O telezakupach Mango Gdynia
Chciałbym napisać o telezakupach Mango. Tam teraz sprzedają klawiaturę “Foldable” czy jakoś tak, która jest zrobiona z jakiejś takiej gumy i daje się zwijać i myć i w ogóle jest “cudowna”. I tak co do kilku podanych tam “faktów” się postanowiłem odnieść. Po pierwsze co do tego, że jest obliczona na 2 miliony uderzeń. W minutę napisałem 333 znaki = zrobiłem nawet nieco ponad 333 uderzenia. Co oznacza, że 2 mln starcza na nędzne 100,1 godziny pisania! Chyba, że to dotyczy jednego klawisza. Wtedy uznajmy, źe napisałem około 14 liter “i” w ciągu minuty. To nam daje 2380 godzin klikania, co już jest ciekawszą wartością - przy 3 godzinach dziennie to nam daje prawie 800 dni pracy. Dwa lata. Ale ja tu mówię, o pojedynczym klawiszu, i to stosunkowo rzadko używanym. Trzeba by było policzyć jakieś spacje bądź entery. Jak tak, to te 2 mln uderzeń “o wiele dłużej niż normalna klawiatura” jest wartością bardzo małą. I na pewno nie większą niż dla standardowej klawiatury. A czy to naprawdę dotyczy pojedynczego klawisza? Czy całej klawiatury? Bo ja lekko tekstu reklamowego nie rozumiem…
Teraz następne rzeczy - jest pokazane jak sekretarka siada na klawiaturze i klawiatura jest złamana. No i co? Przecież to niemożliwe! A złamanie w taki sposób jak tam pokazane od siedzenia na klawiaturze jest jeszcze bardziej niemożliwe. Jeżeli się siądzie na klawiaturze to się ona nie złamie tak, że spód pozostanie cały, a góra nie. Raczej odwrotnie… Wypadające klawisze? Nigdy nie widziałem czegoś takiego. Może 5 lat używania klawiatury to za mało aby ją tak zużyć? Co do jedzenia, picia i tak dalej to się zgodzę, że to zabójstwo dla klawiatury jest.
Kolejna rzecz. Podobno mam się obawiać o bezpieczeństwo mojej drogiej klawiatury. Ale chyba nie aż tak, aby kupić sobie drugą klawiaturę za 129 zł! To cena stanowczo za wysoka jako zastępnika dla pokazanej na filmiku reklamowym klawiatury będącej do kupienia za około 50 zł. A że gumowa klawiatura może być zabawką dla niemowlaka… Dzięki, już widzę jak za 130 zł kupię zabawkę dla niemowlaka…
Klawisze, “których nie mają tradycyjne klawiatury”. To ma być zaleta “Foldable”. A jakież to klawisze? Sleep, Wake Up, Power i (uwaga!) Print Screen!. I dwa klawisze spacji (podzielili jeden klawisz na dwa). Cóż za super klawisze! Szkoda tylko, ze teraz pierwsza lepsza klawiatura z supermarketu takie ma…
To, że klawiaturę można zwinąć i mieć ze swobą jest fajne - dobra rzecz czasami. Ale co do współpracy z podanymi systemami… No nie wydurniajcie się. Ja wiem, że te reklamy są dla komputerowych nowicjuszy, ale klawiatury współpracują ze wszystkim - nie ważne czy to jest Windows XP, Me, 98 czy 2000. Z 95 czy Linuksem czy BeOSem też zadziała - w końcu jest podłączana przez przejściówkę USB->PS/2 (do komputerów “starszej generacji”) - nawet z DOSem zadziała. A że może być podłączona przez czyste USB z komputerami nowszymi “w tym z laptopem”? No to podłączcie do mojego laptopa. On nie ma USB. Komputer nowszej generacji niekoniecznie równa się laptop…
Co do cichości tej gumowej zabawki się nie wypowiem, bo nie widziałem w akcji. Możlwe, że jest naprawdę cicha i to jest dobra rzecz.
Telezakupy są dla idiotów? Ta klawiatura to już jeden przykład naciągania ludzi, podawania głupich danych, wyssanych z palca informacji, durnych reklamowych filmików. Drugim przykładem jest “mini aparat cyfrowy” o rozdzielczości 640×480. Ale tej wartości nie podadzą, no bo po co? A PhotoBlocker chroniący przed fotoradarem? Którego zasada działania jest banalna… A że nie działa zawsze (na przykład w dzień - bo wtedy się nie używa lampy błyskowej) to już inna sprawa…
Liczba komentarzy: 2
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback
czerwiec 30, 2005 godzina 12:55
ten sklep z mojego miesta też mnei rozwala czasami XD
czerwiec 30, 2005 godzina 14:32
co do aparatu to chyba ma jeszcze mniejszą rozdzielczość:
http://www.mango.pl/shop.html?akcja=spd&dzial=14&id=243&poz=
352×288 wow, no ale w sumie w cenie 99 zł, to jeszcze nie tak drogo… gorzej jakby to za 299 sprzedawali