WebJunior

Za pewnym linkiem na forum gazeta.pl trafiłem na stronę WebJunior traktującą o podstawach tworzenia stron WWW. Ma to być pomoc dla początkujących webmasterów. I dobrze. Bo to potrzebne jest. Niestety im dalej czytałem tym się bardziej załamywałem…

Czas na kilka “ciekawostek” z tej strony…

Dawno minęły czasy,gdy tworzenie stron internetowych opierało się wyłącznie na edycji samego kodu HTML i tym samym wymagało to jego znajomości w stopniu więcej niż podstawowym.
Wyniki takiej edycji były dość mizerne pod względem samego wyglądu stron www.
Ot,po prostu sam tekst z wieloma odsyłaczami i co najwyżej kilka obrazków jako logo strony.
Jedyną zaletą (jak na owe zamierzchłe czasy !!!) była mała pojemność strony co czyniło,że ładowała się dość szybko.
Jednak w dzisiejszych czasach szybkich łączy i wydajnych komputerów tworzenie tak ubogich stron to anachronizm !!!
Dzisiejsze strony powinny po prostu
DOBRZE WYGLĄDAĆ ! ! !
A więc jedno mamy już ustalone.
Używamy
edytorów trybu graficznego
ze względu na ich same zalety !!
!
A kto by się męczył dzisiaj w samym HTML-u ???
[złamania linki zachowane z oryginału, odstępy niekoniecznie - przyp. Ktos]

Sposób stworzenia nawigacji tej strony też mi się nie podoba… Ale o tym innym razem może, czas na kolejne “super porady”…

Jaka jest najlepsza przeglądarka internetowa ?

Na to proste ( tylko trzy wyrazy ;) ) pytanie odpowiedź nie jest tak oczywista i jednoznaczna.
Można by rozwinąć temat na kilkuwątkowe podtematy dotyczące podstawowych parametrów przeglądarki internetowej jak:
o wydajność ;
o łatwość obsługi ;
o współpraca z dodatkowymi modułami (JAVA,Shockwave) ;
o łatwa konfigurowalność ;
o popularność wśród użytkowników ;
o itp,itd.

Skoncentrujmy się na jednym z nich,czyli:

popularność wśród użytkowników .

POPULARNOŚĆ

to ten “parametr”,który jest najistotniejszy
dla każdego użytkownika Internetu.

To popularność sprawia,że wszystkie strony w Internecie są przystosowane do tej akurat a nie innej- przeglądarki.

To popularność sprawia,że już same programy do tworzenia stron www są dostosowane do tych najpopularniejszych przeglądarek a nie innych.

Czy chcemy tego,czy nie - czy nam to się podoba,czy też nie,ale:
najpopularniejszą przeglądarką na świecie jest…
INTERNET EXPLORER [tekst alternatywny dla tego obrazka co był tutaj: "* The BEST in the World ! ! ! *" - przyp. Ktos]

Ale to jeszcze nie jest naprawdę załamujące…

trudno uznać za rewelację np. możliwość blokowania samootwierających się okienek reklamowych (tzw.PopUp).
Najpopularniejsza przeglądarka internetowa - Internet Explorer
- NIE MA tej “złudnie przydatnej” funkcji ! [ciekawe, czemu w SP2 ją dodali - przyp. Ktos]

“Złudnie przydatnej” ponieważ faktycznie te samootwierające się okienka służą reklamie…i nie tylko.
Blokując te okienka NIE MIAŁBYM okazji otrzymania ZA DARMO (!!!) kilkunastu arkuszy papieru wysokiej jakości do drukarek atramentowych od firmy Hewlett-Packard,które to przysłano mi po wypełnieniu króciutkiej ankiety właśnie w okienku “PopUp”(wyskoczyło mi ono na ekran przy przeglądaniu ich stron internetowych).
Nie miałbym też okazji otrzymania specjalnej edycji programu firmy SOFTIMAGE.
Nie miałbym także okazji…kilku innych o których nie wspomnę z powodu mojej…skromności ;)
Może więc dobrze,że Internet Explorer nie ma możliwości zablokowania PopUp-sów ;)
Inaczej wiele bym stracił.Co więcej - nawet nie wiedziałbym,że są takie oferty !!!
Polecam więc:
NIE BLOKOWAĆ OKIENEK “POPUP” !!!
Często zaglądać na strony Internetowe producentów sprzętu,oprogramowania !!!

A co było jeszcze dalej? Zaczęło się całkiem przyjemnie:

Zanim umieścimy w Internecie naszą,świeżo zrobioną stronę www,należałoby sprawdzić ją pod względem poprawności kodu HTML.
Służy do tego funkcja znana pod nazwą :VALIDATOR.

Ale to co dalej nastąpiło było tak załamujące, że stronę od razu skreśliłem:

W wyniku powyższych testów otrzymamy cały zestaw błędów,które
przytłoczą nas swoją ilością :(

Czy warto je poprawiać ???

Odpowiedź jest prosta : NIE WARTO !!!

Stwierdzam to z całą stanowczością mają na uwadze fakt,że…

ŻADNA strona w Internecie nie jest bezbłędna !!!

Żadna to jednostka stanowiąca 99.999 % ;)

Tyle stron zamieszczonych w Internecie zawiera błędy związane z brakiem poprawności kodu HTML do standardu W3C .

Strona nawet z takimi błędami działa prawidłowo i o to chodzi - żeby widoczna była jej zawartość w Internecie.

Stosujmy pierwszą metodę tabeli [tabeli?! - przyp. Ktos] i pamiętajmy aby ZAWSZE strony robić dostosowane do rozdzielczości ekranu 800×600 pikseli - pomimo,że sami stosujemy wyższą.

Bierzmy przykład ze znanych portali.

Tam są prawdziwi fachowcy od stron www i wiedzą jak je robić najlepiej.

Ja się o tych fachowcach i rozdzielczości 800×600 nie wypowiem…

Już sądząc po tych wybranych cytatach (zwłaszcza na temat walidatora) widać, że strona jest… słaba, ale dodajmy jeszcze kilka rzeczy - aby wejść trzeba kliknąć na durnego flasha, do tego okropna szata graficzna, złe stosowanie kolorów (po co wszystkie uśmieszki są zielone, dlaczego nie używane jest po prostu podkreślenie tylko kolor), do tego jakość kodu (”<font face=”Verdana” size=”3″> - dawno tego nie widziałem), co prawda tylko 17 błędów na stronie głównej (albo aż 17 ;)), okropnie dużo obrazków, w dodatku w moim odczuciu strona jest BRZYDKA i kojarzy mi się ze stronami gimnazjalistów… Nie wiem czy autor sam pisał te teksty, czy co, w każdym razie należy pamiętać, że spacja następuje _po_ przecinku lub kropce, przed i po myśliniku, nie ma jej przed średnikiem i dwukropkiem. A co do kodu HTML to stosuje się CSS, a nie znacziki FONT, ale to już tak nawiasem.

Aż mi włosy dęba na głowie stają, gdy widzę, że strona została zrobiona w 2003 roku - ciekawe kiedy ostatnio była aktualizowana, skoro jeszcze o Phoenixie pisze autor ;)

Nigdy taka strona nie powinna być polecana, nikomu! Może i tam jest kilka wartościowych informacji, ale niestety - nie jest tego dużo. Przepraszam autora (który a nuż to może czytać?) o obsmarowanie totalne jego “dzieła”, ale takiej strony ja wstydziłbym się pokazywać wąskiemu gronu znajomych, a co dopiero ponad 17000 osób.

Na zakończenie jeszcze jeden smakołyk. Ja rozumiem potrebę ukrywania programów używanych do tworzenia stron, ale to to chyba przesada:

<meta name=”GENERATOR” content=”Rylec HTMLu XXL Turbo”>

Liczba komentarzy: 12

»
  1. #1 sztywny
    lipiec 11, 2005 godzina 19:38

    ROTFL, ROTFL, ROTFL oraz ROTFL!

  2. #2 Nivertius
    lipiec 11, 2005 godzina 20:11

    Cholera, no jakbym się nie starał, nie mogę znaleść wejścia na strone. No widzę tylko startową opisaną w beznadziejny sposób [mam białe litery na białym tle], ale ani kliknięcie na ogromniaste i brzydkie do tego logo, ani gdziekolwiek indziej nie pomaga.

    Tak tylko chciałem sobie poczytać jakie głupoty ludzie potrafią wymyśleć ;-D

  3. #3 Ktos
    lipiec 11, 2005 godzina 20:14

    Pod "okropnie brzydkim" logiem jest flash, w którego należy kliknąć, aby wejść. Link prowadzi do http://webjunior.w.interia.pl/jun02.htm (o, zapomniałem strony głownej się poczepiać ;)).

  4. #4 Nivertius
    lipiec 11, 2005 godzina 20:31

    Aha, to wszystko dlatego.

    No cóż, po przejrzeniu widzę, że faktycznie to robił jakiś pseudo-utalentowany gimnazjalista, który zjadł wszystkie rozumy. Chyba najgorszą wadą tej strony są pojawiające się wszędzie oceny absolutne [napisane wielkimi litermi]: "ZAWSZE", "NIGDY" itp.

    Są dwie opcje - albo autor zapomniał o tej stronie i jakby ją znów zobaczył, to by się jej wstydził; albo dalej jest gimnazjalistą…

  5. #5 Yano
    lipiec 12, 2005 godzina 14:03

    To jest prowokacja! Nie jest możliwe żeby ktoś był tak głupi ;P

    Albo coś w stylu WEB4ALL. Innego wyjścia nie widzę. :D

  6. #6 Rewolucjonista
    lipiec 12, 2005 godzina 15:12

    ROTFL !

    Co wy macie do gimnazjalistow ? Sam nim jestem i jakos umiem robic w miare dobry kod :)

    Tego goscia powinni zamknac w pokoju bez klamek z miekkimi scianami i puszczac mu przez glosnik ksiazke o standardach sieciowych J. Zeldmana :D

  7. #7 Paweł Ciupak
    sierpień 7, 2005 godzina 22:43

    E tam, stare i znane. I faktycznie prowokacja. Nazwę strony bym zmienił na WebGówniarz. A pozatym też sam jestem gimnazjalistą i umiem jako-taki kod zrobić, np. mój jogger, czy http://www.pawelciupak.webpark.pl/zaremba/.

  8. #8 Internauta
    luty 18, 2006 godzina 21:21

    Ty baran skończony jesteś, głąbie!! Ty pewnie nawet nie wiesz co można zrobić za pomocą doskonałego języka jakim jest HTMl + java script lub PHP!! Zastanów się dobrze co za bzdury tam (na stronie głównej) napisałeś!!

  9. #9 Ktos
    luty 18, 2006 godzina 21:51

    Przepraszam, to do mnie czy do autora WebJunior? :-)

    Bo ja doskonale wiem, co można zrobić przy użyciu języków HTML, XHTML, ECMAScript i PHP :-)

  10. #10 Dot
    luty 19, 2006 godzina 00:15

    Ekhm… Albo znalazł się autor, albo ktoś o kiepskim smaku i nie potrafiący czytać tekstu ze zrozumieniem się rzuca :P

    Chociaż sądząc po użytym języku - prawdopodobnie autor, który się rzuca na to, że obsmarowałeś jego stronę. Jakbym miał władzę absolutną w internecie, to pisanie takich steków bzdur byłoby prawnie zabronione, a każdego, kto takiego przestępstwa się dopuści (czyt. wypuszczania takich tekstów w świat)… Nie wiem, co by spotkało, nie przychodzi mi do głowy odpowiednia kara :D

  11. #11 Dot
    luty 19, 2006 godzina 00:33

    P.S.
    Zerknąłem na stronę:
    http://webjunior.w.interia.pl/jun04.htm
    I sam koniec (ostatni akapit). No kruca, jak mógł zapomnieć adresu własnej strony? ;D

  12. #12 szuvar
    sierpień 3, 2006 godzina 14:00

    jak stałem tak usiadłem
    Nallepsze, że interia to dalej trzyma :D

Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback

Zostaw komentarz

Dozwolone są niektóre znaczniki XHTML, jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym blogu stosowana jest wtyczka antyspamowa Spam Karma. Jeżeli Twój komentarz nie pojawia się, lub po jego dodaniu otrzymujesz pustą stronę - poczekaj, komentarz został dodany, ale albo oczekuje w kolejce, albo został mylnie zakwalifikowany jako spam - spokojnie, gdy zajrzę do panelu administracyjnego to uratuję go.