Empedrai

Muzyka w formacie MP3, która stosunkowo długo po narodzinach w Instytucie Fraunhofera, stała się wszechobecna, towarzyszy nam ciągle i nie widać za bardzo następcy.

Rozwiązania alternatywne do MP3 jakie mamy obecnie to WMA, Ogg Vorbis, AAC, MP3Pro i pewnie jeszcze kilkanaście innych. Ale detronizacja króla jakim jest MP3 będzie trudna. Ze wzgledu na popularność (w końcu “MP3″ i “seks” walczyły jak równy z równym o palmę pierwszeństwa wśród najpopularniejszych słów kluczowych wpisywanych do wyszukiwarek) i to, ze cyfrowa muzyka i MP3 to praktycznie synonimy.

No właśnie - synonimy. Są lepsze kodeki - Ogg Vorbis, który oferuje mniej zajmowanego miejsca i lepszą jakość (a do tego otwarty i bez opłat licencyjnych), czy WMA, o podobnych właściwościach, który jest ponadto specjalnie przygotowany dla sprzedawców muzyki internetowej (dzieki zarządzaniu prawami autorskimi) (ale ten z kolei jest produktem nielubianego giganta z Redmond). A mimo to najpopularniejszy jest MP3. Dlaczego? Po pierwsze jest już synonimem muzyi na komputerze - są też “odtwarzacze MP3″, które pomimo możliwości odtwarzania czegoś innego to i tak samą nazwą wskazują na ten format. Po drugie, do odtworzenia plików w tym formacie na komputerzer nie jest potrzebne nic nadzwyczajnego - już w standardowej instalacji systemu Windows jest program Windows Media Player. A Ogg wymaga doinstalowania kodeków…

Wiele osób, jak widzę, mówi, że jakość nagrań w formacie MP3 jest nieporównywalnie gorsza do jakości CD i że w ogóle “tylko małolaty słuchają MP3″. Może jest tu i prawda - bo w końcu MP3 jest najpopularniejszy wśród cyfrowego pokolenia, ale mi chodzi o sprawę drugą - o jakość. Tak, MP3 ma gorszą jakość! I nikt temu nie zaprzecza! Dlaczego? No cóz, jest to w końcu kompresja stratna, więc część unikalnych brzmień idzie w nicość podczas kompresji. Jednak odpowiednio niski poziom kompresji (240 Kb/s i więcej) i najlepiej zmienna kompresja (VBR) naprawdę pozwalaja osiągnąć jakość porównywalną z CD i praktycznie niedostrzegalną dla przeciętnego słuchacza na przeciętnym sprzęcie grającym. Nie mówimy tu o audiofilach i melomanach - niektórzy ludzie są naprawdę wyczuleni na brzmienia i są zdolni wykryć różnice między MP3 i CD. Oczywiście bardzo dużo zależy też od rodzaju muzyki, niektóre utwory po ompresji do MP3 są zupełnie inaczej brzmiące niż normalnie.

Największą zaletą MP3 jest oczywiście małą wielkość plików, co pozwoliło na rozpowszechnianie muzyki w Internecie. Poprzez sieci Peer-2-Peer codziennie przez Sieć idą tysiące bardziej i mniej legalnych plików MP3. Stąd też ludzie mają ogromne płytoteki, których zgromadzenie w sposób tradycyjny wymagałoby olbrzymiej ilości płyt CD - teraz to wszystko może być na jednym, pojemnym dysku twardym. Sam niżej podpisany dużo płyt CD, jakie posiada, “przerobił” do MP3, aby zarówno słuchać na przenośnym odtwarzaczu, jak też na komputerze, bez potrzeby wkładania płyty do wieży czy komputera.

Nie można sobie już wyobrazić świata bez MP3. A raczej bez cyfrowej muzyki, bo kto wie jaki format zatriumfuje w przyszłości?

Zostaw komentarz

Dozwolone są niektóre znaczniki XHTML, jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym blogu stosowana jest wtyczka antyspamowa Spam Karma. Jeżeli Twój komentarz nie pojawia się, lub po jego dodaniu otrzymujesz pustą stronę - poczekaj, komentarz został dodany, ale albo oczekuje w kolejce, albo został mylnie zakwalifikowany jako spam - spokojnie, gdy zajrzę do panelu administracyjnego to uratuję go.