Piractwo radiowe
Wczoraj, bodajże w magazynie “Express reporterów”, był reportaż o niewidomym Kaziku z jakiejś wsi z północnej Polski (której teraz nazwy sobie nie przypomnę niestety), który uruchomił własną stację radiową i stworzył dla mieszkańców swój własny program. Bo miał pasję. Stworzył wokół siebie społeczność. Zajął się czymś pożytecznym, a nie narzekaniami.
Policja weszła do domu, skonfiskowała sprzęt stacji. Wykroczenie? Uruchomienie pirackiej stacji radiowej. Oprócz tego, że między innymi zabrano komputer, który jest chłopakowi potrzebny, jako sprzęt wyposażony w syntezator mowy. Historia kończy się happy endem, laptop ma zostać oddany, Kazik otrzymał propozycję współpracy z Radia Olsztyn, pojawiły się oferty od telewidzów.
Dochodzimy jednak do pytania - dlaczego nie mogę nadawać własnego programu? Dlaczego nie możemy uruchomić własnej stacji, o małym zasięgu, na jakiejś nieużywanej w danym regionie częstotliwości? Na przeszkodzie stoi prawo, KRRiT oraz UKE. Koncesje i pieniądze. Ale, czy oprócz pieniędzy, bo wiadomo nie od dziś, że urzędy są na nie łase, cokolwiek stoi na przeszkodzie by uruchomić własny nadajnik FM, o zasięgu kilku kilometrów? Pasmo częstotliwości jest szerokie, nadal jest w nim nieco dziur, w jakie można by się wpasować.
Jest też rozwiązanie, które pozwala rozwijać pasję bycia spikerem radiowym, nie prowadząc jednak do łamania prawa. Podcasting czy stacje internetowe. Jednak, w przypadku małej społeczności wiejskiej, nie ma szans zdać to egzaminu, jeśli się chce do tych ludzi dotrzeć. Komputer z dostępem do Sieci mają nieliczni. A tutaj chłopak chciał zrobić coś dla swojej wspólnoty. A radio FM ma każdy.
Szkoda, że nie ustalono odgórnie, że na przykład pasmo 100 MHz w całej Polsce jest wolne i może być używane bez koncesji przez każdego, tylko kto zgłosi się do urzędu podając moc nadajnika, by uniknąć sytuacji gdzie interferują ze sobą dwie stojące niedaleko siebie stacje radiowe. Przyniosło by to pozytek, mogły by powstać lokalne stacje dla małych miasteczek, gmin, czegokolwiek, które integrowałyby lokalną społeczność. Sprzęt radiowy nie jest już tak bardzo drogi. Jeśli ktoś chce realizować pasję - ma szansę zainwestować.
A może na przeskodzie stoi coś, o czym ja nie wiem?
A może taki pomysł już jest gdzieś w Europie, gdzie każdy może stację otworzyć?
Technorati Tags: radio, radio station, piracy, law, podcasting, community
Liczba komentarzy: 9
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback
wrzesień 20, 2006 godzina 13:14
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Było tak od zawsze, jest teraz i będzie zawsze. Otwarcie jakiegokolwiek pasma to utrata dużej części kontroli nad tym, co się w świecie dzieje. Kto jak kto, ale PiS-PRL(oj, LPR miało być ;) )-SO raczej nie pozwoli sobie na coś takiego.
Z drugiej strony możnaby rozpatrzeć inną możliwość - otworzenie jakiegoś pasma z pewnymi ograniczeniami - chociażby określeniem, że stacja ma być niekomercyjna (czyt. żadnych reklam czy sponsorów), a jednocześnie (tutaj chyba w miarę oczywiste) być w zgodzie z innymi przepisami. Na przykład ograniczać się w kwestii puszczanej muzyki do tej, którą można legalnie rozprowadzać bez płacenia za emisję (fakt puszczania przez niekomercyjną stację radiową piosenek, za których każdą emisję płaci się duże pieniądze raczej sugeruje, że coś jest nie tak). Czyli pozostają udostępniane otwarcie piosenki plus przykładowo utwory promocyjne konkretnych zespołów (przykładowo jak jakiś, nawet lokalny, zespół chciałby wypromować swoją nowo wydaną płytę, to może takiej stacji udostępnić jakiś utwór, który, jeśli spodoba się słuchaczom, zachęci ich do kupienia płyty).
Do tego w dzisiejszej rzeczywistości dochodzi brak możliwości komentowania sytuacji politycznej, bo to zbyt łatwo wymknęłoby się spod kontroli. A jeśli miłościwie nam panujący bracia Kaczyńscy mieliby w rękawie art. pozwalający aresztować każdego, kto piśnie złe słowo na temat władzy, wówczas byłoby im o wiele prościej.
wrzesień 20, 2006 godzina 14:33
“Szkoda, że nie ustalono odgórnie, że na przykład pasmo 100 MHz w całej Polsce jest wolne i może być używane bez koncesji przez każdego, tylko kto zgłosi się do urzędu podając moc nadajnika, by uniknąć sytuacji gdzie interferują ze sobą dwie stojące niedaleko siebie stacje radiowe.”
I decydowało by pierwszeństwo zgłoszenia? Długo by nie trwało zanim pasma na terenie całej Polski zostały by zarezerwowane przez jakiś koncern medialny. I nawet by nie musiał nic płacić za koncesje…
Problem z częstotliwościami polega na tym, że niestety jest ich ograniczona ilość. Częstotliwości muszą być koncesjonowane. Prawo obowiązuje również pana Kazika.
To właśnie internet jest wielką szansą dla takich amatorskich rozgłośni. Sądzę, ze w miarę upowszechniania się tego medium, tego typu problemy same znikną.
wrzesień 20, 2006 godzina 15:19
jakiś czas temu interesowałem się właśnie takimi amatorskimi radiami. ale czysto od strony nie-technicznej. nadal uważam, że takie rozgłośnie powinny u nas powstawać - nawet nielegalnie. pasja radiowa jest czymś niezwykłym - wiem o tym, bo sam pracuję w radiu. a trzeba przyznać, że przez KRRiT dużo nam nie można - dlatego czasami chciałbym móc “bezkarnie” wypowiadać się na inne tematy niż jestem zmuszany zawodowo.
popieram akcję Pana Kazika!
wrzesień 20, 2006 godzina 16:50
A według mnie wcale nie chodzi tu o pieniądze, tylko o władze. Media to władza (tzw. czwarta). Słyszeliście żeby ktokolwiek oddawał władzę bezinteresownie? Poza tym, zapanowanie nad takimi rozgłośniami bez użycia koncesji byłoby niemożliwe. Politycy sami ukręciliby na sibie bicz.
wrzesień 24, 2006 godzina 08:38
Stolicą pirackiego radia jest Londyn - tam stacje pojawiają się i znikają cały czas. Czytałem, że nadajniki są nawet ukrywane w budynka podczas prac budowlanych.
październik 8, 2006 godzina 21:52
Wiec robimy to nielegelnie!
listopad 29, 2006 godzina 19:42
Cześć. Jakiś czas temu planowalem że założe własną stacje radiową. Z tego co wyczytałem nawet za puszczannie samej muzyki w nielegalnym radiu można stracić kompa wraz ze sprzętem. To jest chore!!!
grudzień 10, 2007 godzina 22:49
powiedzcie jak zrobić taką mini stacje radiową mogę działać nie legalnie ale jak to sie mów od ludzi dla ludzi mój e-mail
4biznes@gazeta.pl jak ktoś mi podeśle jak sie robi taką stacyjkę to zrobie
grudzień 28, 2007 godzina 22:22
Też chcialbym sie dowiedziec jak to zrobic. Radio internetowe nie daje mi wielkich mozliwosci poniewaz mieszkam na wsi i malo kto tu ma neta. Jezeli ktos wie to prosze napisac baran_baran@vp.pl z gory dzieki.