E-savoir-vivre

Artykuł E-savoir-vivre pilnie potrzebny mnie zainspirował do napisania tych kilku zdań. Ma tematy oczywiśćie dobrego wychowania i jego znaczenia w świecie Globalnej Wioski. Odbiega to od artykułu, ale tak mi się skojarzyło.

Pierwszą sprawą, jaką wezmę pod lupę, będzie oczywiście telefon komórkowy. Wyciszanie w miejscach publicznych to chyba minimum. Kino, teatr - jestem nawet za wyłączaniem. Podobnie jest w trakcie jakiś ważnych spotkań. Na randce absolutnie telefon powinno się mieć wyłączony. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Jakiś czas bez kontaktu ze światem chyba nie zaszkodzi? Pojawiające się tu i ówdzie zakazy korzystania z telefonów nie zawsze przestrzegane (zwłaszcza widoczne w szpitalach), nie są też zawsze logicznie uzasadnione (stacje benzynowe), trzeba raczej korzystać z własnego wyczucia sytuacji. Niestety zdarzają się osoby bez wyczucia - albo może próbujące zwrócić uwagę na siebie i na swoją “komórkę”?

Teraz coś innego. Komunikacja natychmiastowa. Komunikatory zadomowiły się w naszym świecie na stałe i nie wiem czy coś to zmieni. Ale tutaj elementarne zasady grzeczności także obowiązują. Gdy pisze się do kogoś nieznajomego wypada się przedstawić i jasno wyłuszczyć swoją sprawę. Osobiscie drażnią mnie łańcuszki, rozmowy bez pytania, “poklikash” i tak dalej. W Jabberze jest taki status “Chętny do rozmowy” (Free for Chat). Gdy ktoś ma taki status - proszę bardzo, widać sie nudzi i chce sobie pogadać. Ale już status “Nie przeszkadzać” (Do Not Disturb) to co innego. Wtedy widać ktoś nie ma czasu, może pracuje (tak, są tacy ludzie!), czy robi coś ważnego i nie chce aby mu zawracano głowę duperelami? Proszenie o autoryzację to jeszcze jedna sprawa. Zwykle, gdy ktoś prosi mnie o autoryzację bez wyraźnego powodu, a ja nie rozpoznaję jego JID, nie kojarzę zupełnie, to nie udzielam. Przecież rozmawiać można i bez autoryzacji, prawda? Większość rzeczy jakie napisałem nie dotyczy najpopularniejszego w naszym kraju komunikatora. Ale i użytkownicy Gadu-Gadu powinni wiedzieć, że opis statusu “DND” oznacza “nie przeszkadzać”. Akurat ten skrót jest stosowany raczej często. Niestety, nawet “uświadomieni” nie zawsze wiedzą, że nie nalezy pisać wtedy o głupotach.

E-mail. Zasady grzeczności wymagają, aby w e-mailu, który jest jak by nie patrzeć następcą tradycyjnego listu, podpisać się. Przedstawić swój problem, w formie grzecznej, najlepiej by było zgodnej z regułami ortografii i języka polskiego, a także w formie zgodnej z tzw. netykietą. Może i ja jestem purystą językowym, ale uważam, że używanie polskich znaków, wielkich i małych liter to przejaw szacunku do odbiorcy. Zwłaszcza w listach bardziej oficjalnych. Nie wyobrażam sobie wysyłania e-maili do obcych osób, które wypełnione by były błedami, napisane niechlujnie i zastosowanymi emotikonkami czy akronimami. Gdy już z tą osobą będziemy w bliższych kontaktach, a ona też będzie używała takich rzeczy jak emotikonki - dlaczego nie. Pierwszy kontakt powinien być jednak w miarę “oficjalny”. Choć (ale to już dotyczy innego tematu), przyznaję, czasami pisanie bez emotek jest trudniejsze, niz zwyczajnie.

A, jeszcze wspomnę o znakach przestankowych. Zalecam ich używanie. Zwłaszcza znaku zapytania. Znam kilka osób, króre gdy pisza poprzez GG to ich nie stosują i ja się dziwnie czuję, gdy widzę wiadomość “zabrales klucze”. Mam się zastanawiać czy zabrałem jakieś klucze czy mam odpowiedzieć że ich nie zabrałem. Jak by tam na końcu był znak zapytania to by od razu każdy wiedział o co chodzi.

Zostaw komentarz

Dozwolone są niektóre znaczniki XHTML, jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym blogu stosowana jest wtyczka antyspamowa Spam Karma. Jeżeli Twój komentarz nie pojawia się, lub po jego dodaniu otrzymujesz pustą stronę - poczekaj, komentarz został dodany, ale albo oczekuje w kolejce, albo został mylnie zakwalifikowany jako spam - spokojnie, gdy zajrzę do panelu administracyjnego to uratuję go.