Koniec
Bill Gates odchodzi z Microsoftu. To już było wiadome od czasu gdy za zarządzanie firmą wziął się Steve Ballmer. Bill Gates usuwa się w cień, a teraz już zupełnie (prawie) zmienia priorytety, jako, że chce zająć sie swoją (i żony) fundacją charytatywną.
Przez Internet przewala się fala komentarzy na ten temat (tutaj chciałem wykorzystać nowy serwis Trendomierz, ale niestety zobaczyłem tylko tyle zamiast chmurki tagów). Opi na przykład wspomina, że Gates jest symbolem. Symbolem Microsoftu. Tym odpowiedzialnym za każdy niebieski ekran śmierci Windows ;-) Tak, taka jest powszechna opinia. A teraz - symbol odchodzi? Czyżby to koniec Microsoftu? Nie. To tylko koniec symbolu tej firmy.
I co teraz? Czy agresja skierowana do Microsoftu nadal będzie kierowana na Billa? A może na nowych, którzy przejmą jego obowiązki? Ciekawe. I ciekawe ile pojawi się komentarzy “Bill odchodzi bo M$ wreszcie upada, niech żyje Linus, Linux i pingwiny” ;-)
A co do końców - w październiku zbliża się termin zakończenia wydawania poprawek dla kolejnego produktu Microsoftu - tym razem dla Windows XP z poprawką Service Pack 1 (lub bez pakietów SP). Ale czy w 2006 roku jeszcze są ludzie, którzy nie mają Service Pack 2? :-)
Technorati tags: Bill Gates, Microsoft, Windows
Liczba komentarzy: 18
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback
czerwiec 19, 2006 godzina 11:29
…są :D
czerwiec 19, 2006 godzina 11:35
E… Przecież wiadomo, że “Bill odchodzi bo M$ wreszcie upada, niech żyje Linus, Linux i pingwiny” :D
czerwiec 19, 2006 godzina 11:43
moze i sa ludzie bez SP2 ale chyba tylko ci niekorzystajacy z internetu
inaczej uzytkowanie Windowsa bez SP2 jest chyba niemozliwe
czerwiec 19, 2006 godzina 11:47
…jakoś korzystam :D …to nawet widać - chyba(???) ;)
czerwiec 19, 2006 godzina 13:05
Mi się zdaje, że to nic nie zmieni. Ani w polityce MS, ani w produktach w/w firmy, ani w stosunkach na linii MS/klient.
Taka propagandowa bomba :)
czerwiec 19, 2006 godzina 13:32
Czara, nie rozumiem twojej wypowiedzi.Jak to bez SP2 nie da się korzystać? Ja korzystam bezproblemowo z czystego windowsa (nawet nie ma SP1).
czerwiec 19, 2006 godzina 13:43
Bill odchodzi bo M$ wreszcie upada, i co, może jeszcze ANALize zaliczę w czerwcu? ;)
czerwiec 19, 2006 godzina 14:11
No, ale weź pod uwagę, że moja wypowiedź była trochę retrospektywna. Zresztą równość Bill == MS jest dość oczywista z powodów o których pisałem. :-)
czerwiec 19, 2006 godzina 14:14
hmm Windows XP bez SP2 i masy poprawek jest bardzo dziurawy
po nich nadal jest ale na te dziury nie ma za duzo exploitow :]
a na te poprawione w SP sa :]
czerwiec 19, 2006 godzina 14:18
> E Przecież wiadomo, że Bill odchodzi bo M$ wreszcie upada, niech żyje Linus, Linux i pingwiny :D
System nazywa sie GNU/Linux. Przy całym szacunku do Torvaldsa nie napisał on całego systemu. Nie napisałe nawet całego jądra. A pingwin jest symbolem tylko jądra.
Ikoną GNU/Linux powinno byc coś a la GNU/Darwin.
czerwiec 19, 2006 godzina 14:57
No ja nie mam Sp2 :D
Co go Gatesa, to on wcale nie odchodzi z Ms. Nadal tam zostanie, jako główny doradca techniczny i jako ktoś tam jeszcze. Generalnie niewiele się zmieni.
czerwiec 19, 2006 godzina 15:41
Wojciech Bednarski: Tak, zmieni się bardziej w 2008, gdy zostanie tylko w radzie nadzorczej Microsoftu. Ale i nawet takie deklaracje odejścia Billa mogą zmienić spojrzenie na jego firmę.
Użytkownik: Podejście jest takie, że system nazywa się Linux, a jego autorem jest Linus, a symbolem pingwin. Mój “cytat” się na tych stereotypach opiera ;-) A swoją drogą - jakiś symbol by się GNU/Linuksowi przydał. Tylko jaki? Antylopa niosąca na plecach pingwina? :-)
Ludzie bez SP2: Radzę zainstalować. Niezbezpiecznie jest korzystać z systemu bez aktualnego pakietu zabezpieczeń. A gdy przestaną być wydawane poprawki…
czerwiec 19, 2006 godzina 18:28
Ktos:
Nie, Linux nie jest systemem operacyjnym. To tylko jądro, systemem jest GNU/Linux, choć z tego co pamiętam Linus był wściekły na Stallmana, ale tak już zostało.
Ktos:
ee to chyba nie do mnie? :]
czerwiec 19, 2006 godzina 19:56
Wojciech: sudo apt-get install sp2 w moim ubuntu nie zadziałało. kurde, lipny ten linux :)
czerwiec 19, 2006 godzina 20:10
Zawsze go darzyłem sympatią.
czerwiec 19, 2006 godzina 22:29
Mnie do wgrania SP2 zmusił foobar2000, wcześniej musiałem z powodu jego braku zrezygnować m.in. z MSVS2005 ;) Na prawde da się korzystać z niezaktualizowanego systemu, zwłaszcza gdy ma się 4 komputery w lanie i rozsądnych użytkowników z bezpieczną przeglądarką ;)
Tak czy inaczej w pełni zgadzam się z decyzją MS o niewspieraniu nieaktualizowanego systemu…
czerwiec 23, 2006 godzina 12:04
@Użytkownik: Oczywiście, że Linus nie napisał całego systemu. Szczególnie tego, co widzimy obecnie pod tą nazwą - kilka środowisk graficznych, setki dystrybucji, tysiące elementów, które zaprogramował ktoś inny. Ale Linus wpadł na pomysł i rozpoczął jego realizację. I to on po wieki będzie znany jako autor Linuksów jako takich.
Przecież Bill Gates również nie napisał Windowsa. Pracowały i nadal pracują nad nim rzesze słono opłacanych programistów, grafików i wielu innych ludzi. Microsoft jest również spółką będącą w rękach pewnie przynajmniej tysięcy różnych inwestorów. Ale mimo to Bill Gates będzie kojarzony z Microsoftem i Windowsem. Po wsze czasy.
lipiec 6, 2006 godzina 12:23
Gatesa darzyć sympatią? Bez obrazy, ale trzeba być trochę pokręconym.
Monopolista, który okrada chociażby za brak nalepki na kompie przy kupnym Boxie XP.
Złodziej pomysłów. Utrudniacz życia.