Linux narażony na wirusy?

W serwisie IDG.pl pojawił się wywiad z Jewgienijem Kasperskim, w którym między innymi pojawia się wiele mówiące zdanie:

“Jeżeli podział rynku między Windows i Linux byłby równy, to - moim zdaniem - mielibyśmy 40% wirusów dla Windows, 40% dla Linuksa, a 20% takich, które atakowałyby oba systemy. Windows jest obecnie po prostu nieporównywalnie bardziej popularny niż wszystkie inne systemy”

Teraz warto by się zapytać czy jest to prawda. Systemy Uniksowe mają zupełnie inną politykę bezpieczeństwa niż systemy z rodziny Windows. Na tych pierwszych konto roota jest używane naprawdę w niewielu przypadkach, a jak wiadomo powszechnie, wielu użytkowników Windows “siedzi” na domyślnym koncie z uprawnieniami administratora. Wielu użytkowników Windows nie słyszało o uprawnieniach, o bezpiecznej konfiguracji itp. Także system domyślnie nie zapewnia zbyt wielkiego poziomu bezpieczeństwa, posiadając wiele luk i zostawiając otwartych wiele portów dla uruchomionych wielu usług. Luki znajdowane są takżę częściej w systemach z rodziny Windows. A nie zawsze są łatane wszelkiego rodzaju dziury - stąd “popularność” Blastera i Sassera.

W systemach Uniksowych, gdzie poziom bezpieczeństwa jest zupełnie inny, gdzie domyślnie uprawnienia są ograniczane, gdzie stosuje się zasadę bezpiecznych ustawień domyślnych (notabene także w serwerowych Windows 2003 taka zasada już została przyjęta) i gdzie - przede wszystkim - w dużej większości siedzą świadomi użytkownicy. I chyba ci świadomi użytkownicy to jest największa siła systemów Uniksowych. Oni wiedzą, że załączników wykonywalnych nie należy otwierać jeśli przyszły ot tak e-mailem, wiedzą, że system należy aktualizować (i aplikacje!). No cóż, co tu ukrywać, Linux popularny jest wśród ludzi obeznanych z komputerem - i to przemawia na jego korzyść. Również otwarty kod, a co za tym idzie szybsze wykrywanie błędów.

Gdyby Linux uzyskał 50% udział w rynku (co jest jednak moim zdaniem nieprawdopodobne w przeciągu najbliższych paru lat) to musieliby do niego siąść użytkownicy mniej obeznani z komputerami. A że, jak wiadomo, najsłabszym ogniwem systemu komputerowego jest człowiek, to i wirusy by się pojawiły. Działały by na ludzkiej ciekawości, naiwności czy czym tam jeszcze. A niezależnie od architekrury systemu czy mechanizmów zabezpieczeń.

Ale czy niewielka ilość wirusów Linuksowych jest spowodowana tylko i wyłącznie małą popularnością tego systemu? Czy gdyby był popularniejszy to wirusów byłoby więcej? Użytkowników Maców jest sporo (no, może nie u nas) - a wirusów na MacOS?

Liczba komentarzy: 7

»
  1. #1 Fipaj
    marzec 22, 2006 godzina 17:52

    Wirusów na MacOS X praktycznie nie ma (MacOS X bazuje na Uniksie!). Ostatnio jeden pseudowirus się pojawił - całe forum MacPLUG bardzo się nim zaciekawiło, znalazło się też kilku chętnych do przetestowania wirusa ;-) Okazało się, iż aby wirus zainfekował komputer, trzeba prawie 4 razy kliknąć (tyle trwa instalacja programu na Maku…).

    A co do Linuksa - nie ma wirusów, ale włamania się zdarzają. “print (’etc/passwd’);” to po print(”HelloWorld”); najbardziej znane wywołanie funkcji PHP ;-)

    Dobra, żartowałem. Linuksy naprawdę są bezpieczne. A jak się rozwinie… zobaczymy.

  2. #2 Reqamst
    marzec 22, 2006 godzina 18:13

    Co prawda to prawda, jednak słyszałem, że Symantec zaczyna się poważnie zastanawiać nad projektowaniem aplikacji antywirusowej, więc świadczy to o tym, że nie tylko użytkownicy Wind mają się czego obawiać.

    MacOS X jest on oparty na BSD, ale zmieniono w nim tak dużo, że z pewnością trzeba zupełnie osobno podchodzić do zagadnienia bezpieczeństwa tych dwóch systemów.

  3. #3 Bellois
    marzec 22, 2006 godzina 19:41

    Hahaha. Gdyby popularność Linuksa wzrosła, to nie wiem, czy pojawiłyby się wirusy, ale na pewno pojawiłyby się antywirusy. A może wirusy przy okazji też, wiadomo jak to bywa… Wszak biznes to podstawa, nie?

  4. #4 Dot
    marzec 22, 2006 godzina 21:04

    IMHO nie ma szans, żeby było tyle wirusów na Linuxy co na Windy. Nie jest to wina tylko popularności, ale po pierwsze świadomości użytkowników, a po drugie zasad bezpieczeństwa przyjętych przez twórców systemu. Oczywiście, jeśli powstanie Microsoft Linux to cholera wie, co się będzie działo, ale poza tak wyjątkowym przypadkiem myślę, że nie mamy się czego obawiać :)

  5. #5 Dawid Leśniak
    marzec 22, 2006 godzina 22:55

    Wiadomo nie od dziś, iż jedni chcą budować inni niszczyć to co sie stworzyło. Myslę, że jest w stwierdzeniu, które zostało przytoczone jest odrobina prawdy. Jeśli takie systemy jak OSX lub Linux miały większą ilość zwolenników, pojawiły by się i wirusy na te systemy. Niestety a może i stety takiej sytuacji nie ma, systemy inne niż Windows to dalej niszowe systemy operacyjne. Miejmy nadzieję, że kiedyś to się zmieni.

    pozdrawiam

  6. #6 ish (tez Marcin;)
    marzec 26, 2006 godzina 20:52

    liczba uzytkownikow nie moze byc wprost przekladana na ilosc wirusow…warto zobaczyc jaka popularnoscia cieszy sie OSX za wielka woda (wiadomoze nie az taka jak Win…ale zawsze) i ze jest on uznawany za system dla nowicjuszy i total userfriendly- lapia sie ze niego amatorzy techniczni (czyli tzw “kreatywni”- graficy, muzycy, fotografowie)…i jakos dalej brak epidemii ;)

    ale czekam z niecierpliwoscia ;P

  7. #7 ish (tez Marcin;)
    marzec 26, 2006 godzina 20:54

Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback

Zostaw komentarz

Dozwolone są niektóre znaczniki XHTML, jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym blogu stosowana jest wtyczka antyspamowa Spam Karma. Jeżeli Twój komentarz nie pojawia się, lub po jego dodaniu otrzymujesz pustą stronę - poczekaj, komentarz został dodany, ale albo oczekuje w kolejce, albo został mylnie zakwalifikowany jako spam - spokojnie, gdy zajrzę do panelu administracyjnego to uratuję go.