Expression Web beta 1
Udostępniona została kolejna wersja programu do tworzenia zgodnych ze standardami stron internetowych, następcy FrontPage, Microsoft Expression Web (poprzednio znanego jako Microsoft Expression Web Designer). Wersja oznaczona jako beta 1 jest do pobrania ze stron producenta, wymagana jest rejestracja w usłudze .NET Passport i zainstalowanie .NET Framework 2.0 przed nowym buildem EWD.
Skrócenie nazwy ma być posunięciem marketingowym, bo długa nie zawsze zapadała w pamięć. Co ciekawe, nazwa wraz z członem “Designer” pojawia się bardzo często w programie, więc prawdopodobnie rebranding był przeprowadzany “na szybko”.
Nie wiem jakie zmiany wprowadzono w tym buildzie, nawet nie udało mi się go zainstalować, tak jak już raportuje kilka osób pojawia się błąd instalatora “Error 2711 - An internal error has occurred. (MetricConverterIntl_1033)”. Być może związany jest on z opcjami ustawień regionalnych na nie angielskich Windowsach, ale próby zmiany tych ustawień nie dały rezultatu, przynajmniej u mnie. Być może też jest problem związany z zainstalowanymi produktami z linii Office 2007 - u mnie OneNote 2007 beta 2.
Wpis na blogu menedżera EWD
Post na grupie microsoft.public.expression.webdesigner odnośnie błędu 2711
Dokładnie, okazało się, że problem jest związany z produktami Office 2007 beta 2 z którymi EW beta 1 nie jest kompatybilny. Jeśli ktoś chce używać i tego i tego jest zmuszony poczekać na Office 2007 beta 2 Technical Refresh.
Technorati Tags: Microsoft, Expression Web Designer, beta
Liczba komentarzy: 4
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback

wrzesień 6, 2006 godzina 18:05
Zgodne ze standardami?
Czyli lepiej niż IE ;)
wrzesień 6, 2006 godzina 20:09
A zebyś wiedział, zgodnych… o ile to możliwe w edytorach graficznych… Napewno znacznie ułtawia prace, nawet jak kod nie jest idealny…
wrzesień 6, 2006 godzina 20:51
Ja tam i tak jestem przeciwny jakimkolwiek narzędziom WYSIWYG. Może i są zgodne ze standardami i ładnie wyglądają, ale żaden taki edytor nie jest w stanie stworzyć _semantycznej_ strony, która byłaby zrozumiała dla robotów, użytkowników przeglądarek głosowych i tak dalej. A to wszystko dlatego, że opierają się na tym, jak strona ma WYGLĄDAĆ. A nie, co na tej stronie się ma ZNAJDOWAĆ ważnego. Sama treść, którą widzimy w przeglądarce, to tylko fragment informacji, które zawiera semantyczna strona internetowa.
wrzesień 17, 2006 godzina 22:32
Podziwiam wyważony spokój Twoich notek nt. kolejnych “dzieci” Microsoft’u.
Mnie już dawno przeszło i się poddałam.