Internet Maker 1/06 - recenzja

Jakiś czas temu, w tej chwili nie pamiętam kiedy, przyszedł do mnie e-mail reklamowy. Czyli po ludzku mówiąc - spam adresowany do użytkowników OnetPoczty. Zachwalał on dwumiesięcznik dla webdesignerów i webmasterów pod tytułem “Internet Maker”.

Skuszony, przyznam, wizją dobrego magazynu dla webmasterów i kilkoma pozycjami ze spisu treści wybrałem się dziś do Empiku, w celu dokonania przejrzenia i zakupu. Przejrzałem, zaciekawiło mnie kilka rzeczy, kupiłem.

Czasopismo kosztuje 19,00 zł, co jest stanowczo zbyt wysoką ceną. 82 strony. Taki CHIP, za 15,50 zł, ma 154 strony, PC World Komputer za 19,90 zł ma stron 162. Aczkolwiek przyznaję - nie sprawdzałem pod kątem stosunku ilości tekstu do reklam.

Czas przejść do samej treści. Prezentacje różnych witryn, które “cieszą zmysły”. Niektórze rzeczywiście ładne, niektóre dziwaczne. Głównie jednak Flash. Dalej - bardzo ciekawa rzecz. “Remont” strony internetowej. Forma nie wiem dlaczego skojarzyła mi się z programem “Pimp my ride”, ale bardzo ciekawie zaprezentowano, jak z brzydkiej strony, zbudowanej w starym stylu, zrobiono nowoczesną, ładną i zgodną ze standardami witrynę. To jest to, i oby więcej takich artykułów! Dalej, w dziale Magazyn trochę o sekretach Google, tekst o karierze webmastera (który strasznie mi się skojarzył z tekstem Tomka Staniaka “Be a webdeveloper” z najnowszego Webeesteem - pomimo, iż traktuje o czym innym w sumie, to kilka sformuowań od razu przypomniało mi tekst nbw). Dalej o “marketingu wirusowym”, podstawach PHP i MySQL oraz, co ważne, o zamianie tabeli na CSS. Trochę o cookies, ładnym formatowaniu kodu PHP, SSH, stawianiu własnego forum. Niektóre teksty ciekawe, spora większość jednak tych, które mnie nie rzuciły na kolana.

Dalej był artykuł o WordPressie i - ramka o 10przykazań - w której ten serwis został krótko opisany, choć autor jest sceptyczny:

(…) Czy serwis się przyjmie? Jest szansa, choć raczej nie dzięki wsparciu dla jabbera (…)

A co na płycie CD, która - no bo jakżeby inaczej - musi być dołączona do czasopisma komputerowego? 300 zdjęć, 110 fontów, pełna wersja programu Hello Engines! SE, Microsoft SQL Server 2005 Express oraz Xara Xtreme 2.0e. Do tego różne inne rzeczy, jak WordPress, serwer Apache i tym podobne.

Nie powiem, że się nie zawiodłem lekko. Liczyłem przede wszystkim na więcej dobrej treści. Nie czytałem też dokładnie artykułów jeszcze, nie wypowiem się o ich wartości merytorycznej więc - z liźnięcia jest dobrze, nie ma jakiś rażących błędów. Te kilka interesujących tekstów nie może niestety przesądzić o uwielbieniu dla magazynu. Niestety - cena mnie odstrasza. I to bardzo. Będę się wyraźnie zastanawiał nad zakupieniem następnych numerów.

Liczba komentarzy: 4

»
  1. #1 zx
    styczeń 26, 2006 godzina 17:25

    A czy to nie jest tak, że te pozostałe teksty nie są interesujące, bo są dla początkujących?

  2. #2 r.d.
    styczeń 26, 2006 godzina 17:34

    Cenie wysokiej się nie dziwie, bo nie będzie to raczej pismo branżowe. Spodziewałem się jednak czegoś bliżej PHP Solutions.

    Prenumeratę proponują za 8zł/numer. Możliwe, że się skuszę, oby tylko pismo nie upadło, bo jak widziałem ostatnio, Magazyn Internet szukał różnych sposobów na zwiększenie sprzedaży (m.in. wprowadzenie tańszej wersji bez CD), mogą być w dołku finansowym.

  3. #3 Paweł Tkaczyk
    styczeń 26, 2006 godzina 22:04

    Była też notka o moim blogu ;)

  4. #4 r.d.
    styczeń 26, 2006 godzina 23:40

    miało być “Cenie wysokiej się nie dziwie, bo *będzie* to raczej pismo branżowe.” :-)

Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback

Zostaw komentarz

Dozwolone są niektóre znaczniki XHTML, jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym blogu stosowana jest wtyczka antyspamowa Spam Karma. Jeżeli Twój komentarz nie pojawia się, lub po jego dodaniu otrzymujesz pustą stronę - poczekaj, komentarz został dodany, ale albo oczekuje w kolejce, albo został mylnie zakwalifikowany jako spam - spokojnie, gdy zajrzę do panelu administracyjnego to uratuję go.