Stereotyp informatyka
Czytam sobie artykuł “Informatycy najgorzej ubrani” w gazecie Metro. No i cóż - jak by nie patrzeć to wygląd informatyka przedstawiony w tym artyule bazuje na stereotypach. I tyle. Jakaś prawda tam w nim jest, być może wiele osób się rzeczywiście tak ubiera, ale czy możemy generalizować? Oczywiście - nie.
Są przepoceni, rzadko myją włosy i noszą flanelowe koszule wciągnięte w spodnie
To straszne. Nie noszę flanelowych koszul wciągniętych w spodnie. W ogóle nie lubię zbytnio flanelowych koszul. Czy to znaczy, że nie jestem informatykiem? Mycie włosów… no cóz - 2x na tydzień. Czy to jest rzadko? Być może. Ale chyba wystarcza.
(…) nie potrafią dostosować ubrania do pogody. Gdy jest zimno, chodzą w T-shirtach, a podczas upałów wkładają wełniane swetry (…)
I znowu pudło. T-shirty noszę cały rok. Gdy jest ciepło to koszulkę bez niczego na niej, a jak jest zimno to bluzę, polar czy coś innego. Ale w domu prawie zawsze jestem w jeansach i t-shircie. Temperatura w okolicach 24 stopni Celsjusza mi na to pozwala.
(…) projektanci stron WWW czy graficy komputerowi, potrafią ubierać się stylowo, bo to bardziej artyści niż umysły ścisłe (…)
Fajnie… tylko czy graficy komputerowi, którzy są jak dla mnie, rzeczywiście artystami, to czy są informatykami? I czy są nimi serwisanci? Pojęcie “informatyk” ma szeroki zakres znaczeniowy, wciąz niezbyt wykrystalizowany.
Jest szansa, że młodzi informatycy, dzisiejsi studenci politechnik, wniosą jakieś zmiany i zatrą zły wizerunek informatyka niechluja
Hura! Więc spadła na nas ta misja zatarcia złego wizerunku :) Ale tak wróćmy do tematu. Jaki jest stereotyp informatyka?
Facet, zaniedbany brudas, źle ubrany, z “brzuszkiem”, pryszczaty, nie ma dziewczyny. Grube okulary. Master uniksowo-linuksowy, maniak, którego nic poza komputerem nie obchodzi. Odżywia się głównie potrawami sztucznymi (instant), pije dużo kawy. Spędza przed komputerem 12h dziennie.
Jego pokój? Kilka komputerów, brudno, mnóstwo kabli, śmiecie z jedzenia, rower w pooju, bałagan na biurku, mnóstwo części komputerowych wszędzie…
Czyż nie? Taka jest powszechna opinia i stereotyp. Ale - jak by nie patrzeć - nie można tego generalizować. Wśród moich znajomych, studentów informatyki, mało jest osób, które by odpowiadały temu stereotypowi. Wręcz przeciwnie - zdarzają się osoby zupełnie inne. Nie tylko tacy, którzy mają modne ciuchy i chodzą na siłownię. Są też dziewczyny (tak, naprawdę żeńska odmiana geeka istnieje!). Okulary ma sporo osób, ale chyba nie większość.
Sam Ktos, którego w innym ubraniu niż T-shirt i jeansy się rzadko uświadczy, mimo wszystko brudasem takim znowu nie jest, odżywia sie zarówno niezdrowo, jak i zdrowo, ćwiczyć próbuje, aby się brzuszka pozbyć. Okulary ma, grube, ale jak kiedyś się nauczy używać soczewek, to z okularów zrezygnuje. Goli się co jakiś czas, gdy mu urośnie na tyle, że zaczyna być bardziej widać. Strzyże się tak, aby tych włosy dłuższe niż kilka centymetrów nie były. Z drugiej strony nie jest informatykiem, a ledwo studentem, a jego pokój do też stereotypowego pokoju zaczyna aspirować, ale nadal mu dużo brakuje. Ot, jeden komputer, regularne sprzątanie, kabli jedynie sporo jest.
A wy informatycy? I ich znajomi? Dziewczyny/chłopaki informatyków? Zgadzacie się ze stereotypem, czy też nie? Wasi są inni niż to, co odpowiada wyobrażeniom społeczeństwa?
Liczba komentarzy: 15
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback
listopad 25, 2005 godzina 16:41
Trackback: http://riddle.jogger.pl/comment.php?eid=167885
listopad 25, 2005 godzina 17:07
A co mają kompy do niechlujstwa? :/
listopad 25, 2005 godzina 17:13
Znam kilku co by pasowało do stereotypu. Jedną parę skarpen noszą nawet miesiąc.
listopad 28, 2005 godzina 14:02
Trackback: http://miastonocy.jogger.pl/comment.php?eid=168657
kwiecień 11, 2006 godzina 17:31
[...] Przeglądając fora dyskusyjne w jednym z polskich portali i czytając niektóre dyskusje mozna się przekręcić ewentualnie paść ze śmiechu ze względu na ilość bzdur w stosunku na jednego posta. Czy też załamać jakimś takim dążeniem do bezsensownych i debilnych kłótni. A niestety - część tych osób, ktore piszą zupełne bzdury o których nie mają pojęcia, tytułuje się “informatykami”. O, w ogóle pojęcie informatyk jest takie fajne, bo nie wiadomo kim on właściwie jest. Zwykle się go z serwisantem utożsamia, czasem z programistą (którzy podobno się buntują na wrzucenie do jednego worka wraz z serwisantami). A jeszcze jest taki fajny stereotyp wyglądu informatyka… A, nie o tym miałem pisać. [...]
maj 18, 2006 godzina 19:17
No cóż, co do wyglądu na Uniwerku wrocławskim jest stereotypowo,
ale taki sam mamy odsetek geniuszy.
co do brzucha - fakt od kilku tygodni siedzę nad ratowaniem szkoły - na siłke mam czas tylko raz w tygodniu mało się ruszam - i się pojawił.
ale w moim przypadku odżywianie typu instant jest determinowany przez chroniczny brak pieniędzy. Jeśli było by mnie na to stać - kupiłbym soczewki(nik mnie nie przekona że wychodzą tak samo jak okulary - tak jęśli co pół roku kupowałbym okulary!!), jadał zdrowe żarcie w zdrowych restauracjach i oczywiście ubierałbym się codziennie w inne ciuchy przez cały rok.
// nie noszę flanelowych koszul, strasznie nie lubię tego typu ubioru,
// skarpetki zmieniam codziennie, mam długie włosy ale myję je
// codziennie bo się przetłuszczają.
// pozatym długie włosy też mogą byc zadbane. i mamy demokrację.
wrzesień 26, 2006 godzina 17:58
Chłopak przystojny, chociaż troszkę pryszczy ma ( ten wiek ), włosy myje, nawet stawia na żelu, modnie sie ubiera, schludnie, chodzi na siłownię. Za to pokój zupełnie jak z Twojego opisu, brud, resztki jedzenia, pełno książek, płyt kompaktowych, kabli. A że dodatkowo interesuje sie elektroniką komputer jest w strzępach, bez obudowy, z domontowanymi wiatraczkami i innymi chłodzeniami, szczątki telefonów komórkowych, lutownice . . . Jak mozna zyć w takim pomieszczeniu =) Stereotypy skądś się musiły wziąść, nie sądzisz? =)
wrzesień 27, 2006 godzina 11:11
Zastanawia mnie te 12h przed komputerem… Jak jest sporo roboty, nauki, to siedzi się znacznie dłużej… czasem nawet 20h/dobę i wtedy faktycznie kawa jest bardzo potrzebna do przeżycia. Co do pozostałych, to raczej się nie sprawdza, ciężko wytrzymać w bałaganie, praca trwa wtedy dłużej, jednak ciężko utrzymać również idealny porządek pracując te 20h/dobę więc prawda będzie gdzieś pośrodku :) Jak można się nie kąpać? Nie zmieniać ubrań? Przecież samopoczucie by na to nie pozwoliło… Brudasy i niechluje są wszędzie, nie tylko wśród informatyków.
grudzień 29, 2006 godzina 20:16
Co do wizerunku własnego. Ja ubieram się schludnie: jeansy, buty sportowe(Nike), schludna bluzka lub koszulka, ale najbardziej lubię w garniturze się prezentować :P O swoją higienę dbam..W pokoju porządek mam..a co do godzin pracy to nawet 12 h kiedyś siedziałem przed komputerem…może i więcej, ale nie pamiętam..ach te moje czasy gier..obecnie gry mnie nudzą…zajmuję się programowaniem - Turbo Pascal i C++. Marzę o zdaniu matury i dostaniu się na dobre studia. Jak narazie to się uczę..Myślę, że mam w sobie powołanie informatyka..czas pokaże :)
styczeń 30, 2007 godzina 20:12
[...] kiedyś w przyszłości robić, poczułem się uraźony tym, źe jestem niedomytym nudziarzem. O stereotypie informatyka pisałem juź kiedyś, ale tam skupialiśmy się na cechach zewnętrznych - ubiorze, myciu i takich [...]
maj 8, 2007 godzina 01:30
Nie wiem co mnie skłoniło do szukania w google hasła “stereotyp informatyka”. Gdy ujżałem tą stronę poczułem się zaszokowany ile z tego tekstu pasuje do mnie. Co do mycia to się myje jak czuję że muszę, no i może ładniej się ubieram.
czerwiec 11, 2007 godzina 01:06
hehe! też właśnie napisałam notkę o tym artykule;)
bo jako studentka informatyki i ekonometrii po części się poczuwam;)
pozdrawiam:)
wrzesień 28, 2007 godzina 08:41
jak powstała informatyka odpiszcie!!!!!!!!!
październik 31, 2007 godzina 14:02
Sorry , nie chce was urazić i odrazu mówie że nie wrzucam wszyskich do jednego wora!)
Widziałem w życiu wielu informatyków, i większość z nich hmm.. nie była pierwszej świezości, chodzi o ogólnie o ubranie, uczesanie, styl bycia. Brudasy są we wszystkich zawodach ale informatycy chyba przeważają.
Pozdro!
luty 13, 2008 godzina 16:11
Informatykiem nazwać się nie mogę, ale wszystko wskazuje na to, że nim zostanę.
Stereotypy pokazują jedynie skrajności, więc nie ma się czym przejmować. Po za tym ludzie muszą się z czegoś śmiać i wymyślają różne bzdury…