Webmaster, webdeveloper i webdesigner
Dawno temu, gdy moja przygoda z Internetem dopiero się rozpoczynała, to wiedziałem, że człowiek który robi strony internetowe to webmaster. I nadal to widzę - na wielu witrynach jest “kontakt z webmasterem”, “webmastering”, “serwis dla webmasterów” i tak dalej. Słowo się ładnie spolszczyło i nawet niektórzy parają się “webmasterką” ;-) Google na hasło “webmaster” znajduje prawie dwa miliony stron w polskiej części Internetu.
Jednak od pewnego czasu napotykamy się na dwa inne określenia, zapewne bardziej precyzyjne. Webdesigner (lub “web designer” i webdeveloper (ew. “web developer”)). O co tu chodzi? Określenia te są mniej popularne, 34 tysiące stron dla webdesignera i 147 tysięcy dla webdevelopera, ale widuję je coraz częściej. Ale cóż oznacza webdeveloper? No chłopski rozum jest to osoba, która zajmuje się całym zapleczem informatycznym strony WWW - oskryptowaniem, bazą danych i tak dalej. Ale bynajmniej nie administruje serwerem WWW - bo tym zajmuje się administrator, prawda?
Webdesigner to z kolei ten ktoś, kto odpowiada za wygląd zewnętrzny strony - zwykle jest także grafikiem i tworzy stronę wizualną. A może nie? Może webdesigner tylko siedzi w CSS sklejając jakiś projekt i elementy stworzone przez grafika?
Ale w takim wypadku, to kim jest webmaster? Webmaster odpowiada za “content”, to jest treść strony? Chyba raczej nie. Jak dla mnie to pisaniem artykułów zajmują się redaktorzy…
Znowu kwestia językowa i nazewnictwa to jest. Zapewne jedni “skrypciarze PHP” zechcą być nazwani webdeveloeprami, inni mogą zostać webmasterami. Jeden tworzący piękne CSS-y będzie dalej webmasterem, inny zechce nazwać się “webdesignerem”, bo to tak profesjonalnie brzmi.
A może żle myślę?
Liczba komentarzy: 13
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback
kwiecień 2, 2006 godzina 12:17
Ja bym tego nie definiował. Webdesigner to oczywiście projektankt www, a projektować można wszystko, także jakieś frontendy. Sam czasem rozróżniam te pojęcia, bo webdev kojarzy mi się raczej z kolesiem orkiestrą zwłaszcza kodzącym w PHP/SQL/Ruby etc. Webmaster to ktoś zarządzający stroną - admin.
Ogólnie jednak nie wiem czy warto - ja pozostaję w strefie domysłów.
kwiecień 2, 2006 godzina 14:22
Mnie jakoś wszystkie te określenia trochę śmiesza i dlatego może z nich nie korzystam. Wole napisać np. “design by”, albo lepiej nawet “grafika :”. Webmaster kojarzy mi się od razu z młodym łebkiem, któremu się wydaje, że pozjadał wszystkie rozumy. Tradycyjnie więc używam “autor strony :” :)
kwiecień 2, 2006 godzina 14:34
hmm…proponowalbym troche inne podejscie, wynikajace wlasnie z lingistycznego podejscia.
Webmaster (master= mistrz nieprawdaz?;) to osoba zarzadzajace strona, ktos kto stoi najwyzej drabiny kompetencyjnej. Ktos kto kumuluje w sobie wszystkie aspekty odpowiedzialnosci za strone. Jednym slowem- koordynator.
To on powinien tez zarzadzac praca webdevelopera i webdesignera.
kwiecień 2, 2006 godzina 16:16
@ish: no ale jest zupełnie na odwrót :) webmaster stoi na samym dole. można powiedzieć, że prowadzi stronę, lub - jak stwierdził Riddle - zarządza nią, ale jej nie buduje (jak webdeveloper) ani nie projektuje (jak webdesigner).
kwiecień 2, 2006 godzina 16:46
Te wszystkie podziały są ogólnie bardzo fajne :) Od stworzenia szaty graficznej jest *grafik*, silnik PHP powinien stworzyć *koder*, webdesigner stworzy kod HTML ostylowany przy pomocy CSS, a webmaster potem to wszystko zapewni contentem. Webdeveloper pilnuje, żeby to wszystko razem jakoś działało. Czasem kwestia tego, czy osoba zajmująca się tworzeniem animacji Flash to wciąż grafik, czy osobny etat “flashowca”. A co w przypadku tych poje… tzn. artystycznych animacji pełnoekranowych ;) udających strony WWW?
A przychodzi co do czego, dostajesz pytanie “czym się zajmujesz?” i niezależnie czy odpowiesz mu “webdeveloper”, “webmaster” czy “webdesigner” to i tak zrobi wielkie oczy :) “Robię strony internetowe” - i wszystko jasne ;)
kwiecień 2, 2006 godzina 17:13
Tomek wszystko dobrze ujął, muszę się pod tym podpisać :-) I dodam, że mówienie Robię strony internetowe brzmi dziwnie bez wątpienia laski na to nie wyrwiesz więc proponuję mówić Jestem projektantem… i po cichu dodajesz …stron internetowych oczywiście tę drugą część można pominąć ;-)
Acha i absolutnie webmaster nie jest adminem.
kwiecień 2, 2006 godzina 20:27
Nie no, przecież nie wyrywam dziewczyn na hasło “Robię strony internetowe”! Mówię z posturą maczo “BYKOM-STOP!” albo “miniPortal” (zależy jaki target) i wszystkie są moje ;)
“Robię strony” to faktycznie określenie lekko dziwne, chociaż naprawdę miałem kiedyś przypadek, gdy pewna osoba miała problem ze zrozumieniem określenia “projektowanie stron”…
kwiecień 3, 2006 godzina 09:30
Kolejno:
webdeveloper - zajmuje się techniczną warstwą strony (oskryptowanie, kod, bazy danych itp.);
webdesigner - zajmuje się warstwą prezentacyjną (wygląd, CSS);
webmaster - zarządca strony (dodawanie nowych działów, zbieranie redakcji, nowe pomysły etc.)
I tak, najpierw jest webmaster, który wymyśla sobie temat na stronę. Mówi jaka funkcjonalność będzie mu potrzebna dla webdevelopera. On to wszystko programuje. Potem webmaster kontaktuje sie w webdesignerem, a ten wszystko ładnie projektuje i zamienia w kod. Webmaster zbiera redakcję, która pisze artykuły.
I żeby rozwiać wątpliwości - webdesigner to jest grafik (na potrzeby www) i człek od CSS (inaczej nie byłby on potrzebny, bo grafikę zrobi grafik, a CSSem mógłby się zająć webdeveloper). Tyle…
kwiecień 3, 2006 godzina 15:06
W portalu wygląda to mniej więcej tak:
a. projektant - odpowiada za funkcjonalność/usability,
b. grafik robi pod okiem projektanta cud-miód grafikę,
c. programista WWW przygotowuje szablony stron w HTML/PHP/JS/co tam chcesz,
d. redaktor miksuje treść
… to w skrócie. Nawet bardzo skrótowym skrócie. Ale rzetelnym.
kwiecień 3, 2006 godzina 15:56
No i widać, jak te pojęcia są związane i trudno do ujednolicenia - każdy może mieć trochę inne zdanie i podejście :-)
PS. A wiecie co… a mi to się uda laskę wyrawać jedynie na “hej, znam Riddla!” ;-) Jak dotąd żadna nie zareagowała źle ;-)
kwiecień 3, 2006 godzina 19:35
Podrywasz takie, które czytają Pottera, tak? :)
kwiecień 3, 2006 godzina 19:52
No i znowu się ze mnie śmieją :) Bu :P
kwiecień 3, 2006 godzina 20:23
btw, referowałem to Toma Riddle, jakby ktoś pytał.