Blu-Ray i HD-DVD - jeszcze dużo czasu
CyberLink udostępnił darmowe narzędzie diagnostyczne, pozwalające ocenić, czy posiadany komputer pozwoli odtworzyć zawartość video wysokiej rozdzielczości z płyt HD DVD oraz Blu-Ray.
I jak myślicie, jak to narzędzie reaguje na większość komputerów? Tak, wymagany będzie upgrade. Mój komputer jedyne zalecenia jakie spelnił to 1024 MB pamięci RAM i system Windows XP SP2. Procesor Athlon 2400 okazuje się za słaby - lepszym wyborem będzie Athlon FX bądź X2, ewentualnie Pentium EE, lepsze P4 czy Core Duo ewentualnie Core 2 Duo. Do tego karta graficzna z 256 MB pamięci i nVidia 6600 GT i wyższe (ewentualnie ATI x1600/1800/1900).
Oczywiście, to wszystko to są zalecenia i może dyski BD czy HD będą się odtwarzać także na słabszych maszynach. Ale jeżeli nie… to zanim BD czy HD się upowszechnią minie naprawdę sporo czasu. Bo ludzi, którzy mają choćby tego Athlona FX-60 czy Pentium EE to jest naprawdę niewielu. Nieco lepiej jest z dwurdzeniowymi, bo one teraz tanieją - ale też nie te podane modele, a nieco słabsze. A do popularności nadal bardzo wiele brakuje!
Jest jeszcze sprawa HDCP, monitorów zgodnych z tym standardem nie ma, a kart graficznych jest ledwo kilka. A bez HDCP można się pożegnać z jakością HDTV (głupota moim zdaniem ale o DRM innym razem).
Jestem ciekawy czy naprawdę tak wielki sprżet będzie potrzebny do odtwarzania filmów z płyt BD/HD. A jeżeli tak - to jak będzie wyglądała sprawa stacjonarnych odtwarzaczy? Będą drogie jak niewiadomo co by zapewnić tak wielką moc. DVD dla przykładu wymaga procesorów w okolicach 500 MHz i działa dobrze. A przyjęło się gdy już takie maszyny były popularne. A skoro BD/HD wymagają takich procesorów… to trochę potrwa zanim się zadomowią. Oczywiście, zanim też ceny napędów zejdą do rozsądnego poziomu też minie dużo czasu. I znając życie to za tych kilka lat znów będziemy narzekać że Windows 2010 czy napęd Holograpfic-DVD ma niebotyczne wymagania. Taki jest nasz los przez jakiś czas.
Pociesza jedynie fakt, że jak ktoś ma komputer zdolny udźwignąć BD czy HD - bez problemu udźwignie też Vistę, której wymaganie sprzętowe również są wysokie. Hmm, a może to taka koalicja w celu wywarcia presji na użytkowników, by wymienili swoje komputery zapewniając producentom zyski? A program tylko jest zabiegiem marketingowym? Kto wie. Teorie spiskowe ciągle są żywe :-)
Liczba komentarzy: 8
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback
sierpień 30, 2006 godzina 12:14
Ja nie pociągnę (256 MB ;)… ale i tak RAM (ogólnie sprzęt) w końcu kupię nowy, bardziej mnie nerwicują…
…sterowniki dla Linuksa. Dobrze przeczuwam, że będzie horror, płacz i łzy…? :)
sierpień 30, 2006 godzina 12:51
Co do sterowników do Linuksa - po pierwsze, jak ktoś napisze, to będą (tak jak ze wszystkimi innymi urządzeniami), po drugie - producenci sprzętu coraz bardziej uwzględniają Linuksa w swych pracach, bo ma już całkiem spory udział w rynku - a co za tym idzie, nie jest wykluczone, że producenci udostępnią również sterowniki pod ten system.
Co do wymagań - dwie różne sprawy - odtwarzanie filmów w niebotycznej jakości i odtwarzanie płyt Blue-ray o po prostu ogromnej powierzchni. Jako nośniki dla backupów i do przenoszenia dużych ilości danych (ogromne bazy danych, tego typu sprawy) - myślę, że “zadomowią” się dość szybko. Piszę w cudzysłowiu, bo to bardziej będzie dotyczyło korporacji niż domowych użytkowników, ale zawsze coś. Zresztą komputerowi maniacy pewnie dość szybko zaopatrzą się w sprzęt do nagrywania BR :). Chociaż jak wezmę pod uwagę Twój zapał do kupowania sobie nagrywarki DVD… :D
sierpień 30, 2006 godzina 13:00
Kto da komunistom dostęp do nic niewartych zabezpieczeń chronionych przez organizacje USA ;)?
sierpień 30, 2006 godzina 13:09
Dot, bardziej mi chodzi o licencję. Póki te sterowniki nie będą na GPL czy innej OS-owej licencji, to nie będzie ich można do repo włożyć, i tak dalej, i tak dalej. Reasumując: horror…!
sierpień 30, 2006 godzina 13:59
Oficjalne sterowniki na otwartej licencji? A jak ukryjemy błędy sprzętu czy zablokujemy funkcje dostępne tylko w droższych modelach? I nasze supertajne zabezpieczenia też nie mogą wyciec, nie nie ma szans na sterowniki w waszych repo.
Dajcie spokój komuniści jedni ;-]
sierpień 31, 2006 godzina 19:45
Jeśli ktoś ma wątpliwości polecam jedną ze stron
http://www.macfergus.com/niels/dmca/cia.html
Na jej podstawie trudno oczekiwać czegokolwiek dobrego.
wrzesień 1, 2006 godzina 02:22
Fipaj: Ja tam specem od historii nie jestem, ale jakoś sterowniki tysięcy innych urządzeń znajdują się w distro różnych dla Linuxów. Więc czemu akurat nie Blue-Ray/HD_DVD?
wrzesień 20, 2006 godzina 15:34
Przecież sterowniki mogą być zamknięte patrz stery do ATI na przykłąd. Nie działają rewelacyjnie ale działają.