Polityka… i internet (part 2).
Pamiętacie poprzedni wpis dotyczący tego tematu? Tam opisywałem strony internetowe Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, SDPL i SLD. Dziś przyszedł czas na kilka innych partii i komitetów wyborczych.
Przypominam, że opis jest tylko pod względem technicznym, nie odnoszę się do programu danej partii. I radzę jakości WWW nie traktować jako wyznacznika w nadchodzących wyborach parlamentarnych i prezydenckich.
Dziś zaczniemy od strony Ligi Polskich Rodzin. Pierwszy ruził mi się w oczy ogromny baner kandydata na prezydenta, pana Macieja Giertycha. A nad nim ujrzałem coś co Flashblock zablokował. Ciekawa rzecz - top strony został zrobiony we flashu. Ale co najciekawsze - to są tylko dwa przyciski i animowane logo. Ile błędów w kodzie - to było moje następne pytanie. I nie zawiodłem się - “No DOCTYPE found!”. I co dalej? 510 błędów. Tragedia. Strona jest w całości tabelkowa, ale całkiem wygodna w poruszaniu się, aczkolwiek jak dla mnie jest stanowczo za dużo nagromadzonych obrazków i ogólnie sprawia wrażenie chaotycznej. Sztata graficzna (a właściwie jej brak) to też nie jest rzecz najmilsza.
Platforma Janusza Korwin-Mikke, na której stronę trafiłem z jogga riddle’a wita nas wielkim zdjęciem wspomnianej już w nazwie osoby. Strona mi przypadła do gustu, ładnie zrobiona, da się znaleźć potrzebne, najważniejsze informacje całkiem szybko. Jest DOCTYPE, ale strona tabelkowa, a validator zgłosił 117 błędów. Aczkolwiek - nie jest źle. Całkiem przyjemna.
Teraz chyba gwóźdź odcinka. Na pewno wiele osób na to czekało :) Samoobrona. W wyglądzie nic nadzwyczajnego, układ bardzo klasyczny, przyjemna kolorystyka, całkiem dobrze się to czyta. Ale. Pierwsza próba zajrzenia do kodu ujawnia straszną prawdę. Brak DOCTYPE. Kod w pełni oparty na tabelach. nie powiem już o tym, że na stronie http://www.samoobrona.pl jest zawartość tej strony wklejana po prostu za pomocą ramki… 257 błędów nie jest wynikiem najgorszym. A że strona przezentuje się przyjemnie, w jednolitej kolorystyce, są podane adresy kontaktowe (i telefony) do webmastera. Ogółem - całkiem dobra robota. Ale jakość kodu - mizerna.
Ostatnia na dziś będzie strona Ogólnopolskiego Komitetu Obywatelskiego. Pisałem kiedyś o tym, ale wtedy była “konserwacja serwera”. Czym ona mnie przywitała? Ano tym, że brakuje mi jakiejś wtyczki. I to nawet wbrew moim podejrzeniom nie była Maszyna wirtualna Java. To był QuickTime. A co w tym najdziwniejszego? Że ja QuickTime mam. Alternative, ale dotychczas zawsze działał :) No, ale do rzeczy. Brzydki top (oczywiście flash), wolno działajace menu pod nim (chyba JS), bliżej niepotrzebne “Menu użytkownika”, zainstalowany jakiś darmowy system liczników… Strona oparta o jPortal2, oczywiście na tabelkach, nawet posiada DOCTYPE dla HTML 4.01 Trans. Co mnie rozśmieszyło?
<!-- sekcja noscript widziana jest jedynie przez wyszukiwarki - nie usuwac!! -->
<noscript><a href=http://www.bit.win.pl>Projektowanie stron internetowych</a>
Tylko przez wyszukiwarki.. hmm… Chyba jednak nie… Walidacja zgłosiła 67 błędów, co jest wynikiem wydawało by się dobrym, ale… na stronie głównej informacji jest mało, a strona wydaje się strasznie uboga.
Jeszcze raz okazało się, że strony przeznaczone dla szerokiej publiczności są robione niedbale i z całkowitym pominięciem zasad dobrego webmasteringu. Wiem, można to uznać za ględzenie nawiedzonego geeka, ale po coś te standardy tworzone były w końcu, prawda?