Nowe komputery, Windows XP i różne różności
Wczoraj i dziś zajmowałem się przygotowywaniem do użytku nowego komputera brata ciotecznego. I tak na przyszłość należy zapamiętać, aby stworzyć dyskietkę ze sterownikami SATA do Windows XP. Albo używać płyty instalacyjnej Windows XP ze zintegrowanym SP2. I pamiętać o posiadaniu klawiatury PS/2, a nie tylko USB. I mieć przygotowane zawczasu startujące z płyty Windows XP oraz dyskietkę startową Windows 98/Me z układem klawiatury “programisty”, a nie maszynistki.
To, że system nowoczesny wymaga dawania mu sterowników Serial ATA z dyskietki to śmiech na sali. Zwłaszcza, że w instrukcji do płyty głównej też jest inteligentnie napisane “weź działający system operacyjny Windows i stwórz dyskietkę”. Ciekawe jak mam to zrobić, skoro nie mam komputera działającego pod ręką? A to, że dają jedną płytę CD do kilkunastu płyt głównych i potem muszę szukać w instrukcji co to za chipset jest na płycie, aby wybrać odpowiedni sterownik SATA do nagrania na dyskietkę…
Sempron 2500+ 64-bit okazuje się według programu SiSoft Sandra 2005 gorszy od mojego Athlona 2400+. Z drugiej strony subiektywne odczucie mówiło, że jest szybszy w grze Jedi Knight III: Jedi Academy. Dziwne. Ale może na to drugie sie składa wydajniejsza płyta główna, pamięć, dysk czy co tam jeszcze…
Dobrze, nieważne, instalacja się powiodła w końcu, wszystko zostało skonfigurowane tak jak powinno, jest dobrze. Dzięki temu doświadczeniu jednak wiem, co następnym razem mam przygotować, gdy komuś idę pomagać z komputerem. Aż chyba przygotuję taki zestaw ratunkowy w jakiejś siatce szybko gotowy do “akcji”.
Microsoft Visual C# 2005 Express skończyło się pobierać. A Jogger nie działa. Trudno.