NTFS vs FAT32

Niekończąca się opowieść. Co jest lepsze, NTFS, czy FAT32? Takie pytania padają nadal, i wciąż, pomimo tego, iż już wielu próbowało odpowiedzieć. Tak, ja będę kolejnym, który spróbuje ;-)

System plików NTFS, wprowadzony wraz z Windows NT i oparty o system HPFS, opracowywany przez Microsoft wraz z IBM dla potrzeb systemu operacyjnego OS/2, zagościł w domach “zwykłych użytkowników” (tych mitycznych stworzeń, choć podobno głowa ZU jest przechowywana pod Genewą przez międzynarodowe instytuty standaryzacyjne) stosunkowo niedawno, bo praktycznie to wraz z pierwszym naprawdę domowym systemem opartym na jądrze Windows NT - Windows XP, w roku 2001. Przedtem setki użytkowników domowych używały systemu plikow FAT, VFAT, a potem FAT32, a wielu używa go nadal, nawet jeśli nie ma o tym pojęcia (na każdej dyskietce sformatowanej w Windows jest system plików FAT12!).

Mógłbym tutaj rozpisywać się o tablicach partycji, o klastrach, boot sectorach, flagach, tablicach MFT, ale nie o to mi chodzi - ważniejszy jest zapewne opis praktyczny, prawda?

System NTFS został zaprojektowany już jako system z góry bezpieczniejszy. Podstawowym mechanizmem bezpieczeństwa partycji NTFS są prawa dostępu. Prawa dostępu istnieją także w innych systemach plików, na przykład w Linuksowym ext2. Pozwalają one na precyzyjne ustalenie kto i co może robić z danym plikiem czy katalogiem. Co to daje nam? W praktyce jest to pierwsza linia obrony przed wirusami. Oczywiście, pod warunkiem, że nie pracujemy na koncie o uprawnieniach administracyjnych, które to zwykle ma dostęp do wszystkiego. Ale chyba, że tak robić się nie powinno to nie muszę przypominać? Standardowo, dzięki uprawnieniom, na przykład zwykły użytkownik nie ma praw zapisu do katalogu Windows. Dzięki temu żaden wirus czy inny trojan ściągnięty i uruchomiony nawet z poczty e-mail nie zainstaluje nam się w C:WindowsSystem32 i C:Restore, tak, by bardzo trudno się go było pozbyć. Kolejną świetną cechą NTFS jest system przydziałów miejsca. Żaden uzytkownik nie zapsisze więćej na dysku niż może. Być może w domu nie jest to tak przydatne, ale jeśli masz brata, który ściąga dużo niepotrzebnych śmieci, to może się przydać ;-)

Księgowanie, z angielska journalling, to kolejna rzecz stanowiąca o wyższości NTFS nad FAT. System zapisuje wszystkie operacje na plikach, dzięki czemu, w razie utraty zasilania na przykład, nie dojdzie prawdopodobnie do utraty danych. W przypadku systemu FAT, było to dotkliwe. Co poza tym? Kompresowanie i szyfrowanie plików w locie. Syfrowanie zwłaszcza jest wygodne, ale niestety - trzeba z tą funkcją uważać, być może napiszę o tym w przyszłości. Dalej - NTFS ulega fragmentacji w znacznie mniejszym stopniu niż FAT. System NTFS daje też kilka ciekawych możliwości - twarde linki, mechanizmy indeksowania plików oraz strumienie. Zwłaszcza indeksowanie plików jest bardzo wygodne, gdy często nie wiemy, gdzie jakiś plik się znajduje.

Z kolei FAT był obecny w sytemach koncernu z Redmond od zarania dziejów. FAT12, FAT16, VFAT, FAT32 i FAT32x obecne były po kolei w systemach MS-DOS, MS Windows 3.11, MS Windows 95/98 aż do Millenium Edition. Microsoft praktycznie wyrzekł się tego swojego dzieła. Systemy Windows 2000 oraz XP nie umieją stworzyć partycji FAT o wielkości powyżej 32 GB - jest to zabezpieczenie producenta, by wszyscy się w końcu przerzucili na NTFS. Choć teoretyczna wielkość partycji to 128 GB. Ale cóż szkodzi użyć innych narzędzi do sformatowania dysku? Na przeszkodzie pozostaje fakt, że maksymalny rozmiar pliku wynosi 4 GB. To dużo, wiem. Ale to też mało się okazuje. Gdy człowiek zabawia się z obrazami płyt DVD, z nieskompresowanymi plikami AVI, czy nawet zwyczajnie robi backup, może się okazać, że 4 GB to nie jest dużo. A stanowczo za mało. Jednak z drugiej strony zaletą FAT oraz FAT32 są szybkość i kompatybilność. Szybkość, bo dzięki dużemu rozmiarowi klastrów dane są przetwarzane przez system szybciej, zczytywane z dysku w większych porcjach. Kompatybilność, bo FAT/FAT32 jest tak prosty, że jego obsługa jest bezproblemowa w systemach spoza rodziny Windows - Linuksach, Uniksach, nawet BeOS radzi sobie z FAT bez problemu. Tak samo każdy system Windows (choć tutaj wychodzą problemy - systemy starsze, jak Windows 95 poniżej OSR2, nie obsługują nowszego systemu FAT32). NTFS do zapisu pod Linuksem wymaga specjalnego sterownika CaptiveNTFS, który niestety - nie jest jeszcze w pełni stabilny i może spowodować utraty danych. Poza tym - jest więcej narzędzi do obsługi systemu FAT. Wliczam w to edytory dyskowe, programy w rodzaju Disc Doctor, by ratować dane. Dla NTFS-a jest krucho z oprogramowaniem do ratowania danych niestety.

Ostateczny werdykt, czyli rzecz najtrudniejsza. Dawno temu powiedziałbym, że FAT jest lepszy. I jest to prawda. W bardzo specyficznej sytuacji - gdy potrzebna jest wymiana danych ze światem Windows 9x/Me czy Uniksów. Ewentualnie, gdy te kilka procent wydajności zbawi Cię - wybierz FAT, z dużym rozmiarem klastra, dlaswojego pliku wymiany. W każdym innym wypadku należy wybrać NTFS. Po pierwsze dla bezpieczeństwa, po drugie - bo mamy XXI wiek. FAT/FAT32 będą odchodziły do historii, czy się to komuś podoba, czy nie. Mechanizmy Windows Future Storage, czyli nowoczesne mechanizmy indeksowania i wyszukowania plików, które pojawią się po Windows Vista działać będą tylko na NTFS. Nie wiem czy Windows Vista w ogóle będzie pozwalał na tworzenie partycji tego typu - znając Microsoft, to nie jest to pewne.

NTFS jest jedyną drogą. Powrotu do FAT już nie ma.

Liczba komentarzy: 17

»
  1. #1 PZ
    kwiecień 13, 2006 godzina 19:55

    NTFS i Linux współpracują coraz lepiej. Czytałem, że Ubuntu 5.10 korzysta z orginalnej biblioteki Microsoftu, więc problemy z zapisem danych i niestabilnością się nie zdarzają.

    U siebie NTFS’a stosuję tylko na partycji systemowej WinXP (średnio co pół roku format), pozostałe dyski to FAT32, żeby nie było żadnych niespodzianek. Kiedyś mnie taka spotkała, gdy okazało się, że po instalacji systemu nie mogę odczytać zaszyfrowanych danych - klucze użytkownia się zmieniły.

    I jeszcze co do zabezpieczeń NTFS’a - w zasadzie są mało praktyczne, bo dla swojej wygody większość użytkowników korzysta z konta administratora.

  2. #2 Azrael Nightwalker
    kwiecień 13, 2006 godzina 20:25

    “Czytałem, że Ubuntu 5.10 korzysta z orginalnej biblioteki Microsoftu, więc problemy z zapisem danych i niestabilnością się nie zdarzają.”
    Gdzie to przeczytałeś?
    Jeżeli coś jest z Microsoftu to na pewno jest na licencji nie pozwalającej na swobodną redystrybucję więc na pewno taki program/biblioteka nie mogłaby się znaleźć w Ubuntu.
    Prawdopodobnie czytałeś o NTFS Captive. Sam Captive jest na wolnej licencji ale wymaga do działania sterownika z Windows który sam musisz zdobyć. Poza tym używany przez captiva windowsowy sterownik (jak każdy windowsowy komponent połączony z jądrem linuksa - np. ndiswrapper) dołącza do Linuksa standardową funkcjonalność wszystkich Windowsów - zawieszanie się.

  3. #3 bzdurnak
    kwiecień 13, 2006 godzina 20:35

    No jakieś takie “nieścisłości” by nie powiedzieć głupoty wypisujecie ;)
    Od kiedy Win95/98/Me był systemem operacyjnym? No dobra, w części niby był ale od kiedy 3.11 był systemem? No chyba przespałem ten okres ;) Bo jak pamiętam Windows 1.0 do 9x to system cały czas był tam ten sam - nazywał się MSDOS.
    FAT nie odejdzie tak szybko w zapomnienie, czy tego chcemy czy nie chcemy. Wszystkie pendrive’y, mp3playery, karty pamięci aparatów, będą formatowane właśnie na FAT i taki system plików jest i będzie obsługiwany przez kontaktujące się z nimi oprogramowanie.
    Poza kilkoma wyjątkami jest to “jedynie słuszny” system plików dla tych urządzeń.

  4. #4 liDEL
    kwiecień 13, 2006 godzina 20:51

    gwoli wyjaśnienia wątpliwości: pod linuksem NTFS działa z powodzeniem — zapis i odczyt, żadnych problemów nie miałem. (gentoo-sources-2.6.16-r1)

  5. #5 vermin
    kwiecień 13, 2006 godzina 21:31

    Skoro wspomniałeś o bezpieczeństwie, to swapa bym jednak nie wrzucał na partycję FATową a na NTFS…

  6. #6 Ktos
    kwiecień 14, 2006 godzina 09:21

    Akurat Windows 98/Me miały tyle z DOS-em wspólnego, że inicjował on ładowanie się podstawowych elementów jądra, a dalej to już Windows miał wszystko inne niż architektura DOS-owa ;-) Ale ja nigdzie nie pisałem, że były to systemy operacyjne - wszędzie piszę o “systemach” ;-)

    bzdurnak, masz rację. Pendrive, karty pamięci i cała reszta tego tatałajstwa dla potrzeb kompatybilności i prostoty użycia używa systemu FAT. Przyznaję, zapomniałem o tym - masz punkt. Ale w świecie komputerów, a raczej partycji naszych dysków twardych, to FAT będzie odchodził do historii.

    To, że wam akurat CaptiveNTFS działa bez problemu, nie oznacza, że problemy się nie zdarzają. Tak samo, jak to, że korzysta ze sterownika z Windows. Niestety - jest to cały czas rozwiązanie eksperymentalne i nie jest zawsze zalecane. Aczkolwiek fajnie, że działa bez problemów, to daje nadzieję na przyszłość ;-)

    PZ - z szyfrowaniem tak jest. Mój system nawet po zmianie hasła w pewnej szczególnej sytuacji nie potrafił odszyfrować danych i dobrze, że miałem backup. Teraz jednak już wiem o mechanizmach, które pomagają się ustrzec przed tym - właśnie, być może trzeba będzie o tym napisać.

    A że pracuje się na koncie administratora… próbuję edukować pod tym względem, raz mi wychodzi, raz nie. Liczę na poprawienie polityki kont administracyjnych w Viście.

    vermin - jeżeli chcesz tej szybkości, którą podobno FAT z rozmiarem klastra 64 KB zapewnia, to bezpieczeństwo się nie liczy ;-) Mój swap jest na partycji NTFS, tak jak wszystkie partycji oprócz dwóch. Jednej system nie może skonwertować, druga jest partycją wymiany między róznymi systemami.

  7. #7 Kermit
    kwiecień 14, 2006 godzina 09:38

    Bardzo ciekawy opis, podobał mi się :) A tak gwoli ścisłości jak się pisze NTFS czy NFTS? Bo spotkałem się też z tą drugą formę i powoli głupieje.

    Co do wyższości NTFS nad FAT32 to też sprawa sporna :) Przynajmniej w sytuacji w jakiej aktualnie się znjaduje :) Mianowicie, probowal ktoś zrobić NTFS na 6GB dysku 5800RPM? Ja tak i mówię Wam, że jest to jeszcze gorsze niż uruchamiaie Windowsa XP na kompie z 64MB ramu. Istna maskara piłą mechaniczną, myślałem, że dysk mi powie “Pier**** się” i pójdzie sobie, tak ryczał i mielił. Z FAT32 natomiast nic takiego się nie dzieje.

    @Ktos - również liczę na zmianę polityki kont administratora. A sam poprosze o edukację na ten temat, bo choć wiem czym to grozi to nadal jadę ciągle na koncie admina (w Linuxie nie miał problemu z nie uzywaniem ciągle root’a :P).

    Kermit.

  8. #8 zx
    kwiecień 14, 2006 godzina 09:58

    I kto powiedział, że FAT jest szybszy - to tylko teoria. Wykonane własnoręcznie pomiary wskazują, że faktycznie jest - w jednym wypadku. Kopiowałem naraz trzy pliki wielkości 4 GB - w tym wypadku FAT32 był szybszy o… 4 sekundy…

  9. #9 vermin
    kwiecień 14, 2006 godzina 16:10

    Co do jechania na koncie admina w XP to mozna nie, ponieważ:
    a) konto z identyfikatorem 501 (domyślnie administrator, ale nazwa nieważna) jest i tak celem ataków, bo jest zawsze - najprościej je zablokować czy wyłączyć,
    b) trzeba dodać inne konto, które będzie w grupie administratorzy,
    c) i trzecie, na którym będziemy pracować z uprawnieniami zwykłedgo użytkownika a wymagane aplikacje uruchamiającac za pomoca runas albo klikając na program z shift i uruchamiając poprzez “Otwórz jako…”

    Co do FAT a NTFS, to faktycznie, tworzenie filesystemu na kiepskiej maszynie z małym dyskiem trwa o wiele dłużej, bo jest więcej operacji zapisu - ale samo tworzenie, obsługa juz nie przysparza tylu problemów. Zaś w normalnej obsłudze, cóż - jeśli chcę szybkości to odpalam dyski RPM15k U320. voila ;-)

  10. #10 gajownik
    kwiecień 15, 2006 godzina 13:16

    > Księgowanie, z angielska journalling, to kolejna rzecz stanowiąca o wyższości
    > NTFS nad FAT. System zapisuje wszystkie operacje na plikach, dzięki czemu, w
    > razie utraty zasilania na przykład, nie dojdzie prawdopodobnie do utraty danych.

    Hmm. Zgodnie z tą stroną http://en.wikipedia.org/wiki/Comparison_of_file_systems to NTFS nie loguje zmian w danych, a tylko w metadanych. Pozwala to na zachowanie spójności systemu plików, ale nie chroni przed utratą danych :P

  11. #11 Dot
    kwiecień 20, 2006 godzina 16:16

    “a) konto z identyfikatorem 501 (domyślnie administrator, ale nazwa nieważna) jest i tak celem ataków, bo jest zawsze - najprościej je zablokować czy wyłączyć,” - może sobie zawsze być - ale jak na nim nie będziesz pracował, to szansa, że jakiś wirus uzyska jego uprawnienia silnie spadają.
    “b) trzeba dodać inne konto, które będzie w grupie administratorzy,” - bzdura. Ja u siebie nie mam i mi wszystko działa. Trzeba użyć “control userpassword[s]2″ i ustawić jak trzeba. Nie pamiętam, czy to s tam jest, więc napisałem w nawiasie.
    “c) i trzecie, na którym będziemy pracować z uprawnieniami zwykłedgo użytkownika a wymagane aplikacje uruchamiającac za pomoca runas albo klikając na program z shift i uruchamiając poprzez Otwórz jako” - jest to standardowa sytuacja. Jak nie chcemy pracować na koncie administratora, to jakieś inne musimy stworzyć. Co do runas - po dopisaniu do katalogu w PATH odpowiednich plików su.bat i sudo.bat o dość prostej treści czujemy się prawie jak w Linuksie (prawie robi wielką różnicę ;) ).

    Tak więc - zdecydowanie odradzam siedzenie na koncie administratora. Zagraża to po pierwsze bezpieczeństwu komputera, po drugie zmniejsza kontrolę nad tym, co się na kompie dzieje - ze zwykłego użytkownika możemy śmigać, jak coś sobie zażyczy praw administratora, to od razu chwila przemyślenia - czy na pewno chcemy danej aplikacji takie prawa dać. A uruchamianie różnych aplikacji typu instalatory itp z “Uruchom jako…” tudzież “runas” jest normalką.

  12. #12 raid 0
    maj 15, 2006 godzina 11:05

    Jakieś dalsze przemyślenia do raid 0 dla 2x 7200.10 320gb seagate?
    Zainstaluje chyba dzisiaj w fat32, potem przeskocze na ntfsa korzystajac z partition magica 8 celem testow szybkosci (z tego co kojarze mozna wykonywac dowolna ilosc przeskokow w obie strony).

    Mysle o ~50gb na winxp pro, ~50gb na winxp pro 64 bit. Reszta na media/gry.

  13. #13 LuZak
    lipiec 12, 2006 godzina 15:59

    Ja Mam FAT32 Z Windows xp A co jest Lepsze NTFS Czy FTP 32 !!! Bo mój Tata Ma PC z system plitów NTFS i Ma lepszego i Jemu Się Zacina !! a ma LEpszeGo i nie downo Sformatowałęm Też na NTFS i Chodz Gorzej niż mój a jest Nowy !!! co jest lepsze

  14. #14 Ktos
    lipiec 12, 2006 godzina 16:21

    Lepszy jest NTFS według mnie przynajmniej. Jeśli komputer gorzej chodzi z nim - możesz użyć FAT32. Choć mało prawdopodobne jest, ze to wina systemu plików, raczej czegoś innego.

  15. #15 Lexor
    luty 4, 2007 godzina 20:50

    Msm pytanie: czy moźna na kompie, ktłry ma system plikłw FAT32 odczytywać dyski o systemie NTFS ? Nie chodzi mi o moźliwość robienia partycji w DOS-ie itp tylko o to czy moźna np normalnie przeglądać i kopiowac lpiki z poziomu Windowsa ? Prosiłbym bardzo o o info na maila. Pozdrawiam

  16. #16 Damian
    luty 25, 2007 godzina 21:15

    Lexor odczytasz:) są do tego różne programy;) np nie jaki reader NTFS, znajdziesz w necie bez większych problemów, natomiast przeczytałem tutaj że ktoś miał dysk 6gb i miał problem z NTFS, ja miałem NTFS na 2gb i było lepiej niż bym miał FAT32, i w wątku pisze iż są pierwszym systemem z NTFS na domowych pecetach był windows XP, ale mi się zdaje że najpierw był Win2000, mam racje? To wlaśnie na tym systemie odpaliłem moje 2gb z NTFS :D;) narazie;)

  17. #17 Winmyths.pl » Mit: FAT32 wydajniejszy od NTFS
    marzec 18, 2007 godzina 19:29

Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback

Zostaw komentarz

Dozwolone są niektóre znaczniki XHTML, jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym blogu stosowana jest wtyczka antyspamowa Spam Karma. Jeżeli Twój komentarz nie pojawia się, lub po jego dodaniu otrzymujesz pustą stronę - poczekaj, komentarz został dodany, ale albo oczekuje w kolejce, albo został mylnie zakwalifikowany jako spam - spokojnie, gdy zajrzę do panelu administracyjnego to uratuję go.