Borland Delphi na rozdrożu
Przedwczoraj Borland ogłosił, że chce się skupić tylko na aplikacjach należacych do tak zwanego rejonu ALM (Application Lifecycle Management), i chce, by ich narzędzia IDE i ich produkcja została przeniesiona do nowej spółki. I Borland szuka teraz kupca dla swoich doskonałych moim zdaniem narzędzi jak Borland Delphi, C++Builder czy C#Builder. Borland poprzez narzędzia ALM zaniedbywał środowiska programistyczne i oddzielna firma ma być drogą, by skupić się w pełni na nich.
Większa część programistów Borlanda jest nastawiona bardzo optymistycznie. Ale ja mam wciąż, jako miłośnik Delphi, pewne obawy. Zwłaszcza w związku z Microsoftem. “The only reason MS would buy Delphi would be to kill it (or let it die a slow death like FoxPro)”. Jako, że nikt normalny nie sprzedaje kury znoszącej złote jajka - są dwie możliwości. Albo kura przestała znosić złote jajka, albo umiera, i wkrótce przestanie. Microsoft Delphi? Nie. Inną sugerowaną możliwością jest Google Delphi - mimo całej sympatii dla Google, ja bym podziękował za neverending-beta.
Jeden z architektów Delphi przeszedł do Microsoftu i tam współtworzył język C#. Ostatnio zajmuję się tym środowiskiem, sam zauważyłem, że Delphi jest niszowe i popularne wśród gimnazjalistów/licealistów/studentów, a potęgą jest niestety C++. C# jest dobrym wyjściem, wiele nawyków z Delphi idealnie się daje zastosować, ale nadal są rzeczy, związane z C++, które mnie, jako starego Pascalowca denerwują - ot, choćby rozróżnianie wielkości znaków przy zmiennych - True i true to niestety co innego. A ja z przyzwyczajenia wpisuję z wielkiej litery.
Kilka lat temu, przed wydaniem Delphi Octane (znaczy wersji 8), zastanawialiśmy się nad tym, czy to środowisko ma przyszłość. Diamondback (Delphi 2005) i DeXter (Borland Developer Studio 2006) dawały nadzieję, także wielkie nowości obiecuje nadchodzący Highlander. Ale czy on w ogóle powstanie? Czy są jeszcze szanse na utrzymanie się Delphi? Spodziewam się, że nie zniknie tak szybko z rejonu edukacji - Turbo Pascal, mimo swoich dwudziestu lat, trzyma się nadal dobrze. Ale skoro IDE już jest zapóźnione strasznie w stosunku do Microsoft Visual Studio, to co będzie dalej?
Delphi kolejny raz z rzędu zostało najlepszym środowiskiem roku według magazynu CHIP. Możemy mieć nadzieję, że marka jest na tyle silna, że ktokolwiek kupi środowisko nie zdecyduje się na zmianę nazwy, czy porzucenie projektu.
Nie powiem “To cudowny dzień!”, czy “Naprzód, Delphi!”. Powiem - boję się. Mam nadzieję, że Delphi przetrwa.
Nadzieja umiera ostatnia.
Liczba komentarzy: 14
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback
luty 10, 2006 godzina 20:13
A mi się wydaje, że ktoś nie rozumie o co chodzi w tym Beta. ;-)
Ale spoko, chyba nie jesteś sam. :)
luty 10, 2006 godzina 20:55
Mnie przeraża co innego trochę - podejście Borlanda do tych, którzy korzystają z wersji Personal ich produktów - jakby przestali widzieć przyszłość w ściąganiu młodych programistów do siebie. Przecież przeciętnego geek’a w szkole czy na studiach nie stać na zakup profesjonalnego środowiska za grube pieniądze, a Personal okrajają do tego stopnia, że odechciewa się tego używać. Samemu zainstalowałem D2005. Odpaliłem, nie napisałem nawet jednej aplikacji, a już zorientowałem się, że w tym się nie da pracować - wszystkie udogodnienia, które napawały mnie tak wielkim optymizmem zostały wycięte. Delphi 2005 poleżało do czasu reinstalki na dysku, potem nawet nie chciało mi się instalować. Pozostałem przy wersji 6, w której moim zdaniem jest wystarczająca liczba wygodnych narzędzi, by w wersji Personal można było pracować i nie odczuwać dyskomfortu braku ogromu funkcji.
Na dobrą sprawę Delphi może sobie upadać - ja swoją 6 będe miał, raczej mi nie zniknie z dysku nawet wtedy, gdy Borland zbankrutuje.
luty 11, 2006 godzina 17:43
A mi sie marzy zeby to Delphi w koncu przeszlo do historii jak pascal, nie widze zadnej potrzeby utrzymywania tego jezyka na rynku. Wprawdzie upadek Delphi nie wyeliminowalby uczenia tego jezyka w liceach i na uniwerkach, ale pewnie przyspieszylby wyrzucenie go stamtad na dobre. Nie wiem zupelnie po co komu Delphi, zeby on jeszcze byl np. super wygodny dla aplikacji wielowatkowych i budowal w ten sposob nisze, ale on juz po prostu jest zastepowalny bezproblemowo przez inne jezyki i powinien abdykowac.
luty 11, 2006 godzina 22:35
Mam to szczęście, że u mnie na uczelni nikt nie zawraca sobie głowy Delphi, wszędzie C++ ewentualnie ASP [1 semestr].
W Pascalu klepałem na oko 8 lat, potem ze 2 lata w Delphi, więc nie można powiedzieć, że nie znam tych języków. Jednak odkąd nauczyłem się C++ [na początku Borland C++Builder] nigdy już nie wróciłem do Delphi.
Wg mnie Delphi [Pascal oczywiście tak samo, ale to już historia] uczy złych nawyków [jak np. nie rozróżnianie wielkości liter, przez co każdy pisze jak chce :/]. Sprawia też, że początkujący nie potrafią dokładnie zrozumieć działania komputera [np. słynne bezsensowne funkcje Ord i Chr, które nie robią NIC - bo czym się niby różni 'a' od bajtu o wartości 97? - jak wiadomo, NICZYM]. Można tak długo wymieniać.
Już na innej stronie żartobliwie choć z sensem napisałem komentarz do faktu “Jeden z architektów Delphi przeszedł do Microsoftu i tam współtworzył język C#” - może warto się nad tym zastanowić.
Na korzyść nauczania C++ przemawia też to, że ogrom języków ma składnię bazującą na C [np. JavaScript, C#, Java, PHP czy nawet częściowo skrypty do mIRCa :)] więc nauka nowego języka trwa o niebo szybciej, niż poznawanie nowej składni i dopiero reszty.
Delphi mogłoby pozostać dla swoich fanów - dla resty mógłby odejść w zapomnienie.
Od czasu, gdy zacząłem pisać w C# z użyciem VS 2003 nie zamierzam już nigdy z własnej woli powrócić do C++Buildera. Zawsze twierdziłem, że produkty MS są rzeźnicko wykończone i bardzo przyjazne dla użytkownika. Jedyne ich problemy, to bezpieczeństwo [systemy operacyjne] lub zgodność ze standardami.
Noo.. tak się rozpisałem.. trzymam kciuki za odejściem Delphi do lamusa :)
luty 16, 2006 godzina 16:53
Marooned mylisz sie w niektórych sprawach. Widzisz z takim podejsciem jakie masz Ty ludzie dalej pisaliby w Asemblerze!! Wiesz dlaczego Delphi cieszy sie taka ogromną popularnością?? Bo nie trzeba zajmować się zbędną robotą a skupić na logice programu a wsparcie algorytmów numerycznych daje potężne narzędzie do rozwiązywania problemów matematycznych. Dodatkowo wciąż nowe komponenty dla aktualnych technologi dają ogromne możliwości nawet dla aplikacji korporacyjnych. A to wszystko składa się na RAD czyli szybkie, łatwe tworzenie oprogramowania. Nie mówie że nie warto pisać w c/c++/c# bo mają dużo większe możliwości ale bardzo mała liczba osób je wykorzystuje tak naprawde. Sam znam C++ oraz Asemblera bo naprawde je warto znać choćby dla poznania lepiej architektury komputera. Jednak nie każdy musi je znać żeby tworzyć bardzo dobre zaawansowane aplikacje.
luty 16, 2006 godzina 16:59
Pozatym widzisz jesteś beznadziejny. Twierdzisz ,że c jest taki dobry a nie wziąłeś nawet pod uwage do czego się go wykorzystuje. Bo stwierdzenie ,że coś jest super a coś ma odejść “do lamusa” biorąc pod uwage ogrom możliwości to jakby rozmawiać jaki program do tworzenia animacji 3d jest najlepszy. Każdy ma swoje +/- oczywiście są lepsze i gorsze ale jednoznacznie ciężko to określić.
luty 17, 2006 godzina 20:49
O proszę, u mnie nawet rózne znane osoby się wypowiadają ;) A to Marooned, a to Binboy… Dobra, ale nieważne.
Delphi, jak i teraz Java czy .NET charakteryzuję się tym, że szybkość pisania aplikacji w tych językach (środowiskach) jest nieporównywalnie większa niż przy użyciu metod tradycyjnych. I tu się wszyscy zgadzamy. Bo nikt nie ma ochoty pisać w asmie aplikacji okienkowej.
Marooned, twierdzisz, iż Pascal uczy złych nawyków - nie rozróznia wielkości liter. Może i tak. Ale po długim pisaniu w Delphi na tyle się przyzwyczaiłem, że zawsze stosuję własny styl pisania i nigdy nie piszę bałaganiarsko, nie przestrzegając wielkości znaków. To jest kwestia wyrenowania programisty. Ord i Chr są głupie. Delphi ma za to niepodważalne zalety - zwłaszcza cholernie efektywny kompilator.
Delphi nie powinno zanikać. Róznorodność jest wysoce wskazana :-) Po to mamy setki języków, by tworzyć w tym, w czym jest dla nas najprzyjemniej - nie mogę się tutaj zgodzić z Piotrem - oprócz tego, że może i Delphi może byc zastąpione, to jednak ejst kwestia wygody programisty. Niektórym nie odpowiada { i } i co tu poradzić ;-)
Jeśli Delphi upadnie, liczę na Lazarusa. Choć ten projekt na razie leży. Sam jednak, coraz bardziej skłaniam się ku C#. Ale raczej powodem jest to, że Delphi jest zbyt niszowe. Ono jednak nauczyło mnie wszystkiego prawie.
luty 18, 2006 godzina 03:47
O, nowe wypowiedzi :)
Jestem ciekaw, czy binb0y to Ten binboy.. ale nie zmienia to faktu, że umieszczę tu swoje riposty.
No z moim podejściem nadal chętnie piszę w Assemblerze :]
Co do argumentu przemawiającego za popularnością Delphi. Tak samo pasuje on do innego środowiska Borlanda, C++Buildera. Tam też kładzie się komponent TGotowyProgram na formatkę, dodaje kilka linii i mamy “swój” program.
Nie to, że jestem przeciwnikiem komponentów - wręcz przeciwnie. Ale mam na co dzień doczynienia z młodymi programistami i oni nie potrafią najprostszych rzeczy wykonać przyzwyczajeni, że położą ikonkę i wszystko będzie śmigać.
Co do stwierdzenia “Wiesz dlaczego Delphi cieszy sie taka ogromną popularnością?? Bo nie trzeba zajmować się zbędną robotą a skupić na logice programu”. To tak jak powiedzmy Delphi przebija Assemblera w prostocie pisania, w niewnikaniu w szczegóły, to tak samo teraz C# przebija Delphi. Już nie trzeba się głowić z wskaźnikami, alokacją pamięci, wielkościami tablic czy brakiem tak przydanych rzeczy jak np. tablice asocjacyjne. Kolejna generacja…
Argument, że mała liczba osób wykorzystuje potęgę C++ jest nieco śmieszny.. To by znaczyło, że ci mniej doświadczeni wybierają Delphi. Ale to właśnie oni potrzebują dobrego przeszkolenia, a uczenie ich niektórych złych rzeczy z samego początku jest błędem. Sam zacząłem od Asma i nigdy tego nie będę żałował. Bo pisząc potem w Pascalu dokładnie wiedziałem, dlaczego mi coś nie działa.
A do 3D będę wierny Discreet 3ds - robiłem w nim jeszcze na 386… :)
Ktos, Ty nigdy nie piszesz bałaganiarsko, ale to Ty - ja pisałem o tych, którzy nie są dobrymi programistami, dopiero zaczynają… Ja też, tak jak i moich kilku znajomych [świetni programiści] pisząc w Delphi wywołanie procedury/funkcji kończyliśmy nawiasami () dla rozróżnienia od zmiennej. Ale garstka ludzi stosuje takie rzeczy - reszta pisze jak im się podoba - bo środowisko na to zezwala…
A co do okienek w Asmie.. pisałem :P
luty 19, 2006 godzina 00:02
Ale Marooned ten argument z wykorzystaniem c++ wcale nie jest śmieszny. Większość ludzi uważa ,że c++ jest duuużo lepszy bo ma większe możliwości od języków wyżeszego poziomu i to się zgadza ale język c++ jest naprawde widoczny dopiero przy projektach z milionowymi liniami kodu. Bo przy dzisiejszych procesorach i wogóle sprzecie szybko języka i rozmiar pliku wykonywalnego nie jest aż tak znacząca. Kiedyś były argumenty przeciwko delphi takie że rozmiar pliku wykonywalnego jest zbyt duży a obecnie 1Mb to bardzo bardzo mało. Jeszcze co do szybkości wykonywania delphi .Net ma nowe typy i ich przetwarzanie jest tak szybkie ,że różnice miedzy c++ i delphi są niewielkie. Oczywiście c++ ma bardzo rozbudowane typy, funkcje itd które przydają się bardzo często. Jednak w delphi zaczęły powstawać gry bardzo zaawansowane(dzięki JEDI) co świadczy o jego szybkości. Może to nie szybkość, niezawodność jak w c++ ale w 99% projektach(to moje zdanie) wystarcza spokojnie Delphi. Ten 1% to naprawde zaawansowane aplikacje, sterowniki itd. Pozdrawiam
Ja też okienka a ASM pisałem;)
luty 19, 2006 godzina 00:05
Ps. Nie dopatrujcie się końca delphi tak szybko ale Borlanda bo teraz jest w czołówce ale to może się szybko zmienić…
Pozdrawiam Binb0y
lipiec 29, 2006 godzina 17:43
C++ jest jak poezja. Delphi to język chłopski. Tworząc w C++ mam większą świadomość rzeczywistości tworzonego kodu.
wrzesień 10, 2006 godzina 12:41
a ja tam lubie sobie grać w komputer i w delfi
październik 25, 2007 godzina 14:25
Witam, zwracam sie z prośbą, a mianowicie dopiero zaczynam prace z Delphi, i muszę napisać progr. w Borland Delphi, który ma za zadanie wczytywać i przetwarzać mowę do tego wykres graficzny dźwięku, szukałem na necie prawie wszędzie i nic nie ma o do graficznego przedstawienia,, czy mógł by Ktoś nakierować na jakiś link z kodem ? Z góry dziękuje bardzo i Pozdrawiam.
listopad 1, 2007 godzina 18:54
Krzysztofie, bardzo mi przykro, dawno temu się faktycznie tym zajmowałem - ale również nie znalazłem czegoś takiego. Ale nie szukałem głęboko z kolei.