna dotrzec pod sam dom w wiekszosci przypadkow.
    Poza tym oczywiscie uzywam telefonu w niego wbudowanego. Czasem tylko ktos sie dziwnie popatrzy kiedy ide z taka cegla kolo ucha. Koledzy pytaja, czy juz wiekszego nie udalo sie znalezc…

    Pozdrawiam
    Mariusz

  7. #7 Xim
    styczeń 21, 2007 godzina 13:56

    Taka drobna uwaga.
    Palm (palmtop) - to urządzenie z systemem PalmOS.
    Pocket zaś to wszelkie urządzenia z systemem Microsoftu.

  8. #8 mariusz
    luty 3, 2007 godzina 23:03

    Witam,
    Xim - racja :)

    Ja nie mam pocketa bo jakos tak zbieram na laptopa (t go juz chyuba masz). Pocket jest mi niepotrzebny, nie uzywam kalendarza i wi-fi nie mam nigdzie darmowego :D. No ale jeśli miałbym kupowac to pewnie wolałbym miec telefon osobno.

    np.
    telefon - dzwonic, sms’owac ( mam :D se k750i )
    aparat cyfrowy - fotki ( mam )
    iPod - filmy i muzyka ( nie mam )
    pocket - jako cos malego gdzie mozna wszedzie wziasc glownie do internetu ( nie mam )
    laptop - do wszystkiego, net, programowanie, czasami gdzies wziasc jak byłby potrzebny - informatyk bez laptopa jest jak bez reki - a ja go nie mam :/ ( nie mam )
    PC - wiadomo, w domu jak nie jest potrzebny laptop :D ( mam )

  9. #9 tierralatina
    luty 6, 2007 godzina 23:28

    Posiadam chyba juz 3-go z rzedu palmtopa. Dla mnie to takie przedluzenie laptopa i uzupelnienie komorki. Czyli glownie do kontaktow, jako terminarz i do cztania maili. Backup Outlooka jednym slowem. Bo przeciez nie wszedzie laze z komputerem, a nawet jesli go mam to nie zawsze chce mi sie go otwierac. Zdarza mi sie tez surfowanie po sieci, albo sprawdzanie czy jest dostepne wifi zanim wyciagne i odpale laptopa.
    W skrocie - przydatna rzecz, ale nie niezbedna.

    PS. Do sluchania muzyki mam iPoda. Jakos nie jestem zwolennikiem zbyt daleko idacej, tak modnej w ostatnich czasach, “konwergencji”. Jak pojawi sie niezbyt wielka komorka z funkcjami palma i 30 giga pamieci na muzyke to moze sie zastanowie. Poki co nic takiego na horyzoncie nie widac…

Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback

Zostaw komentarz

Dozwolone są niektóre znaczniki XHTML, jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym blogu stosowana jest wtyczka antyspamowa Spam Karma. Jeżeli Twój komentarz nie pojawia się, lub po jego dodaniu otrzymujesz pustą stronę - poczekaj, komentarz został dodany, ale albo oczekuje w kolejce, albo został mylnie zakwalifikowany jako spam - spokojnie, gdy zajrzę do panelu administracyjnego to uratuję go.