Pewna firma, systemy i święte wojny

Jest w świecie IT pewna firma, mająca swoją siedzibę w Redmond w stanie Waszyngton, w USA. Ulica Microsoft Way 1. Ktoś jeszcze nie wie o jaki koncern chodzi?

Owa firma jest faktycznym monopolistą na rynku systemów operacyjnych dla komputerów domowych. 90% komputerów domowych “chodzi” pod jakąś z odmian systemów rodziny Windows. Z tego powodu, Komisja Europejska i inne instytucje antymonopolowe naciskają na Microsoft, aby zmienił swoją politykę. Ta jest bardzo agresywna, często dopuszcza niewłaściwe praktyki. Właśnie takie jak dołączanie do ssytemu jakiś programów za darmo aby zapewnić im większy udziałw rynku, tworzenie zamkniętych standardów, utrudnianie współpracy z innymi firmami i tak dalej.

Konkurencją dla Microsoft staje sie dzisiaj ruch Open Source. A jego “flagowym okrętem” jest system operacyjny GNU/Linux. Linux, gdy tylko powstały łatwe dla przeciętnego użytkownika dystrybucje, pozwalajace na bezproblemową instalację i konfigurację, przyciąga do siebie już nie tylko geeków, czy inne osoby bardziej “techniczne”. Nie, coraz więcej zwykłych ludzi chce zobaczyć jak naprawdę sprawuje sie ten darmowy system. To, ze jest on darmowy (ewentualnie bardzo tani), to główna jego zaleta. Oczywiście nie jedyna. Ale “święte wojny” między zwolennikami Linuksa i Windowsa wybuchają na róznych forach internetowych z częstotliwością co najmniej jednej miesięcznie. Nawet, jeżeli już wszyscy wiedzą, że ta jałowa dyskusja nie prowadzi do niczego.

Pojawiają się też głosy, które mówią, że żaden z wymienionych systemów nie jest dobry, a najlepszy jest jakiś inny. Czy to FreeBSD, czy MacOS czy cokolwiek innego z nieprzebranej ilości systemów i ich dystrybucji.

Ale, pójdźmy dalej tropem firmy z Redmond. Przez zwolenników Linuksa jest ona często określana różnorodnie bardzo - M$, Mikrosyf, Mikroświń, a ich produkt to Winda, Winshit i tym podobne. Skąd bierze się ta nienawiść do firmy MS i jej produktów? Jest to na pewno spowodowane niechęcią firmy MS wobec Linuksa i środowisk Open Source, prowadzenie negatywnej kampanii przeciwko otwartym programom, monopolistycznymi praktykami… Ale nie tylko. Otóż, zauważam, że wyrażanie swojej niechęci do Microsoftu jest uważane jako przejaw “dobrego smaku”. Nienawiść do MS staje się czynnikiem podwyższającym ego danej osoby, pozwala ono podwyższyć się danej osobie w grupie.

Nienawiść jest często zjawiskiem bardzo powierzchownym. Zwłaszcza zadziwia mnie, gdy osoby używające systemu Windows i nie mające żadnego związku z Linuksem mówią pogardliwie, że ich “Winda znowu sie powiesiła, ja temu Gejtsowi dokopię”. SKoro się system nie podoba, to co za problem go zmienić? No tak, wtedy wychodzi często pojawiający się argument “pod Linuksem gry nie chodzą”, ewentualnie “ja bym zmienił, ale siostra/brat/rodzice używają Windows”. Gry.. nowe tytuły coraz częsciej pojawiają się też w wersji na Linuksa, istnieje mechanizm Cedega pozwalający na teoretycznie na granie gry Windowsowe pod Linuksem… A co do drugiego argumentu - można mieć dwa systemy operacyjne. Kto broni? Zawsze mnie śmieszy gdy osoby “nienawidzące M$” używają tylko i wyłącznie Windows.

Używanie Linuksa pochodzi ostatnio pod przejaw czegoś w stylu “zaawansowania”. Osoby pracujace pod Linuksem są postrzegane jako “hakerzy”, osoby doświadczone komputerowo. I z tego się rodzi też takie myślenie, że Linux jest trudny. Nic bardziej mylnego, najnowsze systemy mogą byc naprawdę proste, nawet dla laika w dziedzinie komputerów. Jest tylko jedno - Linux wymaga myślenia. Nie wszystko się da załatwić reinstalacją, klikaniem “Next” itp. Trzeba czasami poszukać na forach internetowych jakiegoś rozwiązania, czy wpisać jakieś polecenia w konsoli. Czy to jest straszne?

Ale wracając do Microsoftu. Zadam tylko pytanie szanownym czytelnikom. Czy uważacie, że firma Microsoft zrobiła coś dobrego w ciągu 30 lat swojego istnienia? Czy może tylko i wyłącznie same złe rzeczy? Wypuściła same beznadziejne produkty?

Liczba komentarzy: 12

»
  1. #1 Jenot
    wrzesień 26, 2005 godzina 11:51

    MS robi dobre myszy. :)

  2. #2 Nivertius
    wrzesień 26, 2005 godzina 12:00

    I gry - patrz Freelancer ;-D

  3. #3 Nazon
    wrzesień 26, 2005 godzina 12:30

    Co dobrego?

    - tworząc IE wprowadziła konkurencję na "rynku" przeglądarek internetowych - a podobno konkurencja jest bodźcem rozwoju… (no niestaty za bardzo sie potem rozpędziła i zmonopolizowała ten sektor zarazem prawie hamując rozwój)

    - jakby na to nie patrzeć umożliwiła "przeciętnemu kowalskiemu" korzystanie z komputera bez konieczności ciągłego wzywania "ekspertów i innych specjalistów" (ech te czasy… DOS. EMS, XMS) - w czasach pierwszych "okienek" dla pecetów linux był jeszcze "czarną magią"

    - no ten tego… ba razie nic więcej mi nie przychodzi do głowy ;) - może trzeba będzie się bliżej przyglądnąć jakiemuś nowszemu Windowsowi (bo w sumie 2K nie był aż taki zły - całkiem stabilnie chodził)

  4. #4 Cyber Killer
    wrzesień 26, 2005 godzina 12:33

    Co dobrego zrobił m$?

    - wydają fajne gry (bo sami ich nie robią :-P ).

    - eee?

    Jedyny dobry OS spod znaczka m$ to m$DOS, ale to tylko dlatego, że Bill wykradł bo IBM'owi. Więc znowu to nie ich własny produkt.

    A co złego robi m$? Jedno słowo: Patenty!!!

  5. #5 sir_skiner
    wrzesień 26, 2005 godzina 14:30

    Office i Windows XP nie sa zle, ostatnio sie przekonaem do WinXP, bo mi karte tv dobrze obsluguje :>

  6. #6 Nazon
    wrzesień 26, 2005 godzina 14:32

    @sir_skiner:

    mówisz o Open Office? ;>

    bp,mspanc :)

  7. #7 sir_skiner
    wrzesień 26, 2005 godzina 14:38

    OO syfilo do wersji 2.0, teraz lepiej, ale ciagle wooolne ;p

  8. #8 kolo
    wrzesień 28, 2005 godzina 15:05

    Pierwsze okienka miał mac. Od dosa lepszy unix. MS Windows XP- nie narzekam, wg mnie do domu jak znalazł, ale tylko w wersji profesional (home okrojony). No i niesamowity marketing. Tego nie jden koncern musi pozazdrościć. Pogratulować, niezależnie od tego, jakie mamy tego konsekwencje.

  9. #9 Nazon
    wrzesień 28, 2005 godzina 15:08

    Workbench nie był wcześniej niż na Maku? Że o Geosie na C64 nie wspomnę ;>

    Chyba że chodzi Ci o kompletny graficzny OS.

    no w sumie przy kolejności tez nie będę sie upierał - jakoś nigdy nie miałem większej i dłuższej styczności z makami

  10. #10 Ktos
    wrzesień 29, 2005 godzina 10:12

    Pierwszym GUI był eksperymentalny interfejs Xeroksa "Alto". Pomysł skradziony przez Apple, stał sie Macintoshem, potem skradziony przez MS stał sie Windowsem :) Tak wygląda przynajmniej oficjalna historia :)

    1973 - Alto

    1984 - Mac

    1985 - Workbench

    1995 - Windows 95 ;)

  11. #11 Nazon
    wrzesień 29, 2005 godzina 12:33

    No cóż zdarza się mylić ;)

    Ale nie umiejscowiłeś GEOSa na swojej liście ;)

  12. #12 Notatki na piasku » Bill Gates kończy 50 lat
    październik 28, 2005 godzina 20:04

    [...] Jak to zostało ładnie określone, i jak ja już pisałem mniej więcej miesiąc temu to jest taka “niezmienna moda wśród gimnazjalistów już od paru lat”. Chodzi o życzenie śmierci Billowi, utyskiwanie na Microsoft i Windows. Jak pisałem - strasznie mnie śmieszy, gdy osoby nienawidzące Windows używają tego systemu. [...]

Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback

Zostaw komentarz

Dozwolone są niektóre znaczniki XHTML, jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym blogu stosowana jest wtyczka antyspamowa Spam Karma. Jeżeli Twój komentarz nie pojawia się, lub po jego dodaniu otrzymujesz pustą stronę - poczekaj, komentarz został dodany, ale albo oczekuje w kolejce, albo został mylnie zakwalifikowany jako spam - spokojnie, gdy zajrzę do panelu administracyjnego to uratuję go.